Czy wyzysk rolnika może prowadzić do unieważnienia zaciągniętych kredytów?

Proste skojarzenia mówią: wyzysk i kredyty bankowe muszą iść ze sobą w parze. Zatem dziś szukamy odpowiedzi na proste pytania: czy bank, który uzależnia udzielenie kredytu na działanie przedsiębiorstwa od przejęcia długów wcześniejszych właścicieli, wykorzystuje przymusowe położenie kredytobiorcy? I czy wyzysk sam w sobie może do unieważnienia zaciągniętych kredytów? (wyrok Sądu Apelacyjnego z 20 stycznia 2016 r., sygn. akt VI ACa 1422/14).


Wyzysk rolnika unieważnienie kredytów bankowych

Wyzysk (art. 388 kc) to nie taka prosta sprawa jak może się wydawać (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Małżeństwo rolników pozwało bank o unieważnienie szeregu zawartych umów, m.in. o skonsolidowany kredyt konsorcjalny, o kredyt obrotowy nieodnawialny oraz umów o przejęcie przez powodów długu. Problem wziął się z tego, że małżonkowie przejęli zadłużone gospodarstwo po rodzicach, a ponieważ kredyty nie były spłacane, bank wszczął egzekucję, w toku której zajęto gospodarstwo.

Zdaniem małżonków umowy kredytowe powinny zostać unieważnione, albowiem wskutek ich zawarcia i wykonania doszło do wyzysku (art. 388 kc): aby uzyskać 1,1 mln złotych kredytu obrotowego (na sfinansowanie produkcji szklarniowej) musieli przejąć 4,5 mln długów po rodzicach, zaś sam harmonogram spłat kredytu był niewykonalny.

art. 388 kc
§ 1. Jeżeli jedna ze stron, wyzyskując przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony, w zamian za swoje świadczenie przyjmuje albo zastrzega dla siebie lub dla osoby trzeciej świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego świadczenia, druga strona może żądać zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia należnego jej świadczenia, a w wypadku gdy jedno i drugie byłoby nadmiernie utrudnione, może ona żądać unieważnienia umowy.
§ 2. Uprawnienia powyższe wygasają z upływem lat dwóch od dnia zawarcia umowy.

Sąd prawomocnie oddalił roszczenia: warunkiem uznania, że świadczenie strony zostało wymuszone poprzez wyzysk jest (art. 388 par. 1 kc):

  • przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie strony, wskutek czego strona zaciągnęła zobowiązanie — przy czym przymusowość może polegać wyłącznie na pogorszeniu sytuacji materialnej, nie musi dojść do zagrożenia utraty majątku;
  • zastrzeżenie lub przyjęcie świadczenia, którego wartość przewyższa w stopniu rażącym wartość jej świadczenia drugiej strony umowy (rażąca dysproporcja świadczeń);
  • wykorzystanie przez kontrahenta przymusowej sytuacji — w tym celu należy wykazać subiektywną wiedzę i wolę kontrahenta, nie ma przy tym znaczenia kto wystąpił z inicjatywą zawarcia umowy.

W takim przypadku stronie przysługuje w pierwszym rzędzie uprawnienie do żądania wyrównawczego (zmniejszenia własnego świadczenia lub zwiększenia świadczenia kontrahenta). Dopiero jeśli takie żądanie było nadmiernie utrudnione, można żądać unieważnienia umowy. Nie jest jednak dopuszczalne żądanie unieważnienia umowy argumentując, iż żądanie wyrównania świadczeń jest nadmiernie utrudnione z uwagi na trudną sytuację strony. Tymczasem powodowie od samego początku żądali unieważnienia umów, co jest niedopuszczalne.

Co więcej małżeństwo nie wykazało, że rzeczywiście doszło do wyzysku. W przypadku umów kredytowych wyzysk mógłby polegać na rażąco wygórowanych kosztach udzielenia kredytu (prowizja, odsetki) — zaś nierówności nie można wiązać z tym, że kredytobiorca nie jest w stanie spłacić kwoty kredytu. Wyzysku nie można wiązać z koniecznością przejęcia długów zaciągniętych przez rodziców, albowiem było to warunkiem przekazaniem gospodarstwa przez rodziców oraz konsolidacją wcześniejszych kredytów.

Nie można także żądać unieważnienia umów o przejęcie długu (art. 519 kc), a to dlatego, że nie są to umowy dwustronnie zobowiązujące, a warunek, od którego bank uzależnił udzielenie kredytu nie stanowił przedmiotu świadczenia banku.
W dodatku wskutek przejęcia długu (o rzeczywistej wysokości 3,7 mln złotych) małżeństwo otrzymało na własność gospodarstwo rolne o wartości 3,5 mln złotych — co oznacza, że nie powodowie nie pozostawali w przymusowym położeniu, a więc nie można mówić o wyzysku.

Sąd wskazał także, że nie został także udowodniony zarzut nierealnego harmonogramu spłaty kredytu — nawet gdyby rzeczywiście bank zastrzegł bardzo szybką spłatę kredytu, trudno wskazać na czym miałoby polegać przyjęcie lub zastrzeżenie rażąco nieproporcjonalnego świadczenia.

Q.E.D.