Czy można obciążyć właściciela zagubionego psa kosztami jego odłowienia?

A skoro teksty o zwierzętach tak dobrze rozgrzewają P.T. Czytelników (por. „Oddanie psa do schroniska JEST przestępstwem porzucenia zwierzęcia”), czas na kolejny nurtujący temat: czy możliwe jest obciążenie właściciela kosztami odłowienia zagubionego psa?


obciążenie kosztami odłowienia zagubionego psa

Obciążenie kosztami odłowienia zagubionego psa jest niedopuszczalne — po prostu nie ma na to przepisu (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wyrok NSA z dnia 20 listopada 2015 r. (II OSK 655/14)
Z treści art. 10a ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, nie można wyprowadzić wniosku, iż gmina może obciążać właściciela odłowionego zwierzęcia w uchwale, której przedmiotem jest opieka i wyłapywanie zwierząt bezdomnych, jakimikolwiek dodatkowymi kosztami. Przywołany przepis art. 10a ust. 3 UOZ określa powinność właściciela zwierzęcia, co nie przekłada się na uprawnienie uchwałodawcy do obciążenia właściciela zwierzęcia konsekwencjami naruszenia tegoż przepisu.

Władze Świdnicy w uchwale z 2010 r. poświęconej wyłapywaniu bezdomnych zwierząt na terenie miasta postanowił, iż „w przypadku ustalenia właściciela odłowionego zwierzęcia, zostanie on obciążony kosztami wyłapania, transportu oraz opieki weterynaryjnej w wysokości wydatków poniesionych przez Gminę Miasto Świdnica”.

Zaskarżoną przez prokuratora przepis uznano za nieważny. Regulacje odnoszące się do wyłapywania bezdomnych zwierząt (art. 11 ust. 3 UOZ w brzmieniu sprzed 2012 r.) nie dają podstawy do obciążania właścicieli zwierząt — które nie są przecież bezdomne — jakimikolwiek kosztami odławiania zwierząt w przypadku ich zabłąkania się, zatem samorząd przekroczył swoje kompetencje (wyrok WSA we Wrocławiu z 8 stycznia 2014 r., II SA/Wr 839/13).

art. 10a ust 3. UOZ
Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna.

Skarga kasacyjna trafiła do NSA, który podkreślił, iż zgodnie z definicją ustawową bezdomne zwierzę to takie, które uciekło, zabłąkało się lub zostało porzucone — i nie można ustalić jego właściciela (art. 4 pkt 16 UOZ). Skoro jednak władze gminy uważają, że można obciążyć właściciela zwierzęcia kosztami jego odłowienia — to oznacza, że muszą uprzednio ustalić tożsamość owego właściciela — to odpada przesłanka bezdomności. A przepisu pozwalającego przerzucić wydatki związane z odławianiem zabłąkanych psów na ich właścicieli nie ma.

Nie ma też znaczenia, że zagubienie się psa może stanowić wykroczenie braku nadzoru (art. 77 kw), a także to, że rzecz dotyczy właścicieli psów, którzy nie dopełnili obowiązku ich oznakowania (art. 10a ust. 3 UOZ, por. „Nawet 5 tysięcy grzywny lub areszt za brak adresówki dla psa”). Obciążenie kosztami odłowienia zagubionego psa jest niedopuszczalne — nie dlatego, iżby było niesłuszne, lecz dlatego, że nie ma po temu podstawy prawnej (to już moje zdanie).

Czy to nie absurd: gmina nie wolno obciążyć właściciela psa, który dopuścił do jego zagubienia, kosztami odłowienia zwierzęcia — bo nie ma takiego przepisu — ale jest taki przepis, że może być karalne to, co sobie gmina „podczepi” pod art. 54 kw?

  • Trochę to pokrętna logika. Zgodnie z nią, nie można obciążyć żartownisia dzwoniącego z fałszywym alarmem bombowym kosztem ewakuacji szpitala, bo szpital nie ma obowiązku ewakuować się kiedy bomby nie ma. A może tak właśnie jest?