Czy pracodawca przejmujący *całość* zakładu pracy odpowiada za zobowiązania pracownicze sprzed przejęcia?

Tradycyjny poniedziałek z prawem pracy otwieramy jednym pytaniem wprost i jednym nie-wprost: czy odpowiedzialność pracodawcy przejmującego cały zakład pracy za zobowiązania pracownicze powstałe przed przejęciem pracowników w trybie art. 23(1) kp reguluje ten przepis? Czy rzeczywiście nie za często dopisujemy sobie — siłą sugestii — treść przepisu, którego w istocie brzmi nieco inaczej — widząc w tym co najwyżej jakąś (nieuzasadnioną) analogię? (wyrok Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2017 r. (II PK 73/16)


Odpowiedzialność pracodawcy przejmującego cały zakład pracy

Zabierajcie psiaki ze schronisk, one zabiorą Was na fajne wycieczki! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Ex-kierownik schroniska dla zwierząt pozwał gminę (swego ex-pracodawcę) oraz Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 par. 1 pkt 1 kp. Podstawą dyscyplinarki były rażące zaniedbania w zakresie nadzoru nad pracownikami — ex-kierownik miał tolerować przypadki znęcania się nad zwierzętami (potwierdzone w postępowaniu prokuratorskim) — a także bezprawna zgoda na uśmiercenie przez lekarza weterynarii 68 psów.

Kilkanaście tygodni po dyscyplinarce gmina zlikwidowała schronisko, podpisując z  OTOZ umowę na prowadzenie schroniska dla zwierząt.

Sąd I instancji powództwo uwzględnił zasądzając od gminy na rzecz powoda 16,4 tys. złotych (oddalając roszczenia wobec OTOZ), jednak sąd II instancji zaskarżony wyrok uchylił, wychodząc z założenia, że pozwanej gminie brak było legitymacji biernej. Skoro bowiem w zawartej umowie OTOZ zobowiązał się do przejęcia pracowników w trybie art. 23(1) kp, to organizacja jest także legitymowana w sprawie dotyczącej roszczeń ex-pracownika. A w takim przypadku za wcześniejsze zobowiązania odpowiedzialność ponosić ma wyłącznie nowy pracodawca.

Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną: wprawdzie instytucja przejęcie pracowników w trybie art. 23(1) par. 1 kp dotyczy wyłącznie istniejących stosunków pracy — przekształcenie podmiotowe pracodawcy może obejmować wyłącznie umowy trwające — to jednak zgodnie z art. 23(1) par. 2 kp nowy pracodawca odpowiada solidarnie, razem z pracodawcą przekazującym pracowników, za wszelkie zobowiązania wynikające ze stosunku pracy, powstałe przed przejściem części zakładu pracy.

Regulacja ta jest wyjątkiem, a wyjątki nie mogą być interpretowane rozszerzająco; nie istnieje natomiast przepis, który wprowadzałby odpowiedzialność pracodawcy przejmującego cały zakład pracy za uregulowania roszczeń dotychczasowych pracowników. Oznacza to, że sąd nieprawidłowo wnioskował, iż skoro nie ma przepisu, to należy przez analogię stosować art. 23(1) par. 2 kp.

Jednakże w tej konkretnej sprawie kwestie zobowiązań najprawdopodobniej zostały uregulowane w umowie zawartej pomiędzy gminą a OTOZ — postanowiono w niej bowiem, że odpowiedzialność za zobowiązania zlikwidowanej jednostki budżetowej przejęła gmina — co by oznaczało, że teoretyczne rozważania sądu II instancji na temat odpowiedzialności pracodawcy przejmującego zakład pracy są bezprzedmiotowe — natomiast prawidłowa ocena sporu wymaga rzetelnej weryfikacji zawartej umowy zawartej między gminą a OTOZ.

Dlatego zaskarżony wyrok został uchylony, a sprawa wraca do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy.

  • keiran

    Ale, że przy takich (potwierdzonych) zarzutach facet dostał odszkodowanie w pierwszej instancji. Wynika z tego, że zawsze trzeba odwoływać się do sądu, nawet jak się ewidentnie zasłużyło :D

  • Zapewne prokurator potwierdził przypadki znęcania się nad zwierzętami, nie tolerowanie. Albo też chlebodawca przekroczył termin do zastosowania dyscyplinarki — podstaw do uwzględnienia odwołania może być kilka.

  • keiran

    No tak, o tym nie pomyślałem.