Kontrapas rowerowy

Krótko i na temat, bo chyba jeszcze nie wszyscy — rowerzyści, automobiliści — załapali: kontrapas rowerowy to nic innego jak jeszcze jeden pas przeznaczony dla ruchu pojazdów. A że diabeł tkwi w szczegółach, po szczegółach go poznacie.


kontrapas rowerowy

Kontrapas rowerowy po lewej, „normalny” pas po prawej. Jadący na wprost jadą po prawej, niezależnie od tego czy to samochód czy rower! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Dalej będzie w kropeczkach:

  • zacząć trzeba jednak od tego czym jest pas ruchu dla rowerów. Definicja pasa ruchu dla rowerów mówi, iż jest to część jezdni przeznaczona do ruchu rowerów w jednym kierunku, oznaczona odpowiednimi znakami drogowymi (art. 2 pkt 5a pord);
  • dla jasności: każdy rowerzysta ma obowiązek jechać pasem (a także drogą dla rowerów), jeśli prowadzą tam, gdzie chce jechać (art. 33 ust. 1 pord);
art. 33 ust. 1 pord
Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. (…)

kontrapas rowerowy

Niezłe cudo, ale literalnie to nie jest pas dla rowerów — ta część jezdni jest oddzielona czymś innym niż „linia segregacyjna” (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


  • znaki rowerowe, którymi oznacza się pas rowerowy to oczywiście znak F-19 „pas ruchu dla rowerów” C-13 „droga dla rowerów” („droga przeznaczona dla kierujących rowerami, którzy są obowiązani do korzystania z tej drogi, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym oni poruszają się lub zamierzają skręcić”, par. 37 ust. 1 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych) oraz i znak poziomy P-23 „rower” (par. 91 ust. 2 rozporządzenia);
  • pas dla rowerów wyznacza się na jezdni poprzez oddzielenie go od sąsiedniego pasa odpowiednią linią segregacyjną (linią ciągłą lub przerywaną, rozporządzenie ws. szczegółowych warunków technicznych dla znaków drogowych nie wspomina o różnych murkach, krawężnikach, etc.);
  • powierzchnia pasa rowerowego może — ale nie musi — być oznaczona barwą czerwoną (po prostu „czerwony dywanik”);
  • wreszcie pojawia się nasz kontrapas rowerowy: można go wytyczyć na drodze jednokierunkowej w obszarze zabudowanym, na której dozwolona prędkość ruchu nie przekracza 50 km/h („dopuszcza się lokalizowanie pasa ruchu dla rowerów w kierunku przeciwnym do kierunku ruchu wskazanego znakiem D-3”, pkt. 7.11.1 rozporządzenia ws. szczegółowych warunków technicznych dla znaków drogowych);
  • zasady jazdy kontrapasem są proste jak konstrukcja cepa (aż nie mogę się nadziwić jak często okazuje się, że kierujący — i rowerami, i samochodami, mają z tym problem): kontrapasem jedziemy „pod prąd”, „prawilny” ruch idzie po prawej, niezależnie od tego czy jest to rower czy pojazd mechaniczny. Kontrapas nie jest drogą dla rowerów („ścieżką rowerową”), nie można nim pedałować w obie strony!!

kontrapas rowerowy

Kontrapas rowerowy nie służy do zatrzymywania się pojazdów nawet jeśli trzeba wyładować towar (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


  • jazda rowerem poza pasem ruchu dla rowerów (także kontrapasem i „ścieżką rowerową”) jest wykroczeniem, za które można dostać 50 zł mandatu (taryfikator mandatów, lp. 96a);
  • jeszcze raz: kontrapas rowerowy służy do jazdy w określonym kierunku — rowerzysta, który zdecyduje się pedałować pasem dla rowerów „pod prąd” powinien liczyć się z mandatem do 250 złotych (lp. 234, niestosowanie się do znaku „F-10 „kierunki na pasach ruchu” lub F-11 „kierunki na pasie ruchu”)’
  • za zatrzymywanie pojazdów na pasie rowerowym (lub drodze dla rowerów) grozi już 100-złotowy mandat (lp. 137, zatrzymywanie pojazdów na drodze dla rowerów, pasie ruchu dla rowerów lub w śluzie rowerowej, z wyjątkiem roweru) — owszem, miejsca postojowe mogą być wyznaczone z półmetrowym odstępem od pasa ruchu dla rowerów (w przypadku kontrapasu nawet bez owego odstępu), ale pas ruchu dla rowerów nie jest miejscem do przyparkowania samochodu choćby „na krótko”)

Q.E.D.

  • Dobra, to teraz ja będę punktował błędy i też w kropeczkach, bo tak faktycznie łatwiej:
    * foto 2 – jest do droga dla rowerów, gdyż jest to fragment drogi i konstrukcyjnie oddzielony od jezdni dla samochodów.
    * kontr-/pasa dla rowerów nie oznacza się znakiem C-13, a znakami typu F.
    * na drogach/ścieżkach rowerowych ruch nie koniecznie jest dwu kierunkowy, to wszystko zależy od oznakowania i może być jednokierunkowy

    PS. Oprócz kontrapasa można jeszcze natrafić na kontra-ruch.
    PSS. W Krakowie swego czasu był kontrapas autobusowy, a teraz mamy kontrapas autobusowo-tramwajowo-rowerowy.

  • Borek

    „* na drogach/ścieżkach rowerowych ruch nie koniecznie jest dwu
    kierunkowy, to wszystko zależy od oznakowania i może być jednokierunkowy” – to jest dość oczywiste. Przy tym szczerze nie kojarzę żebym gdzieś widział DDR jednokierunkową, ale rowerem jeżdżę tylko po Łodzi, a z samochodu nie rozglądam się szczegółowo jakie DDR wybudowali w innych miastach. ;)

  • Pasów oznaczonych C-13 poszukam, wydaje mi się, że widziałem (?), ale na razie się wycofuję — fakt, że opis znaku mówi coś innego.

    Co do jedno- lub dwukierunkowości: między kontrapasem a DDR jest taka, że kontrapas może być wyłącznie jednokierunkowy. Co do DDR dotąd uważałem, że jednokierunkowe to tylko błąd w plenerze, ale chyba zmieniam zdanie.

    Dzięki!

  • Świeże zdjęcia, z poranka (poprosiłem Małżonkę), Wrocław, ul. Hallera:

    http://czasopismo.legeartis.org/wp-content/uploads/2017/05/droga-dla-rowerow-wroclaw-hallera.jpg

    http://czasopismo.legeartis.org/wp-content/uploads/2017/05/wroclaw-hallera-droga-dla-rowerow.jpg

    później pokażę (jeszcze raz, gdzieś to zdjęcie się błąka) DDR z zakazem dla rowerów ;-)

  • Gregory

    Czemu te budynki są takie krzywe? Robota architekta czy budowlańcy mieli lepszy dzień?

  • LOL, optyka :)

  • Borek

    Ładnie, nie powiem. Zdarzają się tam mimo wszystko podprądowcy? ;)

  • Bardzo często, to chyba działa tak samo jak kontrapas, którym 20% rowerzystów leci w obie strony.

  • Mike

    Tak oznaczone to ciężko się domyślić o co tu chodzi. Jakaś strzałka (znak poziomy), wyżej koniec drogi dla rowerów, ale z lewej widać DDR jest i zakazu wjazdu nie ma. Zaprawdę nie dziwię się, że ktoś pojedzie nią… sam bym tak zrobił.
    Na moje ewidentnie brakuje znaku „zakaz wjazdu” przed wjazdem na DDR po lewej (dolne zdjęcie). Taki zwyczaj jest przy jednokierunkowych dla normalnych ;-) kierowców.

  • Zgadzam się z Tobą.

    Chociaż czasem się boję, że znaków może być za dużo:

    http://olgierd.bblog.pl/i/blog/users/156/files/Image/znikajaca_sciiezka_rowerowa.jpg