Czy kierowcom ciężarówek przysługuje zwiększony ryczałt z tytułu noclegu w kabinie?

Ryczałt za noclegi w kabinie to sprawa, która nie od dziś rozpala kierowców pracujących w transporcie międzynarodowym. Wydawało się, że szalę na korzyść pracowników domagających się dodatkowych należności mimo zapewnienia przez przewoźników możliwości bezpłatnego noclegu przechyliła uchwała siedmiu sędziów SN z 12 czerwca 2014 r. (II PZP 1/14) — rychło jednak okazało się, że uchwały SN sobie, a orzecznictwo SN sobie.

wyrok Sądu Najwyższego z 17 listopada 2016 r. (II PK 227/15)
Dopuszczalne jest „moderowanie” wysokości ryczałtów za noclegi kierowcy w kabinie samochodu ciężarowego ze względu na rodzaj jej wyposażenia bytowosocjalnego według zasady im wyższy standard zapewnianego nocnego odpoczynku tym niższy ryczałt za noclegi.

Grupa pracowników zatrudnionych jako kierowcy w transporcie międzynarodowym pozwała pracodawcę o diety z tytułu podróży służbowej — za niewypłacone ryczałty z tytułu noclegów w czasie podróży służbowej.

Zgodnie z regulaminem wynagradzania kierowcy w podróży zagranicznej przysługiwała dieta w wysokości 40 euro za dobę (później 38, 41 i 42 euro), w tym na zwiększone koszty wyżywienia. Pracodawca nie płacił jednak ryczałtów za nocleg w kabinie, jeśli kierowca dysponował samochodem z kabiną wyposażoną w miejsce do spania. (Flota składała się z aut marki Renault: dwa łóżka o rozmiarach 2×1 m, klimatyzacja działająca w czasie pracy silnika, ogrzewanie i wentylacja postojowa.)
Zdaniem powodów pracodawca powinien płacić ryczałt także za noclegi w kabinie ciężarówek, niezależnie od tego, że nie korzystali z moteli, zaś na takie warunki rozliczania podróży wyrazili zgodę przy zatrudnianiu.

Roszczenia zostały ostatecznie oddalone: kierowcy wiedzieli, że wypłacana dieta pokrywa w całości ich koszty związane z podróżami i zgadzali się na nocowanie w kabinach pojazdów. Podczas podróży nie korzystali z hoteli lub moteli, nie przestawiali żadnych rozliczeń wydatków związanych z noclegami. W dodatku przed nowelizacją ustawy o czasie pracy kierowców (z 2010 r.) kierowca pracujący w transporcie międzynarodowym nie był w podróży służbowej, zatem nie miał zastosowania art. 77(5) par. 1 kp, nie można przez to stosować rozporządzenia MPiPS o należnościach z tytułu podróży poza granicami kraju (Dz.U. z 2002 r. nr 236 poz. 1991).

Skoro zatem kierowcy otrzymywali diety wielokrotnie wyższe niż przysługujące za podróż krajową, a równocześnie nie ponosili kosztów noclegów — bo zgodnie z ustaleniami pracodawca udostępniał im samochody wyposażone w miejsca do spania — to nie przysługuje im żaden dodatkowy ryczałt za noclegi w kabinie — a to dlatego, że „celem świadczeń z tytułu podróży służbowych nie jest przysporzenie pracownikowi dodatkowych korzyści, ale pokrycie dodatkowych kosztów i wydatków”. Tymczasem zgodnie z art. 77(5) par. 4 kp dieta należna za podróż służbową nie może być niższa niż określona rozporządzeniem MPiPS — ale nie ma przepisów, które by mówiły, że musi być wyższa (i o ile wyższa).

Badający skargę kasacyjną SN zwrócił wyłącznie uwagę na niewłaściwy tryb okresowego obniżenia diet należnych kierowcom (z 40 do 38 euro) — zgodnie z art. 77(2) par. 5 w zw. z art. 241(13) par. 2 kp nawet tymczasowe pogorszenie warunków wypłaty dodatku wymagało dokonania przez pracodawcę indywidualnych zmieniających lub zawarcia porozumienia zmieniającego (por. „Zmiana regulaminu wynagradzania na gorsze wymaga indywidualnych wypowiedzeń zmieniających”). Wyrażonej przez pracownika akceptacji dla warunków pracy i płacy nie może bowiem zastąpić wiedza o planowanej obniżce należności, nawet jeśli związki zawodowe, które negocjowały warunki zmian były wyrazicielem woli wszystkich pracowników.

Na marginesie warto zauważyć, że dokładnie tydzień po wydaniu przez SN tego wyroku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy ustawy o czasie pracy kierowców „kaskadowo” odsyłające do art. 77(5) par. 3-5 kp są niezgodne z konstytucją (wyrok TK z 24 listopada 2016 r., K 11/15), ale to już jest nieco inna historia.