Czy podanie danych osobowych ex-posła w relacji prasowej z parlamentu może naruszać jego prywatność?

A teraz coś z całkiem innej beczki: czy artykuł prasowy, w którym podane są dane osobowe ex-posła podejmującego działania prawne zmierzające do uchylenia immunitetu innemu posłowi może naruszać jego prywatność? Czyli jak ma się ochrona danych osobowych osób podejmujących pewne działania publiczne do przysługującego nam prawa dostępu do informacji publicznej? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 19 maja 2016 r., sygn. akt I ACa 1056/15).

Sprawy miały się następująco: ex-poseł na Sejm RP (imię i nazwisko także z daleko idącej ostrożności procesowej — dość rzec, że postać to barwna, a mandat sprawował w l. 1993-97), do wiadomości redakcji) skierował powództwo przeciwko kilku wydawcom prasowym żądając m.in. usunięcie jego danych osobowych z publikowanych artykułów, przeprosin oraz zadośćuczynienia. Naruszenie dóbr osobistych miało polegać na publikacji artykułów, w których opisano posiedzenie komisji sejmowej, na której rozpatrywano złożony przez owego ex-posła wniosek o uchylenie posłowi Romanowi K. immunitetu poselskiego (a chodziło o prywatny akt oskarżenia z art. 216 par. 2 kk).

Przebieg posiedzenia komisji poselskiej był jawny i został opublikowany w biuletynie (zabawne: był opublikowany, ale nie jest, por. protokół komisji regulaminowej i spraw poselskich z 3 kwietnia 2012 r. — wyrok SA w Warszawie o sygn. akt I ACa 682/15, w którym stwierdzono, że publikacja danych osobowych powoda na stronie internetowej Sejmu narusza jego dobra osobiste niestety nie doczekał się publikacji w sieci).
Na podstawie tych danych PAP stworzyła i rozesłała depeszę pt. „Komisja regulaminowa za uchyleniem immunitetu posłowi RP”, w której opisała spór podając nazwiska zainteresowanych oraz przytoczyła wulgarny wyraz, którego dotyczył akt oskarżenia. Na podstawie tej depeszy media pisały o sprawie, włącznie z tym, że oskarżony ma ex-posła za „największego pieniacza w historii polskiego sądownictwa” oraz że swego czasu siedział w więzieniu (zresztą „za wystąpienie z mównicy sejmowej”, co nie do końca jest prawdą).

Sąd I instancji oddalił powództwo, ponieważ pozwani wykazali okoliczności wyłączające bezprawność naruszenia dóbr osobistych (obalili domniemanie bezprawności wynikające z art. 24 kc).
Owszem, poprzez wskazanie imienia i nazwiska ex-posła doszło do naruszenia jego prawa do prywatności oraz godności i dobrego imienia — a to przez to, że pojawiło się ono wraz z opisową wypowiedzią oskarżonego, który wyraził się obraźliwym słowem „zaczynającym się na „s” i kończącego na „syn”. Jednak naruszenie to nie było bezprawne: sprawozdanie było zgodne z prawdą, przebieg zdarzeń został opisany rzetelnie, nie było komentarza odredakcyjnego lub odautorskiego — a w dodatku nazwisko zostało przecież podane także w oficjalnym biuletynie parlamentu.

art. 3a ust. 2 UoODO
Ustawy (…) nie stosuje się również do prasowej działalności dziennikarskiej w rozumieniu ustawy — prawo prasowe oraz do działalności literackiej lub artystycznej, chyba że wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą.

Zdaniem sądu powód nie mógł domagać się ochrony danych osobowych także dlatego, że zgodnie z art. 3a ust. 2 UoODO prasie przysługuje tzw. immunitet prasowy jeśli chodzi o przetwarzanie danych osobowych w treści publikacji, natomiast art. 14 ust. 6 prawa prasowego zezwala na publikację szczegółów z prywatnego życia jednostki, chyba że wiąże się to z jej działalnością publiczną (a jest nią m.in. piastowanie mandatu parlamentarnego oraz współkierowanie tytułem prasowym — znacznie wcześniej powód był zastępcą oskarżonego jako redaktora naczelnego w tygodniku).

Od niekorzystnego orzeczenia apelował powód, zaś sąd II instancji częściowo przychylił się do jego stanowiska. Różnica w ocenie odnosiła się do dwóch zasadniczych kwestii:

  • wniesienie prywatnego aktu oskarżenia przeciwko posłowi oraz wniosku o uchylenie immunitetu poselskiego nie miało związku z prowadzeniem przez powoda działalności publicznej (przypomnijmy, że sprawował on mandat poselski w l. 1993-97);
  • złożenie wniosku o uchylenie immunitetu poselskiego nie oznacza wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych wnioskodawcy — zarazem ujawnienie tożsamości wnioskodawcy w komunikacie prasowym nie było konieczne.

Sąd wskazał, że zgodnie z ustawą o Polskiej Agencji Prasowej ma ona obowiązek upowszechniać stanowiska władza państwowych — zaś jej informacje należy przez to traktować jako przekazy obiektywne i w pełni wiarygodne — zaś zgodnie z art. 41 prawa prasowego publikacja zgodnych z prawdą i rzetelnych sprawozdań z jawnych posiedzeń organów kolegialnych podlega ochronie prawnej — to jednak opublikowanie danych osobowych ex-posła w relacji z posiedzenia komisji sejmowej, wraz z wypowiedziami naruszającymi dobre imię powoda, stanowiła bezprawną ingerencję w prywatną sferę życia jednostki.

Co więcej: skoro w orzeczeniu I ACa 682/15 prawomocnie stwierdzono, że publikacja danych osobowych w biuletynie sejmowym stanowi bezprawne naruszenie dóbr osobistych jednostki, to dalsza publikacja tych samych danych w prasie jest równie bezprawne. Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej prawo to ulega ograniczeniu m.in. ze względu na ochronę prywatności jednostki (por. Informacja publiczna a ochrona prywatności jednostki — czyli dlaczego opublikowanie pewnych danych w BIP może być bezprawne).
Nakłada się na to zakaz publikowania w prasie danych osobowych pokrzywdzonych, świadków i poszkodowanych (art. 13 ust. 2 prawa prasowego) — zatem publikacja imienia i nazwiska ex-posła w artykule prasowym naruszała i tę normę.

Stąd też decyzja o zmianie zaskarżonego wyroku: pozwani mają obowiązek zanonimizować dane osobowe powoda (zastępując jego imię i nazwisko inicjałami [usunięte]) oraz opublikować lub przesłać listownie na ręce powoda przeprosiny za niezgodne z prawem podanie danych osobowych oskarżyciela prywatnego, który nie udzielił na to zgody — gdzie w treści przeprosin mówi się o [imię i inicjał nazwiska usunięte].

EDIT [27 maja 2017 r.] na żądanie osoby zainteresowanej usunięto imię oraz inicjały ex-posła na Sejm RP.