Czy można zwolnić z pracy działacza związkowego, który popełnił przestępstwo?

Ochrona przysługująca działaczom związkowym przed zwolnieniem z pracy budzi wiele wątpliwości w teorii i praktyce. Dziś zatem poszukamy odpowiedzi na pytania: czy ochrona działacza związkowego, który popełnił przestępstwo, oznacza, że pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę bez organizacji związkowej? A może raczej próba ukrycia się za parasolem związkowym może być oceniana jako nadużycie prawa podmiotowego?

wyrok Sądu Najwyższego z 11 kwietnia 2017 r. (I PK 142/16)
Nie narusza prawa wypowiedzenie umowy o pracę lekarzowi, który został skazany za popełnienie szeregu przestępstw umyślnych na szkodę pacjentów, gdyż przyznanie mu ochrony związkowej byłoby sprzeczne z jej celem oraz z zasadami współżycia społecznego.

Sprawy miały się następująco: szpital psychiatryczny wypowiedział ordynatorowi oddziału umowę o pracę ze względu na prawomocne uznanie lekarza winnym przestępstw na szkodę pacjentów („w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wykorzystując niezdolność pacjentów do należytego pojmowania przedsiębranego działania, jako osoba uprawniona z racji wykonywanego zawodu do stwierdzania stanu świadomości pacjentów w chwili dokonywania czynności cywilnoprawnych, wielokrotnie poświadczał nieprawdę, co do okoliczności mających znaczenie prawne, stwierdzając na dokumentach pełną świadomość i zdolność pacjentów do samodzielnego podjęcia decyzji o darowiźnie w chwili podpisania dokumentu, przez co doprowadzał pacjentów pozwanego do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem, w postaci przekazania darowizn pieniężnych”.
Jako przyczynę wypowiedzenia wskazano prawomocne skazanie na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu za przestępstwo uniemożliwiające zatrudnienie na stanowisku ordynatora oddziału szpitalnego — równocześnie biegłemu sądowemu z zakresu psychiatrii, a także lekarzowi uprawnionemu m.in. do wydawania opinii o stanie zdrowia pacjentów (art. 286 par. 1 kk oraz art. 271 par. 3 kk).

Smaczku sprawie dodaje fakt, że lekarz był członkiem zarządu krajowego OZZL, zaś związek zawodowy — powiadomiony przez szpital o zamiarze wypowiedzenia — nie wyraził zgody na zwolnienie ordynatora z pracy (por. „Obowiązkowe konsultacje zamiaru wypowiedzenia umowy pracownikowi jako przykład nadmiernych przywilejów związków zawodowych (art. 38 kp)”). Natomiast wypowiedzenie nastąpiło dokładnie w pierwszym dniu po przywróceniu lekarza do pracy, po dyscyplinarce sprzed 3 lat.

Lekarz odwołał się do sądu pracy, który prawomocnie oddalił powództwo: art. 38 kp nakłada na pracodawcę wyłącznie obowiązek konsultacji ze związkiem zawodowym zamiaru wypowiedzenia, ale brak zgody nie jest przeszkodą dla samego wypowiedzenia. Powód nie korzystał ze szczególnej ochrony, bo nie korzystał z urlopu bezpłatnego lub zwolnienia ze świadczenia pracy (art. 32 ust. 9 uozz) — ba, przez kolejne 3 lata w ogóle nie wykonywał pracy, zaś art. 51 kp mówi wyłącznie o zaliczeniu tego okresu do stażu pracowniczego, ale nie oznacza zachowania przywilejów związkowych.

Sama przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę — popełnienie przez lekarza przestępstwa na szkodę pacjentów — było prawidłowa i zgodna z prawem, zaś nawet (późniejsze) zatarcie skazania nie niweluje wszystkich negatywnych odczuć społecznych wobec sprawcy, w szczególności odczuć pacjentów oraz szpitala jako pracodawcy.
W takim przypadku nawet korzystanie przez działacza związkowego z ochrony przed wypowiedzeniem stanowiłoby nadużycie prawa — godziłoby w elementarne zasady przyzwoitości.

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez lekarza: skazanie lekarza za przestępstwo oszustwa i poświadczenie nieprawdy uniemożliwia zatrudnienie w oddziale szpitala psychiatrycznego oraz wykonywanie funkcji biegłego sądowego z zakresu psychiatrii. Skazanie powoda za umyślne przestępstwa dyskredytują go jako lekarza uprawnionego do wystawiania wiarygodnych zaświadczenia lub opinii (np. w zakresie niepoczytalności, art. 31 par. 1 kk, albo umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym osoby bez jej zgody, art. 29-30 uozp).

Ordynator nie może także powołać się na szczególną ochronę wynikającą z pełnienia funkcji związkowej, która jednak „odżyła” z dniem przywrócenia do pracy (bezzasadne były zatem rozważania dotyczące związku art. 51 kp z art. 32 uozz) — albowiem wypowiedzenie ze względu na popełnienie przestępstwa sprawia, że przywrócenie do pracy stanowiłoby nadużycie prawa podmiotowego (art. 8 kp). Brak zgody organizacji związkowej nie oznacza, że działaczowi związkowemu przysługuje bezwzględna ochrona przed rozwiązaniem stosunku pracy — status ten nie może być pretekstem do nieuzasadnionego uprzywilejowania pracownika (wyrok SN z 20 stycznia 2015 r., I PK 137/14).

Zaskoczenie budzi fakt, że przedstawiciele ponadzakładowych organizacji związków zawodowych lekarzy nie dostrzegli dysharmonii w powierzaniu powodowi odpowiedzialnych funkcji związkowych w okresach po uprawomocnieniu się karnego wyroku skazującego (wytłumaczeniem mogłaby być jedynie ich niewiedza odnośnie tej kwestii).

Stąd też zdaniem Sądu Najwyższego pracodawca miał prawo wypowiedzieć umowę o pracę zawartą z lekarzem — działaczem związków zawodowych — nawet w pierwszym dniu przywrócenia do pracy, a to dlatego, że działacz związkowy, który popełnił przestępstwo, nie może skutecznie powołać się na ochronę wynikającą z art. 32 ustawy o związkach zawodowych.

  • kjonca

    „Zaskoczenie budzi fakt, że
    przedstawiciele ponadzakładowych organizacji związków zawodowych lekarzy
    nie dostrzegli dysharmonii w powierzaniu powodowi odpowiedzialnych
    funkcji związkowych w okresach po uprawomocnieniu się karnego wyroku
    skazującego (wytłumaczeniem mogłaby być jedynie ich niewiedza odnośnie
    tej kwestii).”
    A później zdziwienie, że mr Zerro ma taki poklask przy likwidacji kast …

  • mall

    Mam wrażenie, że zdziwienie budzi raczej wiara w to, że pewien minister likwiduje kasty nie przygotowując w ten sposób miejsca dla kasty swoich.

    Insza inszość, że ślepota na konsekwencje ludzi inteligentnych i wykształconych poddaje w wątpliwość ich inteligencję i wykształcenie właśnie.

  • Można się przerzucać dykteryjkami, niemniej diagnoza jest prawidłowa — związek zawodowy często chroni swoich przed konsekwencjami różnych zachowań, niekoniecznie związanych z działalnością związkową, kropka.

  • Mike

    można by rzec, że wiara w ślepotę ludzi inteligentnych świadczy co najmniej o naiwności ;-)

    ale też zgodnie z ruskim powiedzeniem, kto nie wie ten śpi w poduchach, a kto wie tego wiodą w łańcuchach, więc Polska jest krajem ludzi niewi(e)dzących… im wyższe stanowisko tym bardziej