O planowanym zakazie wejścia z psem na część szlaków w Karkonoszach

Ciutkę na marginesie ubiegłotygodniowej podpowiedzi jakiego psa powinna wybrać osoba aktywna — śledzę aferę pt. zamykanie szlaków dla psów w Karkonoszach — i nadziwić się nie mogę, że w Karkonoskim Parku Narodowym chyba pojawiły się rośliny inwazyjne — a to pod postacią brzozy smoleńskiej


karkonosze zakaz wprowadzania psów

W Karkonoszach planowany jest zakaz wprowadzania psów na niektóre szlaki. Chociaż mowa jest o rozporządzeniu — czyli chodzi o proces legislacyjny — oczywiście nie ma wiarygodnych informacji o projekcie…


Nie będę dziś pisał jak to fajnie jest połazić z psem po Tatrach (a cóż, że zdecydowanie po słowackich…) ani też pytał jakim cudem ochrona przyrody w takich samych górach cierpi lub nie cierpi od psich łap — zależy po której stronie granicy łapę postawić. Nie będę też po prostu pomstował na to, że nie będzie nam wolno przejść się kilkoma ulubionymi karkonoskimi szlakami (por. „Z psem na Śnieżkę (w Polsce wyżej z psem na legalu się nie da)”).

Dziś napiszę parę zdań o tym, że chociaż rzeczony zakaz wejścia z psem na niektóre szlaki poprowadzone poprzez KPN (por. „Ile wynosi mandat za wejście z psem na teren Parku Narodowego — objęty ochroną ścisłą lub czynną?”) wynikać ma z rozporządzenia — to projekt tego rozporządzenia owiany jest mgłą smoleńską:

  • podstawowe założenie: plan ochrony dla parku narodowego ustalany jest w drodze rozporządzenia Ministra Środowiska (art. 19 ust. 5 ustawy o ochronie przyrody);
  • interesująco wygląda ścieżka legislacyjna takiego aktu: po otrzymaniu od dyrekcji parku narodowego projektu planu ochrony (jako „wsadu merytorycznego”) minister ma 6 miesięcy na jego ustanowienie (czyt.: wydanie rozporządzenia) lub odmowę ustanowienia, jednak odmówić ustanowienia planu ochrony można wyłącznie jeśli jego projekt „jest niezgodny z celami ochrony przyrody”;

art. 19 ust. 5 ustawy o ochronie przyrody
Minister właściwy do spraw środowiska ustanawia, w drodze rozporządzenia, plan ochrony dla parku narodowego w terminie 6 miesięcy od dnia otrzymania projektu planu lub odmawia jego ustanowienia, jeżeli projekt planu jest niezgodny z celami ochrony przyrody, uwzględniając konieczność dostosowania działań ochronnych do celów ochrony parku narodowego. Plan ochrony może być zmieniony, jeżeli wynika to z potrzeb ochrony przyrody.


Karkonosze Samotnia Strzecha Śnieżka

Będę krytyczny: wiele miejsc w Karkonoszach najlepiej wygląda na odległych planach. Z bliska widać: dziki i wrzeszczący tłum, rozdeptane szlaki, śmieci. Kilkunastu w miarę świadomych turystów z psami stanowi większe zagrożenie? (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


  • to oznacza, że projektowanie planu ochrony dla parku narodowego stanowi de facto proces legislacyjny — którego początkowa faza leży całkowicie (?) poza czynnikami politycznymi;
  • stąd prosta konkluzja: cały ten proces objęty jest regułami udostępniania informacji publicznej (art. 6 ust. 1 pkt 1 lit b ustawy o dostępie do informacji publicznej);
  • na razie wszystko się zgadza: w serwisie internetowym Karkonoskiego Parku Narodowego — podmiotu, do którego niewątpliwie stosuje się przepisy ustawy — znajdziemy Biuletyn Informacji Publicznej — w BIP-ie znajdziemy aktualny projekt planu ochrony Karkonoskiego Parku Narodowego (wersja z dnia 23 sierpnia 2016r.);
  • (na marginesie: czy to mi się źle wyświetla, czy źle widzę, ale mapa obszarów objętych poszczególnymi rodzajami ochrony (pkt 18) pokazuje chyba tylko obszary objęte ochroną krajobrazową — zielone to las (może się pokrywa z ochroną czynną?), koloru dla ochrony ścisłej nie widzę. To nie jest takie nieistotne: zgodnie z art. 15 ustawy o ochronie przyrody nie ma możliwości zakazu wejścia z psem poza tereny objęte ochroną ścisłą lub czynną);
  • dokument ma datę 23 sierpnia 2016 r., ale czy jest aktualny? oto jest pytanie: z tego co słyszę trwają negocjacje dotyczące wpuszczenia psiarzy na jeszcze parę szlaków, dyrekcja KPN częściowo ustąpiła z wcześniejszego ortodoksyjnego stanowiska (jeśli ktoś jest zainteresowany pierwotnym planem, można sobie przeszukać treść planu (dokument nr 2) pod kątem frazy „możliwość wprowadzenia psa na smyczy”). W BIP-ie prowadzonym przez Karkonoski Park Narodowy śladu zmian nie ma;

pies w Karkonoszach

Straszna sprawa — ten pies jest w Karkonoszach. Bodajże fragment tej wyrypy ma być zamknięty dla psów (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


  • jest jeszcze wątek stricto legislacyjny: KPN było uprzejme przedstawić nawet projekt samego rozporządzenia Ministra Środowiska (ten akurat ma datę 1 stycznia 2016 r.) — cóż, jeśli doszło już do projektowania takiego aktu, to dokument chyba powinien być w serwisie RCL (ale go nie ma) — przeto naprawdę nie wiem czy to tylko taki wybieg przed szereg czy przez niedopatrzenie faktycznie projektu nie pokazano.

Czy jest się czego bać? Cóż, ja osobiście mam mieszane uczucia: z jednej strony zawsze mogę powiedzieć, że dopóki są otwarte granice pojadę do Czeskiej Republiki, gdzie najwyraźniej psy mają inne oddziaływanie na przyrodę. Z drugiej strony nie ma chyba w Karkonoszach piękniejszego szlaku niż Ścieżka nad Reglami.

Cała nadzieja w tym, że skoro projekt nie jest o wybijaniu zwierząt lub wycinaniu lasów, to miłościwie urzędujący minister Szyszko okaże désintéressement. Może nawet szkoda, że taki pies nie może wyrżnąć paru drzew, być może wówczas mielibyśmy pewność, że to się nie uda…

  • Tervueren

    1. Mapka nie powiększa się po kliknięciu, a szkoda.
    2. Karkonosze, to IMHO jedne z piękniejszych gór i dość przyjazne do wędrówki z psem. Psa/psy zawsze prowadzę na smyczach trekkingowych, więc nie mam pojęcia w czym jego obecność mogłaby przeszkadzać bardziej, niż obecność człowieka, który też często pozostawia po sobie ślady swojej bytności, wraz z mniej przyjaznymi dla środowiska pieluchami, butelkami, „celofanem”, puszkami itp. Tatry niech sobie nawet zaplombują: nie będę robić z psa kozicy, a jak będę chciał połazić w tłumie, to zabiorę go do centrum miasta.

  • Mnie się akurat Karkonosze jakoś wybitnie nie podobają, może właśnie przez te tłumy ludzi w okolicach Śnieżki i schronisk, no i zryte szlaki („Droga Przyjaźni” wygląda jakby nią czołgi się przetaczały). Mało wody, mało krętych szlaków (są tylko dołem).

    Niemniej są to góry, zatem od czasu do czasu staram się je odwiedzić :)

    PS Korzystałem z tej grafiki, większego obrazka nie znalazłem:

    https://uploads.disquscdn.com/images/07c99abb6ac73bf3efd46c93cc6c62343b390053535a2b6b1ecb8642fcf12f12.jpg

  • Marysia oleś

    Może trochę głupie pytanie, ale nie mogę się już połapać w różnych źródłach- te szlaki już są zamknięte? Z odpoczynku w weekend nici? :( Pozdrawiam

  • Nienie :) Jeszcze troszkę — śmiało :)

    Miłego wypoczynku — ale proszę uważać na śnieg, lawiny!