Czy posiadanie broni bez pozwolenia ujdzie na sucho — jeśli w sklepie zapewnili, że pozwolenie nie jest wymagane?

Czy posiadanie amunicji bez pozwolenia jest karalne? A czy można zwolnić się z ewentualnej odpowiedzialności za nielegalne posiadanie broni, na którą wymagane jest pozwolenie, jeśli kupiło się ją w sklepie — a sprzedawca zapewnił, że ten rodzaj broni pozwolenia nie wymaga?


posiadanie amunicji bez pozwolenia

Nie ma śmieciarza nad wędkarza — to prawda ogólna. Prawda szczególna brzmi, że myśliwy też lubi sobie porozrzucać swoje zabaweczki (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2016 r. (III KK 135/16)
Zakup przedmiotu mającego cechy broni (amunicji), nawet od przedsiębiorcy, który zawodowo zajmuje się sprzedażą tego rodzaju towarów, nie zwalnia kupującego od upewnienia się, czy kupowany przedmiot rzeczywiście spełnia kryteria broni (amunicji), do posiadania której nie jest potrzebne pozwolenie.

Mężczyzna został oskarżony m.in. o posiadanie bez pozwolenia amunicji do broni palnej — czteronabojowego wkładu do pistoletu gazowego Kolter Guard 4 (art. 263 par. 2 kk), za co wymierzono mu karę 8 miesięcy pozbawienia wolności.

Zdaniem obrony zarzut przestępstwa był nieprawidłowy, albowiem sprawca kupił naboje legalnie, w sklepie — a sprzedawca, który mu je sprzedał nie powiedział, że na taki rodzaj amunicji niezbędne jest pozwolenie.

art. 263 par. 2 kk
Kto bez wymaganego zezwolenia posiada broń palną lub amunicję,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Badając kasację Sąd Najwyższy podkreślił, że na nabywcy broni lub amunicji spoczywa obowiązek zachowania należytej staranności — musi się upewnić czy dany rodzaj towaru nie wymaga pozwolenia — nawet jeśli sprzęt kupuje w sklepie, od przedsiębiorcy zawodowo zajmującego się tego rodzaju działalnością. Nie budzi też wątpliwości, że skoro posiadanie jakiegoś rodzaju broni wymaga pozwolenia, to posiadanie amunicji bez pozwolenia podlega takiej samej sankcji.

Kupującego nie chroni ani zapewnienie sprzedawcy, że pozwolenie nie jest wymagane, ani nawet deklaracje producenta. Owszem, jeśli sprzedawca sprzeda osobie nieupoważnionej broń, na którą wymagane jest pozwolenie, może ponosić „swoją” odpowiedzialność — ale w żaden sposób nie zwalnia to z odpowiedzialności kupującego.

PS Producent pistoletu Kolter Guard-4 zapewnia, iż broń ta jest dostępna „bez konieczności uzyskania pozwolenia”. Jednak opis nie jest jednoznaczny: najpierw mowa, że „pistolet ten jest przeznaczony do wystrzeliwania kul gumowych lub raz sygnalizacyjnych”, zaś poniżej podano, że „działa również z wymiennym blokiem gazowym KOLTER GUARD-4 (dostępnym w osobnej ofercie) i może być wykorzystywany jako pistolet hukowo gazowy”.

  • sjs

    Ciekawe czy po tej sprawie sprzedawca miał kontrolę sprawdzającą legalność jego transakcji?

  • Jeśli organy poważnie traktują obowiązek zawiadomienia o przestępstwie — to już na etapie prokuratorskim poszedł drugi wątek.

  • Piotr

    8 miesięcy odsiadki i życie do poprawki. Trzeba by sprawdzić co u babci na strychu się jeszcze znajduje…
    Nie mogę też pozbyć się wrażenia, że sprawa miała jakieś drugie dno.

  • Raczej pierwsze dno:

    działając wspólnie i w porozumieniu z E. Z. oraz z innym nieustalonym mężczyzną, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, używając przemocy i groźby bezprawnej, usiłowali doprowadzić M. C. do przekazania im posiadanych przez niego papierosów w bliżej nieustalonej ilości, w ten sposób, że posługując się nieustalonym przedmiotem przypominającym broń palną, zatrzymali na ulicy M. C., a następnie M. S. z nieustalonym mężczyzną pobili go, uderzając i kopiąc po głowie i tułowiu, narażając na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k. i powodując obrażenia ciała w postaci stłuczenia i rany głowy, skutkujące naruszeniem czynności narządów ciała na okres poniżej 7 dni, po czym wrzucili go do bagażnika, kierowanego przez E. Z. samochodu marki Seat Toledo, a następnie zamknęli bagażnik, pozbawiając w ten sposób pokrzywdzonego wolności, po czym odjechali z tego miejsca, kierując wobec M. C. groźby zabójstwa, jednakże zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na zatrzymanie w/w pojazdu z powodu ciężkich warunków drogowych i przybycie funkcjonariuszy Policji

    I za to 5 lat.

    BTW dziecięciem będąc mieszkałem niedaleko poligonu, chodziło się na strzelnicę po „czubki”, czasem znajdowało coś lepszego („spadochroniki”, czasem ślepą amunicję a raz na ruski rok nawet cały nabój).

  • Piotr

    No tak :)
    Teraz wszystko składa się w całość.

  • Ta część wydała mi się znacznie ciekawsza, zwłaszcza, że uzasadnienie wyroku SN mówi właśnie o tym czynie więcej :)

  • x

    Jak rednacz będąc dziecięciem posiadał amunicję, to już chyba się przedawniło. ;-)

  • Raczej tak :)

    to byłby art. 286 d.kk (z 1969 r.):

    Kto bez wymaganego zezwolenia posiada lub wyrabia broń palną lub amunicję,
    podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

    BTW nawet w internetach opisany jest ciekawy przypadek, zacytuję z głowy: sprawca znalazł parę naboi, podniósł, zaniósł na komisariat. Dostał zarzut nielegalnego posiadania amunicji.

  • sjs

    Podobnie można się wkopać zdejmując znalezione wnyki.

  • Prawo łowieckie zakazuje kłusownictwa (wnykarstwa) — ale samego posiadania raczej nie (zwłaszcza, że to kawałek drutu).

    Zakładanie wnyków można traktować pewnie jako usiłowanie przestępstwa.

  • sjs

    Prawo łowieckie art. 52. Kto:
    1) gromadzi, posiada, wytwarza, przechowuje lub wprowadza do obrotu narzędzia i urządzenia przeznaczone do kłusownictwa,
    – podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

  • A widzisz, szukałem innej frazy — więc może i racja.

  • sjs
  • Z drugiej strony sami producenci wprowadzają taką nomenklaturę:

    – SAKO SPEEDHEAD 8,4G kal. 270 Win (114A)
    – SAKO SPEEDHEAD 8G kal. 30-06 (120A)
    – SAKO SPEEDHEAD 3,2G kal. 223 Rem (105G)

    http://www.kaliber.pl/216-bron-i-amunicja/producent-sako

    (Jak byłem dzieciakiem, było prosto: była amunicja do kałacha 7,62 mm oraz do ruskich pistoletów 9 mm, a także sportowe .22 (5,6 mm). Aha, Janek miał Parabellum na 9 mm, ale to było „nie-ruskie” 9 mm.)