Uważajcie na International Trademark and Patent Service

Dziś kolejny tekst z cyklu uważajcie na oszustwa dotyczące znaków towarowych. Tym razem padło na International Trademark and Patent Service z siedzibą — podobnie jak Ogólnopolski Rejestr Firm — w Koszalinie (International Trademark and Patent Service spółka komandytowa, KRS 517854, w zarządzie jakaś Pani, nie wypominając przed 70-tką).

Tak czy inaczej są naprawdę szybcy, poniższy dokument przyszedł szybciej, niż urzędowe kwity z Urzędu Patentowego RP. Jeśli ktoś wystąpił o rejestrację znaku towarowego i czeka na jakieś papiery z UPRP, można się pomylić i puścić pieniądze do International Trademark and Patent Service sp.k. zamiast na rachunek urzędu.

W naturze oferta publikacji znaku towarowego wygląda następująco:

International Trademark and Patent Service

Kolejne szalbierstwo — przyszło z Koszalina, od razu do koszalina

Rzuca się w oczy cena usługi (2340 złotych netto) oraz zastrzeżenie, że publikacja znaku w rejestrze International Trademark And Patent Service nie ma żadnego związku z postanowieniami zatwierdzonymi w publicznym rejestrze i nie prowadzi również do powstania lub przedłużenia ochrony znaku.
Jasne, nie prowadzi, a ten tekst to tylko dupokryjka przed tym gdyby ktoś chciał lecieć z tym do organów ścigania i powiadamiać o oszustwie — ITPS wskaże wyjaśnienie, opowie o jakimś super katalogu znaków towarowych.

Z ofertą proponuję zrobić dokładnie to samo co z innymi podobnymi śmieciami, które przychodzą z Koszalina — od razu do koszalina. I zawsze uważać po otrzymaniu różnych takich ofert, ponieważ oszołomy czekają na nasz gorszy dzień, a to kiedy się coś podpisze, albo kliknie, albo nieopacznie od razu zapłaci całkiem grubą kasę za całkiem bezwartościowy wpis.

20 comments for “Uważajcie na International Trademark and Patent Service

  1. 17 listopada 2014 at 11:27

    Olgierd
    dziękuję za ostrzeżenie :)
    Skomentuję Twoją ostatnią notkę na poprzednim blogu-tutaj- bo tam nie można już komentować.
    Zatem wybacz off top ;)

    Co do zamknięcia Twojego poprzedniego blogu, protoplasty obecnego serwisu, po 8 latach (wow !), to ja bardzo Ci dziękuję za to co robisz. Cenna wiedza, podana w przystępny sposób, praktyczne rady – lubię to :)
    pozdrawiam Piotr

    • 17 listopada 2014 at 11:36

      Dziękuję za dziękuję.

      Ale żebym ja robił coś nadzwyczajnego… nie sądzę. PO prostu się wyżywa.

      • Mike
        17 listopada 2014 at 23:10

        Z korzyścią dla ludu czytającego miast i wsi. :)

  2. cokolwiektutaj
    17 listopada 2014 at 17:39

    Obywatelska korekta: nieopacznie → nieopatrznie.

    • 17 listopada 2014 at 20:04
      • Kasia
        6 marca 2015 at 11:40

        Nawet jeśli takie słowo istnieje, to w kontekście wynikającym z artykułu jest niewłaściwe. Panie Olgiedrze, nie znam Pana wykształcenia, ale… zdecydowanie warto wrócić do książek. Również do słownika, który sam Pan poleca.

        • Kasia
          6 marca 2015 at 11:45

          OK, wstawiłam ten komentarz, bo nie zauważyłam odpowiedzi autora na swój komentarz w innym miejscu. Ze swojej strony zamykam dyskusję. Pozdrawiam

        • 6 marca 2015 at 11:56

          Czytam sporo książek, niemniej naprawdę bardzo dziękuję za podpowiedź.

  3. Daniel
    19 listopada 2014 at 01:32

    Potwierdzamy, oszusci! DO naszej firmy tez dotarli…

    • 19 listopada 2014 at 10:05

      Niestety nie pierwszy i nie ostatni to patent. Dobrze jeśli ludzie sprawdzają w sieci jak dostaną takie dziwne historie…

  4. ST
    21 listopada 2014 at 11:47

    Polecam opisać sytuacje i złożyć w najbliższej komendzie policji, oni przekazują zgłoszenie do centrali przestępstw gospodarczych. My już tak zrobiliśmy, jak będzie więcej zgłoszeń będą zobligowani się tym zająć. Nie pozwalajmy działać osobą próbującym wprowadzić nas w błąd.

    • 21 listopada 2014 at 12:20

      Kilka dni temu była informacja w Gazeta.pl — organy ścigania umarzają takie sprawy ze względu na brak cech przestępstwa oszustwa. Chodzi o oczywiście o ten sprytny mały druczek.

  5. Edyta
    15 stycznia 2015 at 11:44

    Nasza firma również otrzymała takie pismo , tknęło mnie i zajrzałam do neta. Potwierdziły się przypuszczenia, oszuści.

    • 15 stycznia 2015 at 13:31

      Właśnie dostrzegam wzrost zainteresowania
      International Trademark and Patent Service. Chyba poszła kolejna porcja wysyłek tych formularzy.

      • leonardia
        18 stycznia 2015 at 10:56

        Też dostaliśmy takie pismo tylko już mamy zastrzeżenie znaku , czy możemy ich pozwać za użycie znaku bez naszej zgody ?

  6. Kasia
    6 marca 2015 at 11:10

    Eh, tekst sensowny i na temat – dotarłam do niego wkurzona na otrzymane pisemko z Koszalina, ale (błagam!) szanujmy nasz język:
    – „nie wypominając” piszemy osobno
    – „nieopatrznie” – nieostrożnie(jak mniemam o to chodziło autorowi), i nie ma nic wspólnego ze słowem „opacznie”

    • 6 marca 2015 at 11:25

      Dzięki, co do „nie wypominając” faktycznie gdzieś musiało mi się omsknąć. Natomiast na „nieopacznie” zwracano mi już uwagę w komentarzu, jednak podtrzymuję, że się nie pomyliłem: „rozumując na opak, niewłaściwie, zapłaci za ten kwit”, por.:

      http://sjp.pl/nieopacznie

      Więc jeszcze raz: tak, chciałem napisać „nieopacznie”, nie „nieopatrznie”. Rozróżniam te wyrazy.

  7. Aga
    30 marca 2015 at 12:05

    Teraz nazywaja sie Trademark & Patent Publications…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.