Egzekucja ze sfałszowanej umowy kredytowej może naruszać dobra osobiste dłużnika

Pytanie wydaje się retoryczne, ale jednak takie sprawy trafiają do sądów: czy prowadzona przez bank egzekucja ze sfałszowanej umowy kredytowej — w którym to procederze brał udział pracownik banku (o czym bank wie) może naruszać dobra osobiste dłużnika? A jeśli tak to czy tak rozumianym dobrem osobistym może być nietykalność mieszkania — rozumiana jako zakaz prowadzenia bezprawnej egzekucji przeciwko nieruchomości? (wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2015 r., I CSK 896/14).


egzekucja sfałszowana umowa dobra osobiste

Egzekucja na podstawie sfałszowanej umowy kredytowej może naruszać dobra osobiste rzekomego dłużnika (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Małżeństwo wystąpiło przeciwko bankowi z pozwem żądając m.in. zwrotu 58 tys. bezprawnie wyegzekwowanej kwoty na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego, który uzyskano wskutek przestępstwa, 1 tys. złotych z tytułu zwrotu kosztów leczenia depresji, 11 tys. złotych odszkodowania za utratę wartości zajętego samochodu oraz 100 tys. złotych zadośćuczynienia za naruszenie zdrowia, godności, dobrego imienia (także w polityce) i prawa do spokojnego życia w rodzinie.

Poszło o to, że znajomy małżeństwa dopuścił się fałszerstwa podpisów na umowie kredytowej, zaś w oszustwie brał udział pracownik banku, który potwierdził, że podpisy zostały złożone w jego obecności.
Co ciekawe nie przeszkodziło to bankowi wystawić BTE i wszcząć na jego podstawie egzekucję. 

Sąd I instancji częściowo uwzględnił roszczenie, jednak w II instancji wyrok został zmieniony znacznie na niekorzyść powodów — bo zdaniem sądu nie wszystkie niekorzystne zdarzenia (zawodowe, rodzinne i społeczne) były spowodowane egzekucją prowadzoną przez bank. Zdaniem sądu nie można także oceniać wytworzenia atmosfery wokół wokół dłużnika jako osoby nieuczciwej, niespłacającej długów — przez co mężczyzna utracił szanse na ponowny wybór na stanowisko wójta — jako naruszenia dóbr osobistych. W dodatku pogorszenie stanu zdrowia dotyczyło wyłącznie kobiety (depresja), zatem jej mąż nie mógł domagać się za to zadośćuczynienia.

Badając skargę kasacyjną wniesioną przez powodów SN podkreślił, że na gruncie art. 23 kc ochronie podlega nietykalność mieszkania rozumiana nie tylko jako ochrona przed bezprawnym fizycznym wtargnięciem do domu lub nieuprawnioną odmową jego opuszczenia — ale także przed bezprawną ingerencją w określony stan psychiczny i emocjonalny jaki daje człowiekowi poczucie bezpiecznego i niezakłóconego korzystania z własnego mieszkania, stanowiącego centrum aktywności życiowej, z którą związana jest prywatność każdej osoby (wyrok SN z 21 kwietnia 2010 r., V CSK 352/09). Stąd też naruszenie tego dobra osobistego może polegać na wszczęciu bezprawnej egzekucji polegającej na eksmisji rzekomego dłużnika z jego jedynego mieszkania.

Natomiast powodom nie przysługuje ochrona z tytułu prawa do ustabilizowanego stosunku pracy i pozycji zawodowej — powódka wskazywała na pogorszenie warunków pracy — oraz utraty szans na ponowny wybór na wójta, albowiem wartości te nie są dobrem osobistym.

Zdaniem SN w II instancji nie wyjaśniono wszystkich okoliczności sprawy w sposób dostateczny, zatem zaskarżony wyrok został uchylony, a sprawa wróciła do ponownego rozpoznania.

  • RYBY

    Czy nie lepiej (zamiast przeciwko bankowi, który ma tabuny prawników) było wystąpić przeciwko znajomemu-fałszerzowi, pracownikowi, który zaklepał i szefowi pracownika za brak nadzoru?
    A jakie konsekwencje poniesie bank za brak procedur nadzorczych i działania egzekucyjne z nieważnej umowy?

  • Magic

    A po co występować przeciw fałszerzowi, skoro on nie ma majątku i nawet jak się wygra to się nie wyegzekwuje? Bank przynajmniej ma pieniądze.

  • Olgierd (niezalogowany)

    Wydaje mi się, że jedno z drugim się nie wyklucza — działań windykacyjnych nie podejmowali tamci ludzie, oni mogą odpowiadać za swoje (fałszerstwo, etc.).

    A bank zapewne za to, że wiedząc, że jest fałszywka — prowadzi egzekucję.

  • RYBY

    Bank nie ma pieniędzy, on tylko nimi obraca ;-)
    Ale na pewno ma dobrych prawników.

  • mall

    Oczywiście, że bank ma pieniądze. Gdyby ich nie miał to nie mógłby zatrudnić dobrych prawników.

  • Olgierd (niezalogowany)

    Bank ma pieniądze jeśli nimi dobrze obraca :)

  • mall

    Aj tam szczegół pomijalny. Nawet Banco di Siena mimo sytuacji ma pieniądze :D