Nie mamy pańskiego urzędowego poświadczenia przedłożenia ePUAP i co pan nam zrobi?

O tym, że platforma ePUAP to bubel, nie trzeba nikogo przekonywać. Nie sądzę by zmienić coś w tym zakresie miał szumnie zapowiadany system ePUAP2 — nawet jeśli rząd skończy już z polerowaniem trupa, to lata świetlne miną zanim zrozumieją w MSW czy MAiC, że miał rację Stefan Kisielewski mówiąc, że herbata nie robi się słodsza od samego mieszania.

Urzędowe poświadczenie przedłożenia ePUAP

Tym razem za przykład posłuży podesłany przez P.T. Klienta będącego równocześnie P.T. Czytelnikiem (dziękuję) nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 24 lutego 2015 r., z którego wynika, że ePUAP to bubel, ale włos z głowy za to nikomu nie spadnie (IV SAB/Wr 17/15).

Sprawy mają się mianowicie: skarżący złożył wniosek do wójta gminy o przekazanie mu, w trybie przepisów o informacji publicznej, pewnych danych dotyczących pracowników urzędu gminy. Wniosek poszedł, a jakże, w trybie nowoczesności — czyli ePUAPem. A ponieważ po kilku tygodniach nie otrzymał żadnej odpowiedzi, zdecydował się na wniesienie skargi na bezczynność.

Bezczynny wójt odpowiedział tak: może i skarżący ma urzędowe poświadczenie przedłożenia wniosku, ale on ma pracownika, który od 2010 r. raz dziennie loguje się do systemu ePUAP i sprawdza co tam wpłynęło. Po otrzymaniu skargi sprawdzono co tam w ePUAP słychać, ale nic nie znaleziono; wezwano więc firmę obsługującą gminę od strony informatyki — ale informatyk też w ePUAPie nic takiego nie znalazł… Ba, „sprawdzono też podsystem komunikacyjny — zakładkę Przeglądanie UPO — Urzędowe Poświadczenie Odbioru, służący do znalezienia dokumentów UPP – Urzędowego Poświadczenia Przedłożenia i UPD – Urzędowego Poświadczenia Doręczenia, które wystawił lub otrzymał dany podmiot. Także w zakładce Przeglądanie UPO nie stwierdzono potwierdzenia wpływu wniosku skarżącego.”

Dlatego wysoki Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na bezczynność, co uzasadnił w niezwykle zgrabny sposób:

Wobec powyższego należy stwierdzić, że Wójt Gminy dołożył należytej staranności w celu odnalezienia wniosku skarżącego, jednakże wniosek ten nie wpłynął do Urzędu Gminy za pośrednictwem platformy ePUAP. Przedłożone przez skarżącego urzędowe poświadczenie przedłożenia dokumentu nie dowodzi, że faktycznie wpłynął wniosek skarżącego do skrzynki odbiorczej Urzędu Gminy.

Słowem: nie mamy pańskiego urzędowego poświadczenia przedłożenia i co pan nam zrobi?

Morze inkaustu wylano swego czasu dla właściwego rozróżnienia pojęć „urzędowe poświadczenie przedłożenia” (posługują się nim w ePUAP) oraz „urzędowe poświadczenie odbioru” (tak jest w art. 63 par. 5 kpa) — a tu wychodzi na to, że to wszystko czcza gadanina, bo przecież wszystko się może zgubić, tak, że nawet Pan Informatyk nie znajdzie — i sprawa wygrana…

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

17 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze