Czy Mozil mógł pokazać znaczek „Solidarności” w teledysku?

Pamiętacie stary już temat pt. znaczek „Solidarności” w teledysku Czesława Mozila narusza prawa NSZZ „Solidarność”? Dziś zatem kilka akapitów o tym czy wykorzystanie symbolu „Solidarności” bez zgody związku zawodowego narusza jego dobra osobiste oraz prawa autorskie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 6 grudnia 2016 r. (sygn. akt I ACa 931/16).


znaczek solidarności teledysk mozil

Znaczek „Solidarności” w teledysku Mozila nie narusza praw związku zawodowego NSZZ „Solidarność”


Ówczesny spór dość szybko trafił do sądu: NSZZ „Solidarność” pozwała Czesława Mozila (występującego pod pseudonimem „Czesław Śpiewa”) oraz producenta (Mystic Production) o bezprawne wykorzystanie logotypu „SOLIDARNOŚĆ” w teledysku „Nienawidzę Cię Polsko”. Żądania obejmowały m.in. zaprzestanie naruszenia praw do logotypu, usunięcie znaczka z teledysku, publikację przeprosin, a także 50 tys. złotych zadośćuczynienia oraz 300 tys. złotych odszkodowania za naruszenie autorskich praw majątkowych do logotypu.
Zdaniem „Solidarności” występujący w teledysku brodaty aktor w kamizeli z przypiętą odznaką (łącznie 31 sekund w utworze trwającym 4 minuty i 12 sekund) nie był czysty ani schludny, co oznaczało, że Czesław Mozil — który sam w teledysku nie wystąpił, a także nie był jego reżyserem i właściwie nie miał szczególnego wpływu na jego kształt — zadrwił z ludzi prostych i nieokrzesanych. Co więcej nie uzyskano zgody na użycie logotypu (utworu) w utworze, zatem doszło do naruszenia autorskich praw majątkowych związku.

Sąd ustalił, że znaczek „Solidarność” jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego, twórca logotypu w 2007 r. pisemnie przeniósł autorskie prawa majątkowe do utworu na związek zawodowy „na wszystkich polach eksploatacji”. Czesław Mozil może być w sprawie pozwanym mimo, że nie brał udziału w realizacji teledysku ani w nim nie wystąpił — jest współtwórcą utworu audiowizualnego, do którego odnoszą się roszczenia (jako twórca utworu muzycznego, art. 69 pr.aut.) — co więcej na jego związek z utworem wskazywało oznaczenie teledysku nazwiskiem piosenkarza (art. 8 ust. 2 pr.aut.). Natomiast producent jest legitymowany biernie z racji domniemania wskazanego w art. 15 pr.aut. — ponieważ jest wydawcą płyty, a teledysk był udostępniony na jego koncie w serwisie YT.

art. 29 ust. 1 pr.aut. (w brzmieniu z października 2014 r.)
Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości.

art. 29 pr.aut. (w brzmieniu po 20 listopada 2015 r.)
Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości.

Niezależnie od tego powództwo NSZZ „Solidarność” zostało oddalone: teledysk nie jest utworem zależnym, albowiem nie oparto go na utworze będącym logotypem „Solidarności”, przeto twórcy nie musieli występować o zgodę uprawnionego przed rozpowszechnieniem własnego utworu. Pozwani mieli prawo użyć logotyp „Solidarności” na zasadzie prawa cytatu — jako „urywek” cudzej twórczości (art. 29 pr.aut.). Skorzystanie z prawa cytatu było uzasadnione prawami gatunku twórczości — a to dlatego, że utwór ma charakter satyryczny, mówi o tęsknocie emigranta do kraju, porusza problemy związane z tożsamością narodową emigrantów, służy odniesieniu do zdarzeń historycznych (stąd także plakietka z podobizną Jana Pawła II oraz godłem Polski).

Za takie wykorzystanie utworu w granicach dozwolonego użytku nie należało się wynagrodzenie. Twórcy teledysku nie mieli także obowiązku podać nazwy „Solidarności” jako podmiotu, któremu przysługują prawa do logotypu (np. w napisach końcowych), albowiem każdy odbiorca ma jasność co do źródła i znaczenia znaczka (por. „Dozwolony użytek: warunki korzystania z cudzych utworów”). Zresztą ewentualne naruszenie art. 34 pr.aut. wiąże się z odpowiedzialnością za naruszenie autorskich praw osobistych — nie majątkowych — te zaś nie były objęte powództwem (zaś takie żądanie w odniesieniu do łatwo rozpoznawalnego cytatu stanowi nadużycie prawa, które nie podlega ochronie).

Wykorzystanie logotypu „Solidarności” w teledysku Mozila nie narusza też dóbr osobistych związku zawodowego: niezależnie od tego czy jest to znak towarowy, słowo „Solidarność” zyskało w świadomości społeczeństwa wtórne znaczenie (wyrok SN z 28 października 1998 r., II CKN 25/98) — zaś do naruszenia dóbr osobistych osoby prawnej poprzez użycie jej nazwy może dojść wyłącznie w przypadku ryzyka pomyłki. Tymczasem znaczek „Solidarności” nie został użyty dla oznaczenia organizacji, lecz pełnił w teledysku funkcję symbolu — a żadna z osób oglądających teledysk nie mogła nabrać błędnego przekonania, że stoi za nim związek zawodowy.

Stąd też roszczenia zostały prawomocnie oddalone, co dla NSZZ „Solidarność” oznacza konieczność zwrotu kosztów na rzecz pozwanych po 7,5 tys. złotych za pierwszą oraz po 11,6 tys. złotych za drugą instancję.

Q.E.D.