„Informacja nie stanowi oferty handlowej”

Dawno nie było nic o spamie. Okazją do odświeżenia tematyki jest otrzymany dziś esemes z ofertą-nie-ofertą pożyczki „specjalnie dla Prawnikow”. Informacja niepodpisana, raczej niezamawiana (w rozumieniu art. 10 ust. 1 uośude; piszę „raczej”, bo skoro pożyczkodawca się nie raczył podpisać, to właściwie nie mogę tego zweryfikować).

A na końcu zarąbiste: „Informacja nie stanowi oferty handlowej”.


Informacja nie stanowi oferty handlowej

„Informacja nie stanowi oferty handlowej”– takie zastrzeżenie nie oznacza, że spam przestaje być spamem!


Właściwie klasyczny przykład szajsu reklamowego, albowiem:

art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną
Określenia użyte w ustawie oznaczają:
2) informacja handlowa — każdą informację przeznaczoną bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy lub osoby wykonującej zawód, której prawo do wykonywania zawodu jest uzależnione od spełnienia wymagań określonych w odrębnych ustawach, z wyłączeniem informacji umożliwiającej porozumiewanie się za pomocą środków komunikacji elektronicznej z określoną osobą oraz informacji o towarach i usługach niesłużącej osiągnięciu efektu handlowego pożądanego przez podmiot, który zleca jej rozpowszechnianie, w szczególności bez wynagrodzenia lub innych korzyści od producentów, sprzedawców i świadczących usługi;

Rozsądny i spostrzegawczy P.T. Czytelnik zapyta: zaraz, zaraz, ale tam jest powiedziane, że „Informacja nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu ustawy” — czy to oznacza, że takie proste magiczne zaklęcie pozwala umknąć od ewentualnej odpowiedzialności?

Oczywiście, że wcale nie, albowiem:

  • pomijając nomenklaturowe niejasności (w ustawie „informacja handlowa”, w spamie jakaś hybryda), nie zastrzeżenia tego rodzaju czynią lub nie czynią spamu informacją handlową;
  • myślę jednak, że nadawcy chodziło li tylko o wyłączenie przepisów o ofercie (art. 66 kc), przez co ów spam należałoby traktować tylko i wyłącznie jako zaproszenie do zawarcia umowy (art. 71 kc).

Q.E.D.

PS cóż za koincydencja: kilka chwil po opublikowaniu tekstu w Dzienniku Ustaw ukazał się tekst jednolity ustawy prawo telekomunikacyjne (Dz.U. z 2017 r. poz. 1907).