Czy kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera?

Stare i dobre pytanie brzmi: czy jeśli przez przypadek dostanę przelew, który mi się nie należy, bo płatnik się pomylił, mogę wydać całość pieniędzy, bo przecież są moje — czy też sąd może nakazać zwrot omyłkowego przelewu? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 17 maja 2017 r., sygn akt I ACa 393/16).

Spór dotyczył zwrotu przelewu omyłkowo wysłanego na niewłaściwe konto: spółka ze Słowacji miała zapłacić polskiej spółce 35 tys. euro za świadczenie usług informatycznych, jednak pieniądze przez przypadek trafiły na rachunek innego podmiotu.

Płatnik przelewu wysłał trzy wezwania do zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty, jednak odbiorca w ogóle nie odpowiedział na pisma. Po przekazaniu sprawy przez bank, beneficjent oświadczył, że pieniądze mu się nie należą („przelew nie dotyczy naszej spółki”) i wyraził zgodę na zwrot — ale operacja okazała się niemożliwa, bo rachunek był goły (pieniądze zostały w ciągu 1 dnia przelane na rachunek w innym banku).

art. 410 kc
§  1. Przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.
§  2. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

Sprawa trafiła do sądu, który prawomocnie zasądził zwrot 35 tys. euro: otrzymana kwota stanowiła świadczenie nienależne, ponieważ ten, kto je spełnił, nie był zobowiązany do zapłaty (art. 410 par. 2 kc). Nienależne świadczenie jest szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 kc), zatem wzbogacony jest zobowiązany do jego zwrotu.

Nie ma przy tym znaczenia, że bank zaksięgował kwotę na innym rachunku pozwanego, niż został wysłany przelew (było to skutkiem procedur banku związanych z przelewami walutowymi). Bezpodstawnie wzbogacony nie może także powołać się na fakt, że otrzymane pieniądze zostały zajęte w ramach postępowania egzekucyjnego, przez co nie jest już wzbogacony (art. 409 kc). Wzbogaceniem jest bowiem nie tylko zwiększenie aktywów, ale też zmniejszenie pasywów — uregulowanie należności publicznoprawnych pieniędzmi otrzymanymi przez pomyłkę także stanowi bezpodstawne wzbogacenie, które powinno zostać zwrócone.

Q.E.D.

  • Magic

    To mi przypomina zabranie przez komornika ciągnika sąsiada.
    Bo pytanie powstaje kto się bezpodstawnie wzbogacił – ten na czyim koncie przez chwile były pieniądze, bank – też te pieniądze w banku były, czy komornik który zają pieniądze nienależące do dłużnika?
    Może komornik powinien je zwrócić jako niesłusznie zajęte – i nie zmniejszć długu.

  • Jeśli nawet tak by było, to jest to ew. sprawa między otrzymującym nienależny przelew a komornikiem — „panie komorniku, teraz proszę oddać, bo mamy prawomocnie stwierdzony obowiązek zwrotu”.

    Chociaż szczerze mówiąc i tak wątpię by się udało :)

  • Marcisio

    A gdyby powiedział, że nie ma tych pieniędzy, bo oddał np. na cele charytatywne (więc nie jest wzbogacony, ani nie pomniejszył aktywów), to roszczenie powoda byłoby zasadne?

  • Marcisio

    oczywiście chodziło o pomniejszenie pasywów

  • b52t

    Odpowiedź jest w art. 409 K.c. – jeśli wiedział, że nie był właściwym odbiorcą, to powinien był przewidywać, że będzie zobowiązany do zwrotu, czyli nadal musiałby zwrócić.