Czy mapa jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego?

Przejaw twórczości człowieka może być nazwany utworem pod warunkiem, że nie brak mu „iskry bożej” — jeśli autor wykazał się dostatecznym stopniem indywidualnej twórczości. Sprawa jest prosta jeśli mówimy o procesie kreacji, w którym efekt powstaje od A do Z w głowie twórcy; gorzej jeśli twórca w znacznym stopniu odwzorowuje rzeczywistość. Takim rodzajem odwzorowania jest wszakże mapa, której zadaniem jest wiernie odnieść się do ukształtowania terenu. Czy zatem można powiedzieć, że mapa jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego — czy też utworem nie jest?


mapa utwór

Mapa jest utworem chociaż w pewnym sensie jest tylko „fotografią” terenu. Kluczowy jest jednak sposób opracowania danych (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wyrok SA w Łodzi z 22 listopada 2013 r. (sygn. akt I ACa 634/13)
Ochrony prawnoautorskiej nie przekreśla fakt, że mapy z istoty swej nastawione są na wierne odtworzenie istniejącej rzeczywistości. Cech indywidualnych, twórczych dopatrzyć się bowiem można w decyzjach dotyczących „zawartości” mapy, determinowanej stopniem szczegółowości odwzorowania rzeczywistości, sposobem przedstawiania wybranych elementów, oprawą plastyczną itp., co składa się na autorski projekt graficzny.

Spór dotyczył prawa do umieszczenia na stronie firmowej fragmentu mapy, na którym ukazano dojazd do biura firmy — bez zgody uprawnionego, któremu autor mapy udzielił licencji wyłącznej na udzielanie sublicencji na rozpowszechnianie map metodami poligraficznymi i elektronicznymi. Korzystający z mapy nie sprawdził warunków licencyjnych oprogramowania, w skład którego wchodziła mapa — wychodził z założenia, iż skoro posiada program komputerowy, ma także prawo do zamieszczania jej fragmentów na własnej stronie internetowej.

Sprawa trafiła do sądu, który prawomocnie zasądził odszkodowanie w wysokości 2,5 tys. złotych: powód jako licencjobiorca wyłączny był uprawniony do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia praw autorskich (art. 67 ust. 4 pr. aut.). Producent utworu — jego nazwa została uwidoczniona na egzemplarzach mapy, stąd domniemanie z art. 15 pr.aut. (którego pozwany nie obalił) — był uprawniony do udzielenia licencji wyłącznej — zaś licencjobiorca do pozwania osoby, która narusza jego prawa wynikające z licencji.

art. 67 ust. 4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, uprawniony z licencji wyłącznej może dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych, w zakresie objętym umową licencyjną.

Nietrafny jest zarzut pozwanego, iż mapa nie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego, a to ze względu na brak cech twórczej indywidualności (tzw. „iskra boża”, art. 1 ust. 1 pr.aut.). Ochrony prawnoautorskiej nie można zaprzeczyć wyłącznie na tej podstawie, iż mapa — utwór kartograficzny wprost wskazany w art. 1 ust. 2 pkt 1 pr. aut. — stanowi ze swej istoty wierne odwzorowanie rzeczywistości. Mapę jako utwór „tworzą” jej indywidualne cechy wynikające z treści danych — wynikające ze szczegółowości, sposobem odwzorowania wybranych elementów, oprawą plastyczną — to wszystko składa się na autorski projekt graficzny mapy.
Stąd też mapa włączona do programu komputerowego podlega kumulatywnej ochronie — po pierwsze jako mapa (utwór kartograficzny), po drugie jako program komputerowy.

W takim przypadku poszkodowanemu przysługuje możliwość dochodzenia odszkodowania, którego podstawą jest wysokość należnego wynagrodzenia za korzystanie z utworu — w tym przypadku cennik licencjodawcy (art. 79 ust. 1 pr.aut.).

 

  • red

    Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 28
    grudnia 2011 roku w sprawie I ACa 639/11 (LEX nr 1213882), uznając, iż „mapa
    stanowiąc odzwierciedlenie rzeczywistości może być wykonana bez tego
    twórczego i indywidualnego zaangażowania i wówczas nie będzie utworem w
    rozumieniu prawa autorskiego.” Z kolei w wyroku z dnia 5 marca
    1971 roku w sprawie I CR 593/70 (LEX nr 1272) Sąd Najwyższy przyjął, że
    mapa nieba sporządzona przez powoda nie nosiła licznych cech twórczych i
    nie mogła być uznana za oryginalną, co uniemożliwiło uznanie jej za
    dzieło w rozumieniu przepisów prawa autorskiego.

  • Usher

    Wypadałoby przypomnieć długą historię copyright trollingu w wykonaniu Map1 (nie bez wiedzy firm Cartall i Emapa).
    1. Początki sięgają 2006-2007 r.
    https://forum.dobreprogramy.pl/t/uwaga-na-cartall-mapa-polski/175470
    2. RedNacz dostaje odłamkiem w 2009 r.
    http://olgierd.bblog.pl/wpis,po;aplikacji;a;kula;w;plot;wezwanie;map1,22168.html
    3. Złodziej woła „Łapaj złodzieja”, czyli kolejny odłamek w Dzienniku Internautów
    http://di.com.pl/skad-pochodza-mapy-wykorzystywane-przez-map1-35157
    4. Trzecia sprawa w 2013 r. – być może ta przytoczona w obecnym artykule
    https://forumprawne.org/prawo-cywilne/426266-map1-trzecia-sprawa-o-zaplate-przed-sadem-gospodarczym-lodz.html
    5. Finały w 2016-2017 r.
    https://forumprawne.org/prawo-autorskie/129034-pozew-za-wykorzystanie-fragmentu-mapy-2-a-55.html

    Czekam zatem na uzupełnienia…

  • LOL, tamtego pisma nawet nie pamiętałem.

    Ostatni wątek — karny — to jednak nieco inna para kaloszy (nie każde „naruszenie karne” musi być „naruszeniem cywilnym” i wice-wersal.

    Niemniej z meritum wątku — że mapa to utwór, choćby przez to, że ustawa wprost mówi o kartografii — nie sposób polemizować.

  • Cóż, mapa nietwórcza — prosta osnowa geodezyjna — może i nie jest utworem, z tym, że raczej nikt takich nie robi :)

  • Usher

    Z przeglądu historii wynika, że chodziło też o to, iż nawet jeśli to jest utwór, to w tym przypadku nie jest to dzieło pierwotne, tylko pochodne, zaś dzieło pierwotne należy do domeny publicznej. A może inaczej – utwór pierwotny nie jest dziełem w sensie ustawowym, bo jest informacją publiczną.

  • Mnie się wydaje, że pamiętam wątpliwości co do rodzaju licencji, z której korzystał Map1 — czy to aby na pewno licencja wyłączna — ale w tym postępowaniu ten wątek się nie pojawił.

    „Informacją publiczną” — ponieważ oparte na danych z geoportalu czy innej publicznej instytucji?

  • Usher

    Z publicznej instytucji, wtedy geoportali jeszcze nie było.