Czy pracownik ma prawo do wynagrodzenia za samo telefonowanie do pracodawcy?

Gotowość do świadczenia pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia nadal budzi sporo wątpliwości u pracodawców. Dziś zatem czas na omówkę jeszcze jednego orzeczenia, w którym sąd w prosty sposób wyjaśnił dlaczego czasem pracownik może zachować prawo do wynagrodzenia za pracę, nawet jeśli w tym czasie faktycznie w pracy nie był — a wyłącznie telefonował do firmy pytając „kiedy mogę przyjechać”?

wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 11 kwietnia 2017 r., (sygn. akt III APa 5/17)
Wynagrodzenie przysługuje pracownikowi za gotowość do pracy wyrażoną przez niego w czasie trwania stosunku pracy. Jeśli zatem pracodawca bezpodstawnie kwestionuje istnienie stosunku pracy i nie dopuszcza pracownika do wykonywania umówionego rodzaju pracy w miejscu i czasie do tego wyznaczonym, sytuacja taka wypełnia hipotezę normy art. 81 par. 1 kp w zakresie przesłanki nabycia prawa do wynagrodzenia.

Pracownik pozwał ex-pracodawcę m.in. o wynagrodzenie za gotowość do pracy, które pracodawca traktował jako urlop bezpłatny i „niepłatną nieobecność usprawiedliwioną”.

Zatrudniony na budowach w Niemczech pracownik oczekiwał — w domu, pozostając w kontakcie telefonicznym — na wezwanie do pracy, faktycznie podejmując pracę tylko na wezwanie pracodawcy. Zdaniem pracownika nie oznaczało, iżby przerwy te oznaczały korzystanie z urlopu bezpłatnego, zatem okresy nieświadczenia pracy spowodowane były przyczynami leżącymi po stronie pracodawcy.
W ocenie pracodawcy natomiast roszczenia były bezzasadne, ponieważ firma nigdy nie składała mu polecenia zaprzestania wykonywania pracy i pozostawania w gotowości do jej podjęcia, zaś niezależnie od tego, że pracownik nie może zrzec się wynagrodzenia za pracę, to w zawartej (po wytoczeniu powództwa) ugodzie pracownik zrzekł się roszczeń o ustalenie obowiązku zapłaty.

Sąd prawomocnie uwzględnił roszczenia i zasądził na jego rzecz 73 tys. złotych: gotowość do świadczenia pracy oznacza pozostawanie w faktycznej dyspozycji pracodawcy przy wiedzy pracodawcy o owej gotowości i miejscu przebywania pracownika — jeśli pracownik nie ma możliwości pozostawania w gotowości w zakładzie pracy, może pozostawać w miejscu znanym pracodawcy (art. 81 par. 1 kp).

Skoro zatem powód demonstrował gotowość do świadczenia pracy telefonicznie, dzwoniąc do osoby wskazanej przez pracodawcę jako władnej decydować o wyjazdach na budowę. Nie można zatem twierdzić, że pracownik samodzielnie, wielokrotnie opuszczał budowy, wyjeżdżając do domu — gdyby tak było, to w świadectwie pracy nie byłoby to określone jako „nieobecność usprawiedliwiona” — nie ma też znaczenia, że pracodawca nigdy nie nakazywał zaprzestania świadczenia pracy i pozostawania w gotowości, a powód nie przebywał w tym czasie w miejscu pracy.

Przesłankami gotowości do świadczenia pracy to: zamiar wykonywania pracy, pozostawanie w dyspozycji pracodawcy, faktyczna możliwość wykonywania pracy oraz uzewnętrznienie zamiaru świadczenia pracy, które może mieć dowolną postać, pod warunkiem, że manifestuje wolę pracownika w wyraźny sposób (wyrok SN z 25 października 2016 r., I PK 255/16, por. „Czy wynagrodzenie za gotowość do świadczenia pracy należy się za sam fakt wniesienia odwołania do sądu pracy?”). Skoro zatem powód nie pracował, bo pracodawca nie kierował go do pracy, ale telefonował do firmy by się dowiedzieć czy jest możliwość wyjazdu na budowę, to nie można przyjąć, iżby biernie oczekiwał na wezwanie przez pracodawcę do wykonywania pracy. Zarazem dla stwierdzenia, iż przyczyna leży po stronie pracy, nie jest niezbędne wykazanie winy pracodawcy — powód, dla którego pracodawca

Nadto pracownik nie może zrzec się wynagrodzenia, nawet jeśli zostanie ono określone jako „roszczenie” o ustalenie zapłaty (art. 84 kp). Stąd też porozumienie, na podstawie którego pracownik zrzekł się uprawnienia do wystąpienia do sądu o zapłatę jest nieważne (art. 58 kc). Stąd też wniesienie pozwu o wynagrodzenie za gotowość do świadczenia pracy nie stanowi nadużycia zasad współżycia społecznego (art. 8 kp).

Q.E.D.

  • kjonca

    „pracodawca może zachować prawo do wynagrodzenia za pracę, nawet jeśli w tym czasie faktycznie w pracy nie był”
    ja bym tu napisał „pracownik”, ale ja sie nie znam

  • Znasz się, znasz :)