Czy borelioza może być chorobą zawodową — u pracownika biurowego?

Borelioza jako choroba zawodowa jednoznacznie kojarzy się z leśnikami, drwalami, może weterynarzami. W kolejnym tekście z cyklu „tydzień z prawem pracy” krótkie pytanie: czy pracownik biurowy, w ramach obowiązków zawodowych sporadycznie wyjeżdżający w teren, może mieć orzeczenie o boreliozie jako chorobie zawodowej? Oraz czy organ może podważać takie orzeczenie — na przykład na tej podstawie, że chory może mieć psa? 


borelioza choroba zawodowa

Borelioza może być chorobą zawodową nawet jeśli dotyczy pracownika nieczęsto — acz w ramach obowiązków zawodowych — pracującego w plenerze (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


prawomocny wyrok WSA w Warszawie z 27 października 2016 r. (VII SA/Wa 2661/15)
Państwowy Inspektor Sanitarny wydający decyzję w sprawie choroby zawodowej nie jest uprawniony do kontroli merytorycznej orzeczeń lekarskich uprawnionych do rozpoznawania chorób zawodowych jednostek orzeczniczych, czy dokonywania własnych ustaleń prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej.

Spór dotyczył uznania boreliozy za chorobę zawodową — u likwidatora szkód ubezpieczeniowych: zaczęło się od bólu stawów, a podczas badania wykryto u niego przeciwciała kl. IgG. Pacjent przypomniał sobie, że kilka miesięcy wcześniej usuwano u niego kleszcza, a to po służbowym wyjeździe w celu zlustrowania upraw i wizytowania włamań w budynkach. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy wydał orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej — boreliozy.
Zagrożenie chorobami zakaźnymi było uwzględnione przez pracodawcę w ocenie ryzyka zawodowego, zwłaszcza, że pracownik często wyjeżdżał służbowo także poza miasto. Co więcej skoro w orzeczeniu lekarskim stwierdzono chorobę zawodową, to organ nie może wydać decyzji wbrew stanowisku lekarza.

art. 235(1) kp
Za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych „narażeniem zawodowym”.
art. 235(2) kp
Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych.

Zdaniem skarżącego pracodawcy borelioza nie mogła być uznana za chorobę zawodową u likwidatora szkód, choćby dlatego, że pracownik nie poinformował go o ukąszeniu przez kleszcza, nie zgłaszał żadnych dolegliwości oraz nie poinformował o wcześniejszym wykryciu choroby. W dodatku nie sprawdzono jak wygląda miejsce zamieszkania i rytm życia chorego („czy mieszka na zadrzewionym terenie, czy ma ogródek, czy w okolicy którą zamieszkuje znajduje się dużo zieleni, ogrodów, trawników które są przecież naturalnym siedliskiem kleszczy, czy posiada psa, a także jaki tryb życia”) — bo przecież kleszcz mógł ukąsić w czasie prywatnym, poza pracą.

WSA oddalił skargę pracodawcy: zgodnie z definicją choroby zawodowej jest nią choroba, co do której można stwierdzić „bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem”, iż jest spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia w miejscu pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy (art. 235(1) kp). Alternatywa (bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem) oznacza, że organy inspekcji sanitarnej mają możliwość pewnej dyskrecjonalności w ustalaniu przyczyn schorzenia — ale nie mają w tym zakresie dowolności. Z drugiej strony skoro wystarczy, iż owo stwierdzenie nastąpi „z wysokim prawdopodobieństwem”, związek między narażeniem zawodowym a chorobą zawodową nie musi być potwierdzony jednoznacznym dowodem.

Ocena czy borelioza stanowi przypadek choroby zawodowej zawsze leży w gestii lekarza, zaś w przypadku takiego rozpoznania, organ nie ma podstaw do wydania innej decyzji. W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalone jest stanowisko, iż orzeczenie lekarskie jest opinią biegłego (art. 84 par. 1 kpa), zatem organ nie może dokonywać rozpoznania w sposób sprzeczny z jej treścią. Organ ma prawo ocenić opinię w trybie art. 80 kpa, ale nie może jej podważyć, ponieważ nie posiada niezbędnej po temu wiedzy.

Oznacza to, że w ocenie WSA postępowanie zostało przeprowadzone w sposób zgodny z prawem, zarzut niepełnego wyjaśnienia okoliczności zapadnięcia na boreliozę okazał się nietrafny — zaś wobec niezaskarżenia orzeczenia stało się ono prawomocne.

  • Aneta Szczepaniak

    Może być jasne, że tak ale warto też zwrócić uwagę na problem kleszczy u psów. Ludzie nie zwracają na to uwagi, a preparaty dostępne na rynku wielokrotnie nie działają. Ja obecnie stosuję fiprex. Trzeba informować właścicieli psów.