Czy hycel ma prawo do wynagrodzenia za zlecenie odłowienia bezpańskiego psa?

Obowiązkiem gmin jest wyłapywanie i zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom — zaś obowiązkiem każdego z nas jest powiadomienie o napotkanym bezpańskim psie lub kocie — jak to się ma do interwencji hycla po wezwaniu do agresywnego psa? Czy w takim przypadku za odłowienie i wywiezienie psa do schroniska można domagać się wynagrodzenia od wzywającego?

A w ogólności: czy zleceniobiorca nie uzgodnił ze zleceniodawcą wynagrodzenia, to oznacza, że zgodził się wykonać usługę za darmo — i nic mu się nie należy? (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Ostrołęce z 8 marca 2016 roku (sygn. akt V GC 417/15 upr).


Wynagrodzenie odłowienie bezdomnego psa

Wynagrodzenie za odłowienie bezdomnego psa na prywatne zlecenie wzywającego pomoc należy się hyclowi na podstawie art. 735 kc (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Pracownik sklepu zlecił hyclowi (przedsiębiorstwo prowadzone w formie spółki cywilnej) odłowienie agresywnego psa, który zabłąkał się w sklepie. Wezwany złapał zwierzę i wywiózł do schroniska, a następnie wystawił fakturę za usługę na łączną kwotę 1,5 tys. złotych. Na tę kwotę składała się należność za przyjęcie i utrzymanie psa w prowadzonym schronisku (950 złotych) oraz odłowienie i dowóz do schroniska (550 złotych).

Sklep odmówił zapłaty wskazując, że jest gotów zapłacić za złapanie psa i dostarczenie do schroniska, ale żądania zapłaty za utrzymanie psa w schronisku jest bezzasadne.
Spółka cywilna wniosła pozew, sąd I instancji wydał nakaz zapłaty.

art. 735 kc
§ 1. Jeżeli ani z umowy, ani z okoliczności nie wynika, że przyjmujący zlecenie zobowiązał się wykonać je bez wynagrodzenia, za wykonanie zlecenia należy się wynagrodzenie.
§ 2. Jeżeli nie ma obowiązującej taryfy, a nie umówiono się o wysokość wynagrodzenia, należy się wynagrodzenie odpowiadające wykonanej pracy.

W sprzeciwie pozwany podniósł, że pracownik sklepu wykonał ustawowy obowiązek, zaś art. 9a uoz w ogóle nie mówi o opłatach nakładanych na osobę, która powiadamia o napotkanym porzuconym psie, a w dodatku nikt nie umawiał się na żadne wynagrodzenie za wywiezienie psa do schroniska. (Po wniesieniu sprzeciwu sklep zapłacił owe 550 złotych).

W wydanym wyroku sąd uwzględnił roszczenia w całości: usługa odłowienia bezdomnego psa jest umową o świadczenie usług (art. 750 kc), do której zastosowanie ma art. 735 kc regulujący zasady odpłatności za wykonanie zlecenia (por. „O tym dlaczego nie wszystko w internetach jest za darmo”). Skoro zatem hycel na zlecenie sklepu wykonał kompleksową usługę, na którą składało się odłowienie, przewóz i zapewnienie psu opieki w schronisku, zaś rozporządzenie wydane do art. 11 uoz i lokalna uchwała mówi o odławianiu psów przez gminę — to skoro pracownik sklepu zwrócił się bezpośrednio do s.c., zamiast do wójta — to oznacza, że pies został odłowiony „w trybie prywatnym”, a nie „w trybie urzędowym”, zatem zleceniobiorcy należy się wynagrodzenie.

W dodatku 3 lata wcześniej sklep bez sprzeciwu zapłacił hyclowi za taką samą usługę 1,5 tys. złotych, co oznacza, że pozwany znał warunki odpłatności usług i wysokość wynagrodzenia.

Sąd zwrócił też uwagę, że na sklepie spoczywa obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa jego klientom: skoro nikt nie wyciągnął odpowiednich wniosków po zdarzeniu sprzed 3 lat, to świadczący usługi odławiania bezdomnych psów nie może ponosić konsekwencji niedbalstwa sklepu.