Osobista odpowiedzialność funkcjonariusza publicznego za naruszenie dóbr osobistych przy wykonywaniu zadań ustawowych (ITI vs. Antoni Macierewicz)

A skoro kilka dni temu zaistniał temat czy osoba wykonująca jakieś czynności w ramach organu władzy publicznej (funkcjonariusz publiczny) może ponosić osobistą odpowiedzialność za naruszenie praw innej jednostki (a to w kontekście milionowego roszczenia za rzekome zamknięcie wszystkich dróg, które miały prowadzić do sądu) — to dziś parę akapitów o wyroku SN, w którym oceniono, że osobista odpowiedzialność funkcjonariusza publicznego, który w ramach wykonywanych zadań naruszył dobra osobiste jednostki jest niezależna od ewentualnej odpowiedzialności Skarbu Państwa za wyrządzoną szkodę.

wyrok Sądu Najwyższego z 8 listopada 2012 r. (I CSK 177/12)
Zakres odpowiedzialności osoby fizycznej występującej jako funkcjonariusz publiczny, która własnym, swobodnie podjętym działaniem, jakkolwiek realizowanym w ramach wykonywanej funkcji publicznej, naruszyła dobra osobiste innej osoby stanowi podstawę odpowiedzialności tej osoby, niezależnie od odpowiedzialności Skarbu Państwa.

Spółka ITI Holding wytoczyła powództwo przeciwko Antoniemu Macierewiczowi o ochronę dóbr osobistych — jako przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej WSI miał podać w wywiadzie prasowym nieprawdziwą informację o powiązaniu spółki z komunistycznymi służbami specjalnymi oraz finansowanie ze środków FOZZ („Wywiad podejmował też wysiłki powołania firmy telewizyjnej. Pierwotnie zamierzonym celem tych działań miało być ułatwienie plasowania agentury na zachodzie. Tak tłumaczył swoje działanie G. Ż., który na zlecenie wywiadu miał podjąć w tej sprawie rozmowy z firmą ITI i reprezentującymi ją J. W. i M. W.”, por. „Pieniądze z FOZZ na spółdzielnię Waltera” w serwisie Niezależna.pl).
Żądanie strony powodowej obejmowało publikację przeprosin oraz zapłatę 100 tys. złotych na rzecz Fundacji TVN „Nie jesteś sam”.

W pierwszym podejściu powództwo zostało oddalone, jednak Sąd Najwyższy nakazał ponowne rozpoznanie sprawy (wyrok SN z 12 lutego 2010 r., I CSK 340/09). SN stwierdził, że bezprawności naruszenia dóbr osobistych nie wyklucza działanie w ramach obowiązującego porządku prawnego — niezależnie od tego, że pozwany miał odnosić się do treści dokumentu urzędowego. Co więcej funkcjonariusz publiczny może ponosić osobistą odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych.

Sprawa wróciła do I instancji, gdzie powództwo zostało ponownie oddalone: Antoni Macierewicz działał jako Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej powołanej na podstawie ustawy o SKW i SWW, zaś sporządzony przez komisję raport został opublikowany w Monitorze Polskim. Informacje o współpracy spółki z wywiadem wojskowym PRL pochodziły od świadka, jednak nie było w nim słowa o rzekomym finansowaniu ITI ze środków FOZZ. Jednak Antoni Macierewicz nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych, albowiem bezprawność działania wyłącza status funkcjonariusza publicznego. Oceny sytuacji nie może zmienić późniejszy wyrok TK dotyczący ustawy likwidującej WSI (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 27 czerwca 2008 r., K 51/07).

Odmienne stanowisko zaprezentował sąd II instancji: raport utracił status dokumentu urzędowego, zarazem powoływanie się na inne (nieudokumentowane) zarzuty nie zwalnia funkcjonariusza publicznego z obowiązku wykazania prawdziwości twierdzeń naruszających dobra osobiste spółki. Tymczasem nieprawdziwa informacja o powiązaniach przedsiębiorstwa z komunistycznymi służbami specjalnymi jest hańbiącym pomówieniem; podobnie oceniono zarzut finansowania ITI ze środków FOZZ.
Stąd powództwo zostało uwzględnione, sąd nakazał pozwanemu opublikowanie przeprosi na łamach „Rzeczpospolitej” () oraz zasądził 10 tys. złotych na cel społeczny.

Wykonując wyrok Sądu były Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej Antoni Macierewicz przeprasza Spółkę działającą pod firmą ITI Holding S.A., należącą do Grupy ITI, za to, że naruszył jej dobra osobiste w ten sposób, iż w wywiadzie udzielonym dziennikowi »Rzeczpospolita« (…) przedstawił nieprawdziwe i podważające wiarygodność biznesową firmy informacje o tym, iż ITI Holding S.A. współpracowała z wojskowymi służbami specjalnymi PRL, a także, że była finansowana ze środków Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego.

W skardze kasacyjnej Antoni Macierewicz wskazywał m.in. iż zarzut finansowania telewizji z FOZZ nie może naruszać dóbr osobistych, że raport (niezależnie od wyroku TK) miał charakter dokumentu urzędowego, że nie jest uprawnione przypisywanie mu osobistej odpowiedzialności za działanie jako przewodniczącego organu powołanego na podstawie ustawy — bo przecież odpowiedzialność taką może ponosić wyłącznie Skarb Państwa (art. 417 par. 1 kc, art. 417(1) kc). Zarzucił także postępowaniu nieważność — podobne powództwo ITI wytoczyło wcześniej Ministerstwu Obrony Narodowej, zatem miało dojść do naruszenia powagi rzeczy osądzonej.

Sąd Najwyższy nie podzielił stanowiska pozwanego: res iudicata dotyczy wyłącznie spraw, w których zachodzi tożsamość stron, zatem pozew przeciwko osobie fizycznej nie może być wykluczony wskutek prawomocnego orzeczenia wydanego w sprawie, gdzie pozwanym był Skarb Państwa. Nie można też kwestionować skutku orzeczenia TK dla możliwości oceny raportu z likwidacji WSI jako dokumentu urzędowego (art. 244 par. 1 kpc), zatem to nie na ITI spoczywał obowiązek wykazania nieprawdziwości zawartych w nim informacji.

Co więcej osoba fizyczna może zostać zobowiązana do naprawienia krzywdy za podjęte przez nią działania wykonywane w ramach obowiązków funkcjonariusza publicznego. Pogląd ten został wyrażony zarówno w wyroku I CSK 340/09 (oraz we wcześniejszym orzeczeniu, zatem SN jest oceną tą związany) — zaś przepis nadający komuś kompetencję do badania powiązań osób z wywiadem wojskowym nie może być rozumiany jako uprawnienie do publicznego pomawiania o nieprawdziwe związki z WSI.

Q.E.D.

  • RYBY

    Oj tam, przecież PAD ułaskawi

  • b52t

    Się w tym zdaniu trochę zamieszał szyk ;-) :

    W skardze kasacyjnej Antoni Macierewicz wskazywał m.in. iż zarzut finansowania telewizji z FOZZ nie może naruszać dóbr osobistych, że raport jako dokument urzędowy (niezależnie od wyroku TK) miał charakter dokumentu urzędowego, że nie jest uprawnione przypisywanie mu osobistej odpowiedzialności za działanie jako przewodniczącego organu powołanego na podstawie ustawy — bo przecież odpowiedzialność taką może ponosić wyłącznie Skarb Państwa (art. 417 par. 1 kc, art. 417(1) kc).

    Tak samo tutaj: Sąd Najwyższy nie podzielił stanowiska powoda, chyba powinien być pozwany.
    Swoją drogą ciekawy remanent spraw, z 2012 r. ;-)

  • Dzięki; ta podmiana powód/pozwany to u mnie jakiś lapsus przylgnięty.

    Co do remanentu: ostatni trend mam taki, że w niedzielne popołudnie odgrzewam różne tematy, czasem jakoś powiązane z czymś co szło w tygodniu.