Czy fiskus może skutecznie zająć pieniądze przypadkowo wpłacone na konto bankowe?

Jakiś czas temu P.T. Czytelników poruszyła opowieść o orzeczeniu nakazującym zwrot omyłkowo otrzymanego przelewu, chociaż cała kwota została zajęta w toku egzekucji („Czy kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera?”). Dziś będzie okazja spojrzeć na zagadnienie z poniekąd drugiej strony — oczami nieszczęsnego płatnika, który nie ma zajętych pieniędzy, ale z czegoś przecież musi zapłacić kontrahentowi, który czeka na przelew.
Słowem: czy dopuszczalne jest zajęcie pieniędzy na rachunku dłużnika — pieniędzy otrzymanych wskutek omyłkowego przelewu?

wyrok Sądu Najwyższego z 27 października 2016 r. (V CSK 48/16)
Przedmiotem zajęcia jest wierzytelność posiadacza rachunku w stosunku do banku. Z tego punktu widzenia jest prawnie obojętne, czy zapisana na rachunku kwota odpowiada środkom pieniężnym zgromadzonym przez samego posiadacza rachunku, czy wpłynęła na jego rzecz na skutek realizacji zobowiązań innych podmiotów, czy nawet bez tytułu prawnego.

Spór dotyczył zajęcia w ramach egzekucji administracyjnej pieniędzy omyłkowo przelanych na rachunek bankowy dłużnika: powód miał zapłacić pewnej spółce za kupiony olej napędowy 123 tys. złotych, jednak przypadkowo wysłał przelew na konto osoby, wobec której trwała egzekucja podatkowa. Tego samego dnia powód poprosił bank o wstrzymanie przelewu lub przekazanie pieniędzy prawidłowemu odbiorcy, a dłużnik poinformował swój bank o braku podstawy otrzymanej wpłaty. Następnie powód zwrócił się do urzędu skarbowego z wnioskiem o zwolnienie spod zajęcia mylnie przelanej kwoty, jednak fiskus odmówił wyłączenia spod egzekucji pieniędzy.

Sprawa o zwolnienie zajętych pieniędzy spod egzekucji trafiła do sądu, który prawomocnym orzeczeniem oddalił powództwo: w chwili wpływu pieniędzy na rachunek bankowy pieniądze są w dyspozycji dłużnika, który ma wierzytelność wobec banku — zajęcie tych środków odnosi się do tej wierzytelności, nie do wierzytelności powoda.

W skardze kasacyjnej powód wskazał, iż mimo zaksięgowania na rachunku bankowym beneficjent przelewu nie nabywa praw do omyłkowo wysłanych pieniędzy — właścicielem tych pieniędzy jest nadal nadawca błędnego przelewu — zatem skoro te pieniądze nie należały do dłużnika, świadczenie nienależne powinno być wyłączone spod egzekucji.

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną: z konstrukcji prawnej umowy rachunku bankowego (art. 725 kc) wynika, iż klient nie jest „właścicielem” pieniędzy na koncie — wpis na rachunku bankowym oznacza bowiem wyłącznie istnienie wierzytelności klienta wobec banku o wypłatę określonej kwoty lub o wykonanie przelewu pieniędzy. Skoro właścicielem pieniędzy nie jest posiadacz rachunku, to tym bardziej nie jest nim osoba trzecia — nawet ta, która przez pomyłkę wykonała przelew.
Z punktu widzenia zajęcia wierzytelności — wierzytelności posiadacza rachunku wobec banku — nieistotne jest czy kwota została zgromadzona przez klienta lub też została przelana (nawet bez tytułu prawnego) przez kogoś innego. Powodowi przysługuje roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia, ale zarzut, że urząd skarbowy zajął cudze pieniądze jest bezzasadny.

Reasumując: fiskus szczęśliwy, nieszczęsny płatnik w kropce, bo pewne odzyskanie bezpodstawnego wzbogacenia będzie niełatwe — a przecież jego kontrahent cały czas czeka na zapłatę…

  • Magic

    Rozumiem, że sąd nie badał czy naprawdę te pieniądze były wpłacone nie temu kontrachętowi co trzeba. Takie pomyłki są mało prawdopodobne.
    A skoro pieniądzie nie były własniścią ani jednego ani drugiego tylko banku, to dlaczego komornik je zajmował?
    Czy bank miał zaległości? ;)

  • Rzecz nie we własności pieniędzy (zresztą problem nie dotyczy tego „czyje” one były, lecz tego czym jest zapis księgowy na rachunku) — rzecz w tym, że skoro dłużnik ma pieniądze, to nieważne skąd je ma, można mu je zająć.

    W ten sposób dłużnik ma spłacony dług już zajęty — ale na głowie nowe roszczenie (o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia).

  • Adam314

    Ja to rozumiem na chłopski rozum: przelałem omyłkowo panu X pieniądze wiec mam roszczenie do pana X o zwrot i nikogo innego. A że do pana X ma roszczenia również skarbówka to musze z moim roszczeniem ustawić sie w kolejce.

    Niestety przelewając kasę na oślep możemy jej nie odzyskać tak samo jak parkując auto gdziekolwiek moze je nam przejechać np czołg tak jak Jasiowi Fasoli.

  • I to jest chyba najprostsze postępowanie — przecież nikt nie zmusił wysyłającego do dokonania przelewu, nie oszukał go, nie przestawił mu cyferek.