„Sprzedając lub kupując laptop albo smartfona możesz być posądzony o hakerstwo”

Zagadnięto mnie kilka dni temu o kolejnego łysego konika „fejkowego dziennikarstwa” — czyli co ja myślę o zabieraniu domów za sprzedaż laptopa?


sprzedając kupując smartfon oskarżony hakerstwo

Prawda jest taka, że skoro konto na Facebooku to dane informatyczne, a zakłócenie takich danych to przestępstwo (art. 269a kk) — to udostępnianie danych umożliwiających takie coś jest przestępstwem z art. 269b kk — zatem Pan Zuckerberg będzie miał wielokrotnie odebrany majątek (po razie za każde 1 konto na Fejsbóku założone przez Polaka) — co oznacza, że niedługo Polska wykupi cały świat i jeszcze pół wszechświata (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Przypominam, że założenie jest takie: skoro art. 269b kk penalizuje m.in. pozyskiwanie, zbywanie i udostępnianie urządzeń lub programów komputerowych przystosowanych do popełnienia niektórych przestępstw (związanych z szeroko pojętą chakierką i podsłuchami), a propozycja nowelizacji przepisu idzie w kierunku zaostrzenia kar — tylko po to, by można było orzekać przepadek majątku przestępców — to oczywiście:

„Sprzedając lub kupując laptop albo smartfona możesz być posądzony o hakerstwo”

Zacznijmy może od początku, zaś w celu uniknięcia sytuacji typu rufa w krzokach — będzie w punktach:

  • po pierwsze primo art. 269b par. 1 kk obowiązuje już od jakiegoś czasu (dokładnie od dnia inkorporacji Unii Europejskiej do Rzplitej) — proszę o przypomnienie ile to mieliśmy nalotów na sklepy RTV lub sprzedawców na Allegro, którzy parali się nieuczciwym procederem sprzedaży narzędzi chakierskich? Ilu kupujących za to dostało choćby zawiasy?
  • po drugie od tamtego samego czasu art. 269b par. 2 kk pozwala na orzeczenie środka karnego w postaci przepadku tych przedmiotów — więc ja znów zapytam: o ilu takich sytuacjach słyszeliście?

art. 269b kk
§ 1. Kto wytwarza, pozyskuje, zbywa lub udostępnia innym osobom urządzenia lub programy komputerowe przystosowane do popełnienia przestępstwa określonego w art. 165 § 1 pkt 4, art. 267 § 3, art. 268a § 1 albo § 2 w związku z § 1, art. 269 § 2 albo art. 269a, a także hasła komputerowe, kody dostępu lub inne dane umożliwiające dostęp do informacji przechowywanych w systemie komputerowym lub sieci teleinformatycznej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1, sąd orzeka przepadek określonych w nim przedmiotów, a może orzec ich przepadek, jeżeli nie stanowiły własności sprawcy.

  • po trzecie: owszem jest projekt nowelizacji kodeksu karnego (druk nr 1186) wdrażający dyrektywę dotyczącą ataków na systemy informatyczne — a tam m.in. nowe przepisy o przepadku (m.in. art. 44a kk, art. 45 par. 2 kk) oraz o milionie nawiązki (art. 48a kk) — oraz zaostrzenie odpowiedzialności z art. 269b kk („od 3 miesięcy do lat 5”);
  • co faktycznie oznacza, że przepadek rozszerzony („za korzyść uzyskaną z popełnienia przestępstwa uważa się mienie, które sprawca objął we władanie lub do którego uzyskał jakikolwiek tytuł w ciągu 5 lat przed popełnieniem przestępstwa”, art. 45 par. 2 kk) będzie mógł być stosowany także w odniesieniu do sprawców przestępstw z art. 269b kk;
  • ale znów ciśnie się na usta pytanie: czy z faktu, że dotąd nikogo nie ścigano za sprzedaż smartfonów (nowych, używanych, chakierskich i tych z Windowsem) wnosić można, że oto teraz będzie całkiem odwrotnie — i to aż do przepadku całego dorobku z poprzednich 5 lat?!?!

Poddaję pod osąd i rozwagę P.T. Czytelników.