Czy umowa zawarta z parabankiem jest nieważna z mocy prawa?

A skoro za nami krótka saga bankowa (darmowe podstawowe konto bankowe, przeniesienie rachunku między bankami, zwolnienie ex-prezesa banku z pracy), to warto odnotować ciekawe pytanie prawne, z którym powinien wkrótce zmierzyć się Sąd Najwyższy (sprawa ma sygnaturę III CZP 109/16) — a które sprowadza się do kwestii: czy umowa zawarta z parabankiem jest nieważna — jeśli dotyczy czynności zastrzeżonych dla banków?


umowa zawarta parabank nieważna

Zdjęcie czysto ilustracyjne (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Oto Sąd Okręgowy w Szczecinie przedstawił do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie prawne:

Czy wykonywanie przez podmiot nie będący bankiem i nie posiadający wymaganego zezwolenia czynności bankowych wskazanych w art. 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. prawo bankowe powoduje bezwzględną nieważność czynności w świetle art. 5 w zw. z art. 170 ust. 1 ustawy Prawo bankowe w związku z art. 58 § 1 kc, czy też skutki takich czynności regulowane są wyłącznie normą art. 170 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe?​

Problem dotyczy skuteczności umów dotyczących czynności, na które ustawowy monopol mają wyłącznie banki (zgodnie z art. 5 ust. 1 prawa bankowego są nimi m.in. przyjmowanie wkładów pieniężnych (lokat), prowadzenie rachunków bankowych, udzielanie kredytów, etc.) — umów, na podstawie których takie usługi świadczą inne podmioty (popularnie nazywane parabankami).

Warto bowiem przypomnieć, że zastrzeżenie prawa do wykonywania czynności bankowych wyłącznie przez banki (por. art. 5 ust. 4 prawa bankowego) skutkuje odpowiedzialnością karną dla osoby, która zdecyduje się na prowadzenie działalności w zakresie gromadzenia środków w celu udzielania z nich pożyczek, kredytów lub ryzykowania tymi pieniędzmi w inny sposób (zgodnie z art. 171 ust. 1 prawa bankowego można dostać za to do 5 lat pozbawienia wolności i do 10 mln złotych grzywny; ba, samo stosowanie w nazwie pojęcia „bank” podlega karze — por. O rzekomym zakazie użycia wyrazu „bank” w firmie spółki oraz Nielegalne używanie nazwy „bank” a orzecznictwo SN).

(Na „czarnej liście” KNF jest o tym cała rubryka z danymi takich parabanków, zawsze warto zerknąć jak się zobaczy super-ofertę inwestycyjną.)

art. 170 prawa bankowego
1. Wykonywanie czynności bankowych bez zezwolenia nie stanowi podstawy do pobierania oprocentowania, prowizji, opłat ani innego wynagrodzenia.
2. Kto otrzymał oprocentowanie, prowizję, opłatę lub inne wynagrodzenie za czynności, o których mowa w ust. 1, jest zobowiązany do ich zwrotu.

Natomiast w ramach konsekwencji cywilnoprawnych przewiduje się… — no właśnie: z jednej strony art. 170 prawa bankowego mówi, że podmiot wykonujący czynności bankowych bez zezwolenia nie nabywa prawa do oprocentowania, opłat lub innego wynagrodzenia, a to, co już otrzymał, podlega zwrotowi — zaś z drugiej strony przecież art. 58 par. 1 kc przewiduje nieważność czynności prawnej, która jest sprzeczna z ustawą — chyba że przepis szczególny przewiduje zastosowanie innych norm.

I mnie coś świta, że w tym akurat przypadku art. 170 prawa bankowego — przewidujący utratę prawa do wynagrodzenia dla podmiotu naruszającego wymogi prawa bankowego — może być tym innym przepisem: parabank prawa do swojego wynagrodzenia nie nabywa, ale klient swojego uprawnienia nie traci.