Czy Lasy Państwowe ponoszą odpowiedzialność za wypadek drogowy spowodowany zwalonym drzewem?

Poruszając się nadal w tematyce odpowiedzialności za różne zdarzenia na drodze (lub przy drodze) dziś krótkie pytanie: czy Lasy Państwowe ponoszą odpowiedzialność za zwalone drzewo, jeśli kierującemu udało się je ominąć — ale jednak uderzył w inne, rosnące obok, drzewo — i czy leśnicy mają obowiązek stale sprawdzać stan takich drzew?


odpowiedzialność zwalone drzewo

Odpowiedzialność za zwalone drzewo: Lasy Państwowe nie odpowiadają za szkodę wyrządzoną poprzez upadek drzewa na zasadzie ryzyka (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 5 kwietnia 2016 r., I ACa 978/15)
Odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną zdarzeniami przypadkowymi może wchodzić w rachubę wtedy, gdy ustawodawca jednoznacznie taką odpowiedzialność określonych osób przewiduje, tak jak to ma miejsce w wypadku odpowiedzialności na zasadzie ryzyka unormowanej w przepisach art. 435 kc i art. 436 kc.

Sprawa dotyczyła odpowiedzialności za drzewo, które przy silnym wietrze upadło na drogę krajową — zatem prowadząca auto, unikając uderzenia, zjechała z jezdni, uderzając w inne drzewo. Zdaniem powódki wypadek był spowodowany przegniciem korzeni, zatem GDDKiA lub Lasy Państwowe zaniedbały jego wycięcia, zażądała więc m.in. 300 tys. zadośćuczynienia, 7,3 tys. odszkodowania za zniszczony samochód oraz po 2 tys. złotych comiesięcznej renty.

Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa: zdaniem GDDiKA drzewo rosło poza pasem drogowym, zatem nie może ponosić odpowiedzialności za jego upadek. Natomiast w ocenie  leśników nawet jeśli system korzeniowy był przegniły, to nie można było tego rozpoznać przed samym zdarzeniem — zaś upadek został spowodowany silnym wiatrem oraz podmokłą ziemią.

Sąd I instancji powództwo przeciwko Lasom Państwowym uwzględnił w znacznej mierze: GDDKiA sygnalizowała nadleśnictwu zagrożenia ze strony położonych przy szosie drzew, jednak przeprowadzony przegląd nie potwierdził nieprawidłowości. Tymczasem feralna robinia była obumierająca, prawie bezlistna, jego system był w 50% zgniły, co oznacza, że cały czas była narażona na zawalenie.
Zdarzenie, które spowodowało szkodę pozostaje w związku z zakresem działania Lasów Państwowych, stąd też strona pozwana podnosi odpowiedzialność za zwalone drzewo na zasadzie niedbalstwa (art. 415 kc) — bo powinno regularnie sprawdzać stan drzew i wycinać te, które grożą upadkiem.

Skuteczna okazała się apelacja od niekorzystnego wyroku. Skoro bowiem biegły wskazał, iż:

Robinia biała (akacja) należy do odpornych, pionierskich gatunków drzew. Oznacza się bardzo trwałym i wytrzymałym drewnem. Wytwarza początkowo mocny i głęboki korzeń palowy, a po około 15-20 latach wzrost korzenia głównego ustaje, a system korzeniowy staje się bardzo rozległy dzięki gęstym, płytko biegnącym i daleko sięgającym korzeniom bocznym. Zagrożenie przewrócenia się drzewa, wynikające z niesprzyjających warunków atmosferycznych lub wieku drzewa, ze względu na rodzaj systemu korzeniowego lub podatność na choroby nie jest znacząco większe niż w przypadku innych gatunków drzew. Liście pojawiają się dość późno, bo dopiero pod koniec maja, a kwiaty na przełomie maja i czerwca.

Stąd też niezależnie od tego, że system korzeniowy drzewa był zgniły w 50%, nie można było tego w żaden sposób ocenić przed wypadkiem, zwłaszcza, że drzewo się zwaliło pod wpływem silnego wiatru i obfitych opadów — nie samo z siebie. Ustalenie stanu drzewa nie było w takim przypadku możliwe, przeto Lasy Państwowe nie mogą ponosić odpowiedzialności za rzekome niedbalstwo.

Co więcej usuwanie drzew przez leśników nie stanowi wykonywania władzy publicznej, ale wyłącznie element gospodarki leśnej, toteż nie ma zastosowania art. 417 kc, lub też — biorąc pod uwagę, że ewentualna odpowiedzialność za delikt sprowadzałaby się do szkody wyrządzonej działaniem lub zaniechaniem osoby, której powierzono czynności — art. 429 kc lub art. 430 kc.
Jednakże z racji tego, iż prawo nie określa interwałów badania drzew, terminy te powinny wynikać wyłącznie z wiedzy w zakresie leśnictwa — ale nie oznacza to, że można przed leśnikami postawić wymóg bezustannego monitorowania stanu drzew rosnących wzdłuż dróg.

Zdarzenie, chociaż bardzo dotkliwe, ma wyłącznie charakter nieszczęśliwego wypadku — zdarzenia przypadkowego — za które odpowiedzialność może wynikać wyłącznie ze względu na przepis prawa (odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, np. art. 435 kc i art. 436 kc). Nie ma także możliwości uwzględnienia roszczeń na zasadzie słuszności (art. 417(2) kc).

W konsekwencji powództwo zostało w całości oddalone, ale powódka nie została obciążona kosztami procesu (art. 102 kpc).