Jedziecie do Czech? Nie zapominajcie o zimówkach!

A teraz coś z nieco innej beczki: gdyby poniosły Was oczy do Czeskiej Republiki, warto mieć na uwadze, że i na Morawach, i w Czechach jest prawny obowiązek jazdy na zimowych oponach od 1 listopada do 31 marca.


czechy zimowe opony

Na parkingu w Božanovie — zielono, że hej! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Wynika to z par. 40a ustawy o ruchu drogowym (Zákon o provozu na pozemních komunikacích, 361/2000 Sb.), który nakazuje wyposażenie w opony zimowe:

  • każdego samochodu o DMC nieprzekraczającej 3,5 t — na wszystkich kołach, a głębokość bieżnika opony zimowej nie może być mniejsza niż 4 mm;
  • każdego pojazdu o DMC przekraczającej 3,5 t — na wszystkich kołach stale napędzanych, zaś bieżnik nie może być mniejszy niż 6 mm.

§ 40a Zákon o provozu na pozemních komunikacích (w wolnym tłumaczeniu)
1) Od dnia 1 listopada do dnia 31 marca, jeżeli:
a) drogi są pokryte stałą warstwą śniegu, lodu lub szadzi;
b) warunki pogodowe pozwalają przypuszczać, że podczas jazdy będzie występować warstwa śniegu, lodu lub szadzi,
można używać pojazdu pod warunkiem wyposażenia w opony zimowe (…) Opony zimowe muszą mieć głębokość bieżnika większych rowków lub rowków bieżnika o co najmniej 4 mm, a w pojazdach silnikowych o maksymalnej dopuszczalnej masie powyżej 3 500 kg, co najmniej 6 mm.

Ciekawe, że właściwie obowiązek założenia opon zimowych zależny jest od stanu nawierzchni: nie ma dyskusji jeśli droga jest zaśnieżona, oblodzona lub pokryta szadzią — ale zgodnie z par. 40a ust. 1 lit. b wystarczy także przypuszczenie, że takie warunki mogą wystąpić (w oryginale „ze vzhledem k povětrnostním podmínkám předpokládat, že se na pozemní komunikaci během jízdy může vyskytovat souvislá vrstva sněhu, led nebo námraza”).


czechy zimowe opony

Zimní výbava: znak C-15a oznacza początek odcinka drogi, na którym samochód musi mieć zimowe opony. Znak C-15b nakaz ten odwołuje.


Ale to nie wszystko: obowiązek jazdy na zimowych oponach może też wynikać z ustawionych na niektórych odcinkach dróg znaków drogowych. Chodzi o znaki C-15a oraz C-15b (zimní výbava), zaś mapę takich dróg możecie znaleźć tutaj (Mapa zimní výbava).
Ba, są nawet drogi (zwykle lokalne drogi dojazdowe), na których jest obowiązek stosowania łańcuchów, ale o tym może innym razem.

12 comments for “Jedziecie do Czech? Nie zapominajcie o zimówkach!

  1. prosemi
    4 listopada 2017 at 10:10

    Nie wybieram się do Czech, ale z ciekawości zapytam.
    Jeżeli mamy opony całoroczne, ale z oznaczeniem jak zimowe tj. 3PMSF (symbol góry i płatka śniegu) to nie mamy czym się martwić?

    • robal_pl
      4 listopada 2017 at 10:38

      No właśnie. Co z całorocznymi? Np Michelin Crossclimate ?

      • Borek
        4 listopada 2017 at 11:48

        Konkretnie CrossClimate to akurat opona letnia z certyfikatem zimowym. O to jednak chodzi, że to nie musi być opona wyłącznie zimowa tylko przystosowana do jazdy zimą – a jak ją zwą to już jest detal. ]
        3PMSF to natomiast opona alpejska, to jest jedyny oficjalny certyfikat tego że opona przeszła testy na przyczepność w warunkach zimowych i te są najlepsze. Dla porównania M+S i inne płatki śniegu to tylko deklaracja producenta że bieżnik opony ma kształt dostosowany do jazdy po błocie i śniegu, ale sprawdzają to dopiero konsumenci na drodze.

        Tak więc mając choćby i letnie opony z 3PMSF śpij spokojnie, a jedź rozsądnie. ;)

  2. b52t
    4 listopada 2017 at 16:30

    Jadąc do Włoch między 15 paździenika a 1 kwietnia (nie pamiętam czy to na pewno tej dzień i miesiąc wiosenny), też trzeba mieć zimówki, o czym informują znaki drogowe.

  3. Mike
    5 listopada 2017 at 01:02

    zimówki jak zimówki, ale konieczny jest komplet bezpieczników, żarówek i kamizelka odblaskowa dla każdego podróżującego

    • Borek
      5 listopada 2017 at 07:45

      Komplet? Znaczy co, podczas kontroli funkcjonariusz marnuje czas na określenie jakie żarówki są potrzebne w danym pojeździe i czy masz właśnie takie zapasowe? No to powodzenia, bo w wielu różnych lampach są używane czasami takie wynalazki, że bez demontażu żarówki z wnętrza nigdy nie zgadniesz co to za bańka. :D

      • Mike
        5 listopada 2017 at 08:55

        Nie mówiąc o tym, że czasem wymiana żarówki wiąże się z małym demontażem w samochodzie i w podróży jest co najmniej niepraktyczna.

        Nie wiem jak to wygląda w praktyce przy kontroli (i nie chcę sprawdzać), przypuszczalnie co pokażesz to będzie uznane, bo i po co wozić nieprzydatne żarówki (wg ustawodawcy).

      • 5 listopada 2017 at 17:14

        Gorzej jeśli jedziesz Octavią lub Fabią — i policmajster akurat wie jakie tam podchodzą żarówki ;-)

        BTW na Słowacji jeszcze linka holownicza.

  4. Żuraw
    5 listopada 2017 at 21:06

    Obiło mi się kiedyś o uszy, że jeżeli zarejestrowane w unijnym kraju X auto spełnia wymogi tegoż kraju, to może spokojnie jeździć po unijnym kraju Y, pomimo że warunków Y nie spełnia.
    Prawda to czy fake?

    • 5 listopada 2017 at 21:29

      Odpowiedź jak zawsze — tako rzecze Konwencja Wiedeńska. W praktyce ponoć bywa różnie, bo konwencje rzadko działają na szczeblu „posterunkowy-bloczek mandatowy”.

      • Gall Anonim
        5 listopada 2017 at 21:57

        Żuraw dobrze mówi (tzn. z dokładnością do tego, że kraje nie unijne, a sygnatariusze Konwencji Wiedeńskiej, czyli większość mainstreamowych oprócz tych o ruchu lewostronnym), a Rednacz sieje panikę. Co do szczebla działania, to tradycja jest taka, że np. jak niemieccy policjanci koło granicy zaczynają wystawiać Polakom mandaty za brak apteczek, to polscy szybko odpowiadają kontrolami, czy Niemcy mają gaśnice, i sytuacja wraca do normy w ciągu około tygonia.

        • 6 listopada 2017 at 09:15

          Nie sieję paniki, po prostu mówię jak bywa. Wzajemne retorsje wiele tu nie zmieniają.

Dodaj komentarz