Czy można pomóc bobrom odbudować tamę — rozebraną na podstawie decyzji RDOŚ?

Pamiętacie historię bobrzej tamy, którą opisywałem jakiś czas temu? Jeśli tak to poczytajcie, bo historia nie skończyła się w WSA. Dziś zatem krótkie pytanie — co skoro rozebranie tamy częściowo zbudowanej przez bobry wymaga decyzji administracyjnej, to jak wygląda odpowiedzialność za wrzucanie worków z piachem do rowu melioracyjnego? (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie z 20 marca 2015 r., sygn. akt IX W 1493/14).


piętrzenie wody rów melioracyjny

W lesie nawet drzewa mogą mieć oczy (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Tamę, co do której nie było wiadomo na ile zbudowały ją bobry, a na ile człowiek — ale było jasne, że piętrząca się woda zagraża słupowi średniego napięcia — po bojach urzędniczo-sądowych — rozebrano. Jednak po kilku dniach przy resztkach kontrowersyjnej konstrukcji pojawił się mężczyzna, który powrzucał worki z piaskiem, które wcześniej powyciągało nadleśnictwo.

Złapany na gorącym uczynku (dzięki monitoringowi leśnemu) mężczyzna został obwiniony o spowodowanie utrudnienia przepływu wody i spiętrzenie wody w rozlewisku — co zostało zakwalifikowane jako naruszenie przepisów o ochronie przyrody (prowadzenie bez zgody RDOŚ działań, które mogły zmienić warunki wodne, art. 131 pkt 3 uop).

Sprawca przyjął następującą linię obrony: owszem, wrzucił do rowu kilka worków, ale tylko po to, by chronić zagrożone gatunki — bo działania nadleśnictwa prowadzą do ginięcia zwierząt. W dodatku tych parę worków nie mogło wpłynąć na poziom wody, zwłaszcza, że zaraz po tym jak został nakryty, wyciągnął je z rowu.

Sąd podkreślił, że działania podejmowane w celu ochrony zwierząt nie mogą polegać na legalizacji czynów niedozwolonych — zwłaszcza jeśli spór o bobrową tamę podlegał już ocenie stosownych organów (co ciekawe na etapie orzekania znany był tylko „korzystny dla tamy” wyrok WSA). Nadleśnictwo rozebrało tamę na podstawie decyzji administracyjnej, której nie można podważać w tak samowolny sposób.

Skoro zatem udowodniono, że wrzucenie worków do rowu melioracyjnego spowodowało spiętrzenie wody wskutek zablokowania swobodnego przepływu, to obwinionemu można zarzucić popełnienie wykroczenia polegającego na podejmowaniu czynności, które mogły zmienić stan wodne na gruncie bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego (art. 192 ust. 1 w zw. z art. 194 pkt 1 prawa wodnego) — a w takim przypadku odpowiednią będzie kara grzywny w wysokości 500 złotych.

  • Dobrze. Rozumiem rozebranie tamy ale co z bobrami? Nie sądzę aby wymiekły

  • Bobry łatwo nie wymiękają ;-)