Czy rowerzysta ma obowiązek jechać drogą dla rowerów po lewej stronie?

Stare i dobre pytanie, na które udzielono setek nieprawidłowych odpowiedzi brzmi „Czy rowerzysta ma obowiązek jechać DDR po lewej stronie?”. Najprostsza prawidłowa odpowiedź brzmi: rowerzysta musi poruszać się drogą dla rowerów po lewej, bo w Polsce obowiązuje ruch prawostronny w obrębie jezdni (art. 16 ust. 1-4 pord) — a nie w obrębie jakiegoś tam wyimaginowanego odcinka czasoprzestrzeni.


droga dla rowerów po lewej

Droga dla rowerów po lewej, znak C-13/16 po prawej (tej DDR po lewej) — IMHO wszystko gra (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Referując spotykane od lat argumenty negacjonistów opierają się na trzech założeniach:

  • zgodnie z Konwencją Wiedeńską ruch prawostronny oznacza, że wymijamy inne pojazdy po lewej — a jadąc rowerem po DDR z lewej mam cały ruch po prawej;
  • kierujący rowerem ma obowiązek korzystać z drogi dla rowerów jeśli jest wyznaczona dla kierunku, w którym się porusza (art. 33 ust. 1 pord) — ergo tylko droga dla rowerów położona po prawej jest „prawilnie”;
  • znaki drogowe stawia się po prawej stronie jezdni (par. 2 ust. 1 rozporządzenia MSWiA w sprawie znaków i sygnałów drogowych) — a po lewej można sobie tylko stawiać powtórzenia znaków drogowych.
art. 33 ust. 1 ustawy prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2017 r. poz. 1260)
Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Gdzie w tym rozumowaniu tkwi błąd? Moje wypunktowanie wygląda następująco:

  • rozporządzenie ws. znaków i sygnałów drogowych należy czytać do końca, a to dlatego, że przepis brzmi „Znak drogowy pionowy umieszczony po prawej stronie jezdni lub nad jezdnią dotyczy kierujących znajdujących się na wszystkich pasach ruchu; (…) Znak drogowy umieszczony po lewej stronie jezdni lub pasów ruchu stanowi powtórzenie znaku umieszczonego po prawej stronie, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej;
  • takim przepisem szczególnym jest rozporządzenie MI w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych, zgodnie z którym „znaki umieszcza się na drogach dla rowerów” (pkt 1.5.1, ppkt. 6);
  • owszem, można się kłócić — że przepis oznacza, że znaki C-16 (lub C-13/16 jeśli to droga dla rowerów i pieszych… ale czy DDRiP jest DDR?) mogą być ustawiane po lewej stronie drogi dla rowerów, ale sama DDR powinna być tak wytyczona, żeby mijać auta „prawilnie”;
  • sporowi sprzyja rozgardiasz w definicjach legalnych: wszakże „droga” składa się m.in. „z jezdni, pobocza, chodnika (…) drogi dla rowerów” (art. 2 pkt 1 pord), zatem DDR nie jest częścią jezdni (w przeciwieństwie do pasa ruchu dla rowerów, art. 2 pkt 5a pord) — ale już definicja „jezdni” mówi, że jest to „część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów” — czyli rower jedzie po jezdni, która jest częścią drogi (dla rowerów);
  • rower jest pojazdem, zatem „jego” część drogi jest jezdnią — ale jeśli jest DDR-ką, jezdnią nie jest… — przekładając to na mowę znaków otrzymujemy… praktycznie dowolny wynik;
  • nie bez kozery można jednak mówić, że misz-masz pojęciowy nie może zasłaniać, że jednak intencją prawodawcy było odseparowanie (pojęciowe i techniczne) „ścieżki rowerowej” od jezdni (par. 46-48 rozporządzenia MIB z 1999 r. w w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, Dz.U. z 2016 r. poz. 124);
  • co by jednak oznaczało, że DDR nie jest jezdnią, zatem nie musimy się zastanawiać czy znak stawia się po prawej stronie jezdni — lecz wystarczy się skupić na ustaleniu co właściwie oznacza zdanie, że na drogach dla rowerów znaki drogowe „umieszcza się” — a zwłaszcza czy można rozumieć to zdanie w ten sposób, że DDR jako część drogi (ale nie będąca częścią jezdni) musi być poprowadzona po prawej stronie — bo wymaga tego zasada ruchu prawostronnego w obrębie jezdni?

Moim zdaniem w tym momencie wystarczy prosta logika i to nawet bez szczególnego przewijania do przodu. Zwłaszcza, że dla rowerzystów mamy w tej materii przewidziane dwa bonusy, a mianowicie:

  • 50 złotych mandatu za naruszenie przez kierującego rowerem obowiązku korzystania z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić (lp. 96a „taryfikatora mandatów”);
  • 100 złotych mandatu za niestosowanie się do znaku C-13 (lp. 214).

Nb. niestosowanie się do C-13 będzie zwykle polegało na naruszeniu obowiązku jazdy drogą dla rowerów, więc sam jestem ciekaw jak to wygląda w praktyce.