Odpowiedzialność za komentarze internautów na forum

Odpowiedzialność za komentarze na forum internetowym to temat, który swego czasu rozgrzewał i internautów, i wydawców serwisów. Przyczynkiem do przypomnienia tematu jest niedawny wyrok, w którym odniesiono się do kilku ważkich zagadnień: czy wydawca serwisu zawsze ponosi odpowiedzialność za komentarze na forum? czy można żądać usunięcia „wszystkich” opinii o jakiejś firmie? jak wreszcie powinna wyglądać „wiarygodna wiadomość” z art. 14 ust. 1 uośude? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 18 kwietnia 2017 r., sygn. akt I ACa 55/16).


odpowiedzialność komentarze forum

Deweloper musi znieść krytykę własnych błędów, a odpowiedzialność za komentarze na forum nie dotyczy „po prostu” krytycznych opinii internautów (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Powód (deweloper) wystąpił przeciwko wydawcy serwisu internetowego o 10 tys. (przejściowo nawet milion) złotych zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych w komentarzach na forum internetowym. Nieprawdziwe i kształtujące negatywny wizerunek powoda komentarze pojawiały się na forum od 2005 r., portal nie reagował na żądania usunięcia wypowiedzi internautów. Tolerowanie takich wpisów przełożyło się na straty finansowe dla prowadzonej działalności gospodarczej. (Pozostawione w uzasadnieniu okruszki pozwalają przypuszczać, że pozwaną była spółka pod firmą Agora S.A.)

Chodziło o komentarze w tonie: „nie może dłużej bezkarnie nabierać ludzi, trwoniąc ich życiowy majątek!!!”, „to najgorsze co się może przytrafić uczciwemu człowiekowi. Prezes obraża ludzi, szykanuje, straszy zerwaniem umowy, potem miesiącami palcem na budowie nikt nie ruszy.”, „facet wykorzystuje to właśnie, że najczęściej człowiek chce wierzyć, że to uczciwy interes, bo chce mieć dom (…) Ten Pan żeruje na naszych marzeniach. A co gorsza, nadal to robi! Nadal obiecuje ludziom domy, proponuje umowy na kwotę zryczałtowaną w podziale na malejące raty, po czym kiedy weźmie większość kasy, to prace znikają, bo największą kasę już złapał.”, „Z tego co się orientuję, to raczej biorą duże zaliczki, coś tam rozgrzebują w ziemi dla dobrego wrażenia, następnie krzyczą o podwyżkę a jak klient się nie zgadza na dopłaty to wycofują się z umowy. Mało tego — uważają, że nie są nic klientowi winni i nie zamierzają zwracać kasy. A potem czekają na kolejnych naiwnych i … interes się kręci. I nic sobie nie robią z ludzkich dramatów, do których często doprowadzają.”, „Zrywają umowy, nie kończą na czas, fatalna jakość budowy, rozgrzebane inwestycje, podwyżki mimo gwarancji stałych cen, nieuprzejma obsługa.”

art. 14 ust. 1 uośude
Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.
art. 15 uośude
Podmiot, który świadczy usługi określone w art. 12-14, nie jest obowiązany do sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostępnianych przez niego danych, o których mowa w art. 12-14.

Zdaniem strony pozwanej powództwo było bezzasadne, albowiem każde zgłoszenie było rozpatrywane, a bezprawne komentarze — usuwane (art. 14 ust. 1 uośude). Pozwana spółka każdorazowo informowała powoda, że komentarzy, które nie są bezprawne usuwać nie będzie, a także, iż nie ma przepisów nakazujących usunięcie z forum wszystkich wpisów poświęconych firmie powoda lub moderowanie wszystkich komentarzy (art. 15 uośude).

Sąd prawomocnie oddalił roszczenia powoda: część wskazanych komentarzy narusza dobra osobiste powoda, a to przez to, że zawierają krytyczne wypowiedzi sugerujące, iż firma nie wykonuje należycie zleconych przez klientów prac. Część komentarzy odnosi się bezpośrednio do osoby powoda („oszust”, „człowiek nieuczciwy”), przedstawiając jego osobę w negatywnym świetle.
Jednakże pozwany administrator forum internetowego nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych, albowiem jako usługodawca może ją ponosić tylko jeśli wiedział o bezprawnym charakterze wypowiedzi lub po uzyskaniu wiarygodnej wiadomości nie uniemożliwił dostępu do danych (art. 14 ust. 1 uośude).

Tymczasem wydawca portalu część (rzeczywiście bezprawnych) komentarzy usunął, zaś te, które na forum są nadal dostępne nie zawierają treści naruszających dobra osobiste powoda, zaś zawarte oceny stanowią realizację prawa do krytyki i informacji oraz nie wykraczają poza akceptowane powszechnie w dyskursie internetowym standardy. Deweloper musi mieć na uwadze, że taka działalność budzi znaczne zainteresowanie społeczne, a jego działania lub zaniechania spotykają się z natychmiastową reakcją opinii publicznej. Skoro na prowadzonych inwestycjach były opóźnienia, a nawet deweloperowi zdarzało się zwracać do nabywców o dopłaty (!), przedsiębiorca musi liczyć się z krytyką niewywiązywania się z umów, co w konsekwencji może przekładać się na opinię o jego działalności.

Sąd II instancji poświęcił kilka akapitów uzasadnienia pojęciu wiarygodnej wiadomości, zauważając podobieństwo do regulacji art. 240 kk (brak zawiadomienia organów ścigania o posiadaniu wiarygodnej wiadomości o karalnym przygotowaniu, usiłowaniu lub dokonaniu niektórych przestępstw) — gdzie zakłada się, iż wiarygodność należy badać tak w ujęciu subiektywnym, jak i obiektywnym (czyli musi być wiarygodna w ocenie „każdego rozsądnego człowieka”).

Szczególnie istotna jest ocena elementu obiektywnego, który będzie przesądzał o wiarygodności wiadomości w rozumieniu przepisów art. 14 uośude. Z tego względu w tego typu wiadomości należy uprawdopodobnić rzeczywiste zaistnienie okoliczności, których znajomość po stronie hosting providera prowadzi do ponoszenia pełnej odpowiedzialności za przechowywane dane, chyba że niezwłocznie uniemożliwi do nich dostęp. Tylko wówczas wiadomość stanie się wiarygodna z punktu widzenia każdego rozsądnego człowieka.

Sumarycznie pozwoliło to na konstatację, że wiarygodna wiadomość z art. 14 ust. 1 uośude to taka, która jest należycie uprawdopodobniona — czyli w sposób, który pozwoli usługodawcy na obiektywną ocenę, że udostępnione komentarze są bezprawne.
Tymczasem przesyłane przez powoda wezwania ograniczały się do ogólników, nie przytaczały treści, które miały naruszać jego dobra osobiste, natomiast skupiały się na różnicy poglądów politycznych, niechęci do wydawcy oraz redaktora naczelnego, a także epitetach („poziom hołoty moralnej”, „uprawnianie przestępczego procederu”, „objawy schizofrenii i dwulicowości”).

Wykładnia celowościowe art. 14 uośude wskazuje, że host provider nie jest zobowiązany do przeprowadzania szczegółowego postępowania wyjaśniającego mającego na celu weryfikację czy wiadomość o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności jest wiarygodna. Zatem osoba żądająca uniemożliwienia dostępu do danych powinna dostarczyć host providerovi takie informacje, na podstawie których bezprawny charakter danych lub związanej z nimi działalności staje się oczywisty, i pozwala uznać, że posiada on wiedzę o bezprawnym charakterze danych w rozumieniu art. 14 ust. 1 uośude.

Z pewnością nie wymagają szczegółowej analizy informacje o danych zawierających treści wulgarne, mające na celu w sposób ewidentny poniżenie lub oczernienie innych osób, nawołujące do nienawiści na tle narodowościowym, religijnym, w których brak jest rzeczowości i odniesienia do konkretnych sytuacji (banialuki). Jednakże sama w sobie krytyka — konstruktywna i rzeczowa — nie ma charakteru bezprawnego.

Niezależnie od powyższego nie istnieje podstawa prawna do domagania się usunięcia wszelkich komentarzy dotyczących działalności firmy — podstawą odpowiedzialności usługodawcy jest bezprawność, a nie negatywny charakter wypowiedzi.

Działania pozwanego portalu nie były bezprawne, co wyłącza odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych (art. 24 kc), w tym także możliwość zasądzenia zadośćuczynienia (art. 448 kc). Nie ma przy tym znaczenia (jak podnosił powód), że jego poglądy polityczne są inne niż założycieli spółki oraz osób odpowiedzialnych za jej linię programową — fakt posiadania takich lub innych poglądów nie przekłada się na ocenę ewentualnego naruszenia dóbr osobistych.

  • Adam314

    Nie wierzę, po prostu nie wierzę, że ktoś w oficjalnych zgłoszeniach pisze zwroty typu „poziom hołoty moralnej”. A na dodatek pisze to ktoś prowadzący sporą (chyba) firmę deweloperską.

    Podoba mi się za to poziom ochrony wydawców i obowiązek zgłaszającego dostarczenia konkretnego i rzetelnego zgłoszenia żądania usunięcia komentarza. Czyli zasada – „jak piszesz bzdury – Twoja strata”.

  • Musiałbyś zobaczyć co ludzie potrafią pisać w takich przypadkach… ;) i to wcale nie są takie „oficjalne zgłoszenia” ;-)

    No to pacz pan w komentarze tutaj:

    http://interaktywnie.com/biznes/newsy/prawo/wysylasz-sms-y-i-e-maile-do-klientow-musisz-poznac-ten-wyrok-sadu-255772

  • Adam314

    Pozwolę sobie polemizować. :) W sprawie, którą mamy tutaj mamy do czynienia z brakiem kultury i ogłady oraz ogólnym nieogarnięciem życiowym. Natomiast komentarze pod wskazanym linkiem to zupełnie odmienny stan faktyczny – noszą znamiona celowego wprowadzania w błąd i mylenia pojęcia prawnika i adwokata.

    Zatem parafrazując pana Tomasza Dziobaka: Sz. Rednaczu, nie jesteś prawnikiem bo nie ma Cię w rejestrze pojazdów. Co ma piernik (prawnik) do wiatraka, tego już nie wyjaśnimy.

    Ale ale! Jeśli godzimy się na naginanie praw logiki to pójdźmy dalej i pomylmy implikację z równoważnością. Ponieważ sz.p. Olgierd Rudak figuruje w KRS to znaczy, że jesteś przedsiębiorcą. Bycie prawnikiem nie oznacza bycia przedsiębiorcą więc skoro jesteś przedsiębiorcą nie jesteś prawnikiem. Logika umiera w jękach!

    Ciekawe czy mam prawo przytaczać nazwisko pana Tomasza Dziobaka komentując jego wnioskowanie. Może grozi mi pozew z jego strony. Powinienem się zabezpieczyć prawnie. Znasz kogoś, kto JEST prawnikiem? :)