Obietnice ministra to nie przyrzeczenie publiczne

A skoro już wiemy, że obietnice kandydatów ubiegających się o jakieś stanowisko polityczne nie są przyrzeczeniem publicznym i nie można ich dochodzić przed sądem — to może chociaż da się tak potańcować z jakimś nowym ministrem?


obietnice ministra przyrzeczenie publiczne

Bezimienny poseł Czarnecki zaczyna kampanię — obiecując „przyszłość w młodych rękach” (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Nie, nie będę budował atmosfery niepewności — taka sprawa też była przedmiotem rozważań wymiaru sprawiedliwości. Otóż w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 19 września 2007 r. (IV SA/Po 154/07) powiedziano, że:

Wystąpienie publiczne osoby piastującej funkcję publiczną co do podjęcia starań dla skierowania środków pochodzących od podatników na rzecz danej grupy społecznej może być jedynie postrzegane jako wystąpienie polityka, który ponosi za nie odpowiedzialność w kolejnych wyborach parlamentarnych.

Tu akurat sprawa była o tyle prostsza, że obywatel skarżył decyzję w sprawie zasiłku celowego wydaną przez Kierownika Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej (ściśle: decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w sprawie tej decyzji). Nie chodziło zatem o próbę przekonania ministerstwa rolnictwa do uczynienia czegoś, co zostało wcześniej obiecane.
Co ciekawe skarżący sprawę wygrał, tj. skarga została uwzględniona, decyzje uchylone — ale co dalej w sprawie, naprawdę nie wiem.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

40 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze