Jesienne Karkonosze — czyli 4×2 na górskim szlaku

Niespełna trzy miesiące po tym jak poszliśmy z Przełęczy Okraj na piwo Paroháč postanowiliśmy — we wzmocnionym składzie 4×2 (czterech przewodników oraz dwa psiaki) — zbadać jak mają się Karkonosze w jesiennej aurze.

Start z parkingu tuż przy Pivovarze Trautenberk (cały dzień parkowania na kulturalnym asfalcie za 50 koron), a dalej przez Czarny Grzbiet pod Śnieżkę, następnie przez karkonoską tundrę w kierunku Lučnej boudy, skąd pięknym szlakiem aż na wierzchołek o dumnej nazwie Krakonoš. Powrót tą samą drogą, z lekkim detourem na ostatnim odcinku, gdzie przeszliśmy pięknym widokowo szlakiem przez Skalny Stół (zainteresowanych jak traska wyglądała na mapie odsyłam do serwisu Mapy.cz).

A że założenie na dziś brzmi: minimum słów, maksimum obrazu — dalej będzie tylko read between the lines.


psem górach czeskie karkonosze

Pełna ekipa 4×2 na wierzchołku o bajkowej nazwie Krakonoš. Dla jasności: ta nazwa tłumaczy się na „Liczyrzepa” — same góry po czesku to Krkonoše — czyli jest różnica (fot. © Olgierd Rudak)


czeskie karkonosze Luční bouda

Luční bouda — schronisko-gigant (a właściwie hotel). To właśnie tutaj warzą piwo Paroháč, którego tym razem — temperatura nie była wyższa niż + 4 st. — nie mieliśmy okazji posmakować (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Śnieżka Luční bouda

Śnieżka widziana sprzed hotelu Luční bouda. Karkonosze w październiku są przepiękne — kolory jesieni, brak gorąca, troszkę mniej ludzi na szlaku (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


czeskie Karkonosze

Dla mnie klasyka: oczko wodne, w tle Luční bouda i Śnieżka, wszystko cały w barwach jesieni (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


psem górach czeskie karkonosze Úpské rašeliniště

Powrotny marsz przez Úpské rašeliniště — drewniane pomosty i widok na Śnieżkę — czyli karkonoska tundra w pełnej krasie (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


psem górach czeskie karkonosze

W Karkonoszach potrafi być naprawdę chłodno, ale niech tylko wyjdzie słoneczko — od razu robi się jeszcze piękniej (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


psem górach czeskie karkonosze

Góry w październiku do dla psa lepszy interes niż w lipcu. Marsz po ostrych kamulcach — dla nas było to ok. 25 km, ale przecież szanujący się pies musi dołożyć 1/3 dystansu — to spory wysiłek dla psich łap (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Skalny Stół Karkonosze

Podejście na Skalny Stół (Tabule) w Kowarskim Grzbiecie — słońce już kieruje się ku zachodowi (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Słowem: góry jesienią są w pytę! — czego sobie i P.T. Czytelnikom z całego serca życzę!