O tym jak zorganizować własną procesję [krótki poradnik]

A gdyby kogoś z P.T. Czytelników naszło na organizację ulicznej procesji, podpowiadam i wyjaśniam:

  • podstawowy tryb uregulowany jest w art. 65-65g pord, w myśl których wykorzystanie dróg w sposób szczególny (zawody sportowe, rajdy, wyścigi i inne imprezy powodujące utrudnienia w ruchu) wymaga zapewnienia uczestnikom bezpieczeństwa (m.in. służba porządkowa, pomoc medyczna, drogi ewakuacyjne, plan bezpieczeństwa i porządku) i uzyskania przez organizatora zezwolenia od zarządcy ruchu (opinia policji, czasem SG i ŻW);
  • prościej mają jednak wierni niektórych kościołów — powyższe przepisy nie mają zastosowania w przypadku organizacji „procesji, pielgrzymek i innych imprez o charakterze religijnym (art. 65h pord);

art. 65h ustawy — prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2017 r. poz. 128)
1. Przepisy art. 65-65g nie dotyczą procesji, pielgrzymek i innych imprez o charakterze religijnym, które odbywają się na drogach na zasadach określonych w: (…)
2. Przepisy art. 65-65g nie dotyczą także konduktów pogrzebowych, które poruszają się po drogach stosownie do miejscowego zwyczaju. (…)

  • podkreślam: przywilej ten dotyczy wyłącznie niektórych Kościołów, których lista wskazana jest w art. 65h ust. 1 pord, a mianowicie: Kościoła Katolickiego, Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, Kościoła Chrześcijan Baptystów, Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego, Kościoła Polskokatolickiego, Kościoła Starokatolickiego Mariawitów, Kościoła Katolickiego Mariawitów i Kościoła Zielonoświątkowego. Kropka;
  • dla przykładu: organizacja procesji, pielgrzymki lub „innych imprez” religijnych wymaga wyłącznie uzgodnienia w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego, z organami administracji rządowej lub samorządowej (art. 16 ust. 1 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej);
  • dla porównania: w przypadku Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego uzgodnienia wymagają „trasa i czas” procesji lub pielgrzymki (art. 13 ustawy o stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego);
  • natomiast Zielonoświątkowcy chyba nie organizują procesji — w ich przypadku „organizowanie imprez o charakterze religijnym” na drogach publicznych wymaga stosownego uzgodnienia z administracją (art. 11 ust. 1 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Zielonoświątkowego w Rzeczypospolitej Polskiej; podobny w brzmieniu jest np. art. 9 ust. 2 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Polskokatolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej);
  • wniosek jest prosty: jeśli myślisz, P.T. Czytelniku, że zarejestrujesz sobie swoją własną religię, dzięki czemu wyrzucisz korki spod swojego okna, grubo się mylisz — pastafarianie, jeśli potrzebują publicznie nawijać makaron na uszy, muszą iść w tryb ustawowy (art. 65-65g pord);
  • pecha mają (bo nie mają „swojej” ustawy) wyznawcy innych religii — muzułmanie, żydzi, ale przecież też inni prawosławni czy inni protestanci — zatem organizacja procesji w „uproszczonym” trybie im nie przysługuje;
  • ciekawostka: kondukt pogrzebowy przechodzący drogami publicznymi także nie podlega ogólnym regulacjom (art. 65h ust. 3 pord), pod warunkiem jednak, że porusza się on „stosownie do miejscowego zwyczaju”;
  • tu na czworo można dzielić kilka włosów: kto ma oceniać jak wygląda ów zwyczaj? czy ów lokalny zwyczaj należy odnosić do każdej z religii, czy też „lokalny” będzie zwyczaj rzymsko-katolicki na 95% powierzchni kraju, względnie ewangelicki w okolicach Cieszyna, a prawosławny pod Białowieżą? czy prawa do lokalnych zwyczajów mają tylko Kościoły wyliczone w ust. 1, czy też inne religie (nawet muzułmanie i żydzi)?; czy dotyczy to też pogrzebów świeckich? (pytanie jest o tyle niegłupie, że część ustaw o stosunku Państwa do Kościołów wspomina o konduktach — a część nie…);
  • i jeszcze jedna ciekawostka w kontekście wykroczenia z art. 92 par. 1 kw („Kto nie stosuje się do … polecenia osoby uprawnionej do kierowania ruchem…”) — uprawnionym do dawania poleceń i sygnałów jest także osoba odpowiedzialna za utrzymanie porządku podczas przemarszu procesji, pielgrzymki, konduktu pogrzebowego lub innej zorganizowanej grupy (par. 2 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia MSWiA z 2010 r. w sprawie kierowania ruchem drogowym, Dz.U. z 2016 r. poz. 143);
  • a na zakończenie: treść uzgodnień dotyczących publicznego sprawowania kultu religijnego może być objęta przepisami o dostępie do informacji publicznej (wyrok WSA w Olsztynie z 1 października 2009 r., II SAB/Ol 39/09).

Reasumując: organizacja procesji przez wyznawców innej religii, niż określone w stosownych ustawach, może być znacząco utrudniona — niemniej próbować chyba zawsze warto.

  • szejk

    Czyli co? Nici z zajęcia pasa drogowego na potrzeby ramadanu?

  • Ramadan chyba na czymś innym polega. Ale już święto Holi mogłoby mieć problemy:

    http://janadamski.eu/wp-content/uploads/2015/08/Moda_meska_holi_06.jpg

  • Adam314

    Cieszę się, że rednacz zauważa również niszowe religie. Spieszę więc ze sprostowaniem, że nie nawijamy makaronu na uszy tylko na widelec oraz popijamy piwem. :)

  • To jest ciekawy przyczynek do dyskusji — czynię tak samo, a przecież nie jest sprawowanie kultu — więc może godzę w czyjeś uczucia religijne? pastafarian — bo się naigrywam? ateistów — bo to symbolika religijna, która powinna pozostać gdzieś tam?

  • Adam314

    Na szczęście pastafarianizm jest dość bezpieczny więc możesz pić piwo bez obaw. Dla pewności sprawdź pastafariański odpowiednik przykazań (Osiem „Naprawdę wolałbym byś nie…” http://www.klps.pl/o-nas.html#osiem ) aby zbadać czy nie jesteś przypadkiem ukrytym wyznawcą. ;)

    Za to ateiści gdyby zechcieli czuć się ugodzeni mają cały rząd bardziej widocznej symboliki religijnej do wyboru. :)

  • O tym już jutro z samego rana ;-)