Zmiana kwalifikacji broni hukowej na gazową nie narusza dóbr osobistych sprzedawcy

Każdy chętny musi posiadać pozwolenie na pistolet gazowy — bez pozwolenia można mieć broń alarmową (o kalibrze 6 mm). Cóż jednak zrobić jeśli po czasie się okaże, że pistolet hukowy może być używany z amunicją gazową — czyli czy raptowna zmiana kwalifikacji towaru przez policję, która skutkuje realnym pogorszeniem sprzedaży, może być oceniana jako naruszenie dóbr osobistych przedsiębiorcy? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 25 maja 2017 r., sygn. akt I ACa 432/16).

Ku przypomnieniu: sprzedawca broni hukowej pozwał Komendę Główną Policji, która mimo początkowego zaświadczenia, że oferowane przezeń pistolety alarmowe (o kalibrze 6 mm) nie wymagają pozwolenia, po czasie zmieniła zdanie — wskazując, że skoro broń pozwala na użycie amunicji gazowej 9 mm, zatem klienci pozwolenie mieć muszą.

Sąd I instancji oddalił roszczenie, wskazując, że pogorszenie warunków prowadzenia biznesu wskutek zmiany kwalifikacji prawnej towaru nie narusza dóbr osobistych sprzedawcy. Jednak zdaniem sądu II instancji informacja rozpowszechniana przez policję mogła być zniesławiająca przez to, że podważała zaufanie do przedsiębiorcy i mogła wywołać wśród klientów wrażenie, że sprzedawca łamie obowiązujące prawo (por. „Czy pistolet hukowy wymaga pozwolenia?”).

Ponownie rozpoznawszy sprawę sąd prawomocnie odmówił uwzględnienia roszczeń sprzedawcy broni: w branży istnieją rozbieżności jak rozumieć pojęcie „kaliber” w przypadku broni hukowej, jednak skoro z takiego pistoletu hukowego można odpalić nabój gazowy, to niewątpliwie właściciel powinien posiadać stosowne pozwolenie. Stąd też poinformowanie przez KGP o zmianie kwalifikacji broni — czego skutkiem był spadek sprzedaży — nie miało na celu naruszenie dóbr osobistych sprzedawcy, lecz obronę uzasadnionego interesu społecznego — a chodziło o ostrzeżenie posiadaczy pistoletów przed potencjalną odpowiedzialnością karną.

Nie ma przy tym znaczenia argument, iż sądy karne — kwalifikując pistolety jako broń, której posiadacz nie wymaga pozwolenia — uniewinniały sprawców rzekomych przestępstw: sąd cywilny związany jest prawomocnym karnym wyrokiem skazującym, zaś ani postanowienie o umorzeniu postępowania, ani wyrok uniewinniający nie jest objęty regulacją art. 11 kpc.
Nie jest także trafny argument, że nawet posiadacz takiej broni nie kupi do niej amunicji gazowej bez okazania pozwolenia na posiadanie pistoletu gazowego.

Reasumując zmiana kwalifikacji broni hukowej na broń gazową, która wymaga pozwolenia nie narusza dóbr osobistych sprzedawcy, nawet jeśli psuje mu biznes (a od siebie bym dodał, że przecież na takie roszczenia jest całkiem inna procedura).

  • Adam314

    No ale całkiem inna procedura dotyczy bezprawnych działań organów. Tym czasem

    policja jak najbardziej jest uprawniona do kwalifikacji broni.

    Rzekłby ktoś, że w tej sytuacji przedsiębiorca pozostaje bezbronny wobec zmian w prawie. Owszem, ale tak samo pozostaje się bezbronym wobec zmieniającej się rzeczywistości. Zmiana w prawie jedynie stara się nadążyć za zmieniającą się rzeczywistością. Sama w sobie zmiana prawa nie może być wskazana jako przyczyna problemów przedziębiorcy tak samo jak np. wskazania termometru nie mogą być wskazane jako przyczyna zwolnienia lekarskiego.

  • Ale tu prawo się nie zmieniło — ba, właściwie nawet nie zmieniła się wykładnia tego prawa — zmieniła się kwalifikacja konkretnego towaru.