Czy samochód z instalacją gazową może parkować na podziemnym parkingu?

Stare i dobre pytanie brzmi: czy to prawda, że przepisy o ruchu drogowym zakazują parkowania samochodu na gaz na podziemnym parkingu?


samochód gaz podziemny parking

Takiego znaku drogowego (wariacji nt. znaku B-2) nie ma w rozporządzeniu — to o tyle normalne, że zakaz parkowania samochodów wyposażonych w instalację gazową nie wynika z przepisów ruchu drogowego (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0


Jedynie słuszna odpowiedź brzmi: żaden z przepisów prawa o ruchu drogowym nie zakazuje parkowania samochodów z LPG na podziemnym parkingu.
Natomiast pewne regulacje — i wątpliwości — wynikają z przepisów regulujących warunki techniczne budynków.

§  108 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia MI z 2002 r. w w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1422)
W garażu zamkniętym należy stosować wentylację: (…) mechaniczną, sterowaną czujkami niedopuszczalnego poziomu stężenia gazu propan-butan — w garażach, w których dopuszcza się parkowanie samochodów zasilanych gazem propan-butan i w których poziom podłogi znajduje się poniżej poziomu terenu.

Dalej będzie w punktach:

  • garaż zamknięty to taki, który ma pełną obudowę wewnętrzną (czyli ściany) i zamykane otwory (bramę, drzwi);
  • obowiązkiem inwestora budującego taki garaż jest zapewnić — w zależności od rodzaju garażu (nieogrzewany nadziemny wolnostojący, ogrzewany nadziemny, etc.) odpowiedni rodzaj wentylacji — naturalną, grawitacyjną, mechaniczną sterowaną czujkami niedopuszczalnego poziomu stężenia tlenku węgla lub mechaniczną sterowaną czujnikami sterowaną czujkami niedopuszczalnego poziomu stężenia gazu propan-butan;
  • stąd też jeśli podłoga jest położona poniżej poziomu terenu (czyli mamy zjazd w dół), a na parkingu mogą parkować samochody na gaz — wówczas należy założyć wentylację mechaniczną sterowaną czujnikami sterowaną czujkami niedopuszczalnego poziomu stężenia gazu propan-butan;
  • podkreślam: literalnie rzecz ujmując jeśli parking nie jest „w dół”, to o jakimkolwiek zakazie wjazdu aut z LPG nie ma mowy;
  • dla jasności: widziane gdzieniegdzie (jak na obrazku ilustrującym tekst) wariacje nt. znaku drogowego B-2 (lub też B-36) z dopiskiem „LPG” (lub podobnym) nie są znakami drogowymi — i tu mamy pewną pułapkę, bo oczywiście stawianie nielegalnych znaków drogowych jest wykroczeniem (art. 85 par. 1 kw) — ale znów uczestnik ruchu drogowego ma obowiązek stosować się nawet do znaków niezgodnych z przepisami. Jak z tego wybrnąć? Ano moim zdaniem tak, że art. 5 pord dotyczy „drogi”, a podziemny parking nie jest drogą.

Co jednak nie zmienia faktu, że sytuacja jest nieco patowa — w Polce ca. 3 mln pojazdów ma instalację gazową, zaś z rozporządzenia wynika, że inwestor może ale nie musi stosować wentylację z czujnikiem stężenia propanu-butanu — ale właściwie nie ma narzędzi by jednoznacznie zakomunikować kierowcy, że jego garaż zamknięty nie nadaje się do parkowania.

Q.E.D.

  • patchworked

    (…) zaś z rozporządzenia wynika, że inwestor może ale nie musi stosować wentylację z czujnikiem stężenia propanu-butanu (…)

    Wiem, że wchodzę w dyskusję o interpretacji prawniczych regułek z prawnikiem , ale:

    (…) w garażach, w których dopuszcza się parkowanie samochodów zasilanych gazem propan-butan i w których poziom podłogi znajduje się poniżej poziomu terenu.

    czy nie oznacza, że skoro inwestor nie wie, co będzie mu parkowało w ogólnodostępnym garażu (bo żaden przepis nie zabrania parkowania konkretnych typów aut do 3,5t), to należy interpretować ten fragment jako obowiązek zapewnienia odpowiedniej instalacji?
    Co innego gdybym w domu zrobił sobie prywatny podziemny garaż i z pełną świadomością wstawiał tam auto z LPG, co innego budynek ”publiczny”.
    Czyli zasadniczo mam wątpliwość, co w prawniczym slangu znaczy „dopuszczać”, i czy jest to słowo względne czy bezwzględne :P

  • Borek

    Ale tak szczerze to co to jest ten budynek „publiczny”? Bo generalnie wszelkie sklepy czy nawet biurowce z własnymi parkingami to prywatna własność i właściciel może tam nawet zabronić wjazdu pojazdom koloru czerwonego jeśli ma ochotę – to jego sprawa że ogranicza sobie pulę odwiedzających.

    Jednakże dobre jest jedno spostrzeżenie – na parkingach „nadziemnych” nie można zakazać parkowania pojazdów z instalacją LPG. ;)

  • patchworked

    Jednakże dobre jest jedno spostrzeżenie – na parkingach „nadziemnych” nie można zakazać parkowania pojazdów z instalacją LPG. ;)

    Można, na tej samej zasadzie co z tymi pojazdami koloru czerwonego ;)

  • Można, na tej samej zasadzie co z tymi pojazdami koloru czerwonego ;)

    Bingo — zgodnie ze starą zasadą internetów — pomyślałem o tym od razu.

    Zaś merytotycznie przyznam, że nie wiem jak to rozumieć, pewnie trzeba by poznać praktykę nadzoru — czy dopuszcza się budynki z garażem podziemnym wielostanowiskowym z innym rodzajem wentylacji.

    Z drugiej strony — skoro jest przepis, który zezwala na mniej, to nie może być on martwy.

  • § 108 ust 1 rozporządzenia (porównujemy pkt 3 i 4)
    W garażu zamkniętym należy stosować wentylację:
    1) co najmniej naturalną, przez przewietrzanie otworami wentylacyjnymi umieszczonymi w ścianach przeciwległych lub bocznych, bądź we wrotach garażowych, o łącznej powierzchni netto otworów wentylacyjnych nie mniejszej niż
    0,04 m2 na każde, wydzielone przegrodami budowlanymi, stanowisko postojowe – w nieogrzewanych garażach nadziemnych wolno stojących, przybudowanych lub wbudowanych w inne budynki;
    2) co najmniej grawitacyjną, zapewniającą 1,5-krotną wymianę powietrza na godzinę – w ogrzewanych garażach nadziemnych lub częściowo zagłębionych, mających nie więcej niż 10 stanowisk postojowych;
    3) mechaniczną, sterowaną czujkami niedopuszczalnego poziomu stężenia tlenku węgla – w innych garażach, niewymienionych w pkt 1 i 2, oraz w kanałach rewizyjnych, służących zawodowej obsłudze i naprawie samochodów bądź
    znajdujących się w garażach wielostanowiskowych, z zastrzeżeniem § 150 ust. 5;
    4) mechaniczną, sterowaną czujkami niedopuszczalnego poziomu stężenia gazu propan-butan – w garażach, w których dopuszcza się parkowanie samochodów zasilanych gazem propan-butan i w których poziom podłogi znajduje się poniżej
    poziomu terenu.

  • Borek

    Chyba tylko na stacjach diagnostycznych widziałem kanał z własną wentylacją… Co do punktu 4 to też pytanie – czy to „i” na końcu to alternatywa czy koniunkcja?

    A sam zakaz – owszem, można na własnym parkingu zakazać czego się chce, miałem oczywiście na myśli zakaz wynikający z odgórnych przepisów. Możliwe, że tu i ówdzie będą się z takiego „własnego” zakazu tłumaczyć (mimo że przecież nie muszą) tym że LPG nieładnie pachnie, a to odstrasza klientów. ;)

  • Uważam, że owo „i” to koniunkcja — zwróć uwagę, że w zdaniu masz niską podłogę „i” auta z LPG. Sama w sobie niska podłoga nie wymaga odniesienia do gazu.

    Ale to przykład przepisów dość koślawo napisanych — uważam, że każda wyliczanka powinna być w punktach, literach, tiretach, etc., etc.

  • Borek

    Można napisać i bez listy ale jednoznacznie, np. „w garażach o poziomie podłogi znajdującym się poniżej poziomu terenu. w których dopuszcza się…”. Ale wyliczanka jest zdecydowanie bardziej łopatologiczna, zwłaszcza poprzedzona zwrotem w stylu „spełnione są łącznie poniższe warunki”.

    Co do tego punktu czwartego trzeba jednak strzec się wyrywania go z kontekstu całego przepisu, bo już z poprzednich punktów widać że wszystkie garaże wchodzące pod ziemię muszą mieć wentylację mechaniczną – p. 4 rozszerza tylko ten system o dodatkową funkcję.
    Ciekawe jak się to ma do pojazdów, które przewożą butle z tym gazem. Instalacji LPG pod maską nie ma, ale zagrożenie jest to samo o ile garaż nie ma znaku B-13 na wjeździe. ;)

    Odnoszą się jeszcze do kierowców olewających regulamin – to jest niestety pewna krótkowzroczność właściciela garażu, jakże typowa w wielu krajach. W razie „W” spłonie mój garaż i masa pojazdów, może ucierpią ludzie, ale ja mam sumienie czyste bo to wina gościa który zaparkował u mnie pojazd z LPG wbrew regulaminowi.

  • Adam314

    A co zrobić w takiej sytuacji – kupuję nowe mieszkanie z miejscem w parkingu podziemnym. Gdy już kupiłem, developer wybudował i radośnie zakazuje wjazdu aut z gazem a ja akurat takie posiadam.

    Czy zabezpieczać się na etapie umowy, że miejsce umożliwia parkowanie pojazdów z gazem? A może skoro w umowie jest „miejsce parkingowe” i brak dodatkowych informacji to domagać się potem zdjęcia zakazu i dostosowania parkingu do LPG?

  • Co do zasady uważam, że co najmniej mielibyśmy tu do czynienia z wadą prawną — pod warunkiem rzecz jasna, że deweloper miałby jakąkolwiek możliwość zakazania wjazdu takich pojazdów (nie ma, a zwłaszcza deweloper).

    Z drugiej strony „miejsce parkingowe” — ale chyba też takie umowy nie określają jakie miejsce parkingowe (czy wejdzie auto o DMC >3,5 t? czy zmieści się pojazd o wysokości przekraczającej 2 m?)