Robot zabił człowieka. Autonomiczny samochód spowodował wypadek. Kto za to odpowie?

No właśnie: jak podaje Wyborcza.pl robot zabił człowieka w fabryce Volkswagena. Po prostu mu się omskło ramię, którym pochwycił człowieka i zmiażdżył. Ma to być pierwszy taki przypadek w Europie, ale jestem pewien, że na pewno nie ostatni.


Robot zabił człowieka. Odpowiedzialność za wypadek spowodowany przez samochód autonomiczny.

Tym razem jeszcze wina kierowcy. Czy niedługo za wypadki samochodowe będą odpowiadać programiści? A kierowcy tylko jeśli nie ściągną najnowszej wersji oprogramowania na swoje auto? (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Bardziej interesujące — bardziej nawet od tego czy oto zaczyna się bunt maszyn — jest inny element historii. Rzecznik producenta aut mówi, że wypadek był efektem błędu nieszczęsnej ofiary, która znalazła się za blisko machiny, jednak „prokuratorzy na razie nie zdecydowali, czy postawią w tej sprawie zarzuty, a jeśli tak, to komu”.

No właśnie: maszyny nie można postawić w stan oskarżenia, więc kogo? Inżyniera, który ją zaprojektował? Programistę, który być może pomylił kilka linijek kodu? Wdrożeniowców? A może winny jest facet, który zadecydował o kupnie tego a nie innego robota? A może jest jednak ktoś, kto opiekuje się maszynami w tej fabryce? Gdyby to była standardowa, ręcznie obsługiwana tokarka, sprawa byłaby prosta, ale tak…

W ostatnim numerze The Atlantic jest niezły tekst o świecie z kurczącymi się zasobami pracy (A World Without Work). I chociaż zawsze czytając takie elaboraty mam na końcu języka uwagę a błąd maltuzjański, sire? — przychodzi mi na myśl ponoć nieodległa przyszłość. Ta z autonomicznymi samochodami Google czy Tesli: pasażer sobie siada, jakoś tam programuje traskę — komputer i GPS go wiodą do celu, wygodnie, bezpiecznie, automatycznie…

Kto zatem: płaci mandaty z fotoradaru? czy mogę powiedzieć, że nie wiem kto się woził moim autem? a jeśli wjadę do rowu, bo się GPS pomylił — czy będę mógł żądać odszkodowania od kogoś? a jeśli puknę inne auto? w dodatku też autonomiczne — kto będzie winny zderzenia? współwinny? ;-)

Nie do końca rozpoznaliśmy jeszcze pewne tematy związane z rozwojem biotechnologii — czekamy na etyków i bioetyków — a już na horyzoncie pojawiają się nowe tematy…
…tak, wszystko wychodzi na to, że Lege Artis w nowej odsłonie mogę ciągnąć nawet na emeryturze. Tematów na pewno nie zabraknie :-)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

49 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze