Czym różni się inspiracja od opracowania utworu?

Jedno z lepszych pytań, które od zawsze powraca (choćby podczas szkoleń) brzmi: czym właściwie różni się utwór zależny i inspiracja? Korzystanie z opracowania cudzego utworu oczywiście wymaga zgody twórcy utworu pierwotnego — inspiracja jest free — zatem przydałoby się wyznaczyć jakieś jasne kryteria.


Opracowanie utworu inspiracja

Nie ma to jak solidna inspiracja do wesołego spaceru z psem (tak było w styczniu 2016 r., tak jest teraz), (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r. (I CSK 539/13)
Za zasadnicze kryterium odróżniające utwór inspirowany od utworu zależnego, będącego opracowaniem, przyjmuje się takie twórcze zmodyfikowanie elementów dzieła inspirującego, że o charakterze dzieła inspirowanego decydują już jego własne, indywidualne elementy, a nie elementy przejęte.

Autorzy scenariusza do serialu telewizyjnego wystąpili z powództwem przeciwko producentowi filmu reklamowego o odszkodowanie za naruszenie praw autorskich. Ich zdaniem reklama została oparta na pomyśle zaczerpniętym z serialu w takim stopniu — w szczególności głównej postaci filmu — aż doszło do powstania utworu zależnego, zatem korzystanie z niego wymaga zgody twórcy utworu pierwotnego (art. 2 pr.aut.).

Roszczenia zostały prawomocnie oddalone: postać występująca w reklamie to wyłącznie zapożyczenie ogólnego pomysłu, nie przejęcie kreacji bohaterki z serialu — a kilka stycznych punktów nie oznacza powstania utworu zależnego. Nie doszło wszakże do naruszenia integralności serialu, zaś pomysł na połączenie charakterystycznej (acz zanonimizowanej…) ze sposobem wykorzystania w określonym celu polega na odległym skojarzeniu — czyli inspiracji — zatem nie podlega ochronie prawno-autorskiej. Ochronie może bowiem podlegać wyłącznie „sposób wyrażenia”, zaś sam w sobie pomysł zalicza się do domeny publicznej.

Stąd też rozpowszechnianie inkryminowanego filmu reklamowego — jako utworu inspirowanego — nie wymaga zgody twórcy utworu stanowiącego inspirację.

art. 2 pr.aut.
1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.
2. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. W przypadku baz danych spełniających cechy utworu zezwolenie twórcy jest konieczne także na sporządzenie opracowania. (…)
5. Na egzemplarzach opracowania należy wymienić twórcę i tytuł utworu pierwotnego.

Rozpatrując skargę kasacyjną Sąd Najwyższy podkreślił, że dla rozróżnienia utworu zależnego i inspirowanego kluczowe jest istnienie twórczego zmodyfikowania utworu stanowiącego inspirację. Dopiero własny wkład twórcy utworu zainspirowanego świadczyć będzie o twórczym przetworzeniu — a nie o zwykłej przeróbce — utworu inspirującego (który nie jest wówczas utworem pierwotnym). Prawo autorskie wyklucza przecież możliwość ochrony tematu — ochroną objęty jest wyłącznie zindywidualizowany sposób wyrażenia (art. 1 ust. 2(1) pr.aut.), zatem nawet istnienie rozpoznawalnych lecz nie dominujących elementów utworu inspirującego nie świadczy o niczym więcej jak efekcie „emocjonalnego i intelektualnego impulsu wywołanego cudzym dziełem”.

  • Przemysław Walasek

    Dylemat jak rozumiem sprowadza się do rozgraniczenia utworów inspirowanych względem opracowań (tzw. utworów zależnych), więc chyba przydałaby się lekka korekta tytułu?

  • I racja — błąd jest efektem przymiarki czy pisać o „opracowaniu” czy o „utworze zależnym” — zostały obie frazy. Dzięki! :)