Wniosek P4 sp. z o.o. — uchylenie rozporządzenia MAiC

Całkowicie na marginesie i ad hoc: spółka pod firmą P4 sp. z o.o. (tak, to samo P4, które jest dostatecznie zanonimizowane, żeby bardziej ich nie anonimizować) złożyła do Prezeski Rady Ministrów wniosek o uchylenie kontrowersyjnego rozporządzenia MAiC zmieniającego rozporządzenie ws. przetargu na częstotliwości (Dz.U. z 2015 r. poz. 1472).

Z treścią wniosku można zapoznać się pod tym linkiem. Do tego jest szereg sążnistych opinii prawników — każda kosztowała pewnie kupę kasy, no ale w takim biznesie gra nie toczy się o setki tysięcy złotych…
O co chodzi z przetargiem i dlaczego zmiana zasad gry w czasie aukcji można sobie poczytać na przykład tutaj. Mniejsza z tym.

Natomiast bardzo ciekawą instytucją jest właśnie możliwość uchylenia przez Radę Ministrów (na wniosek premiera) aktu normatywnego wydanego przez jakiegoś ministra.

art. 149 ust. 2 Konstytucji RP:
Minister kierujący działem administracji rządowej wydaje rozporządzenia. Rada Ministrów, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, może uchylić rozporządzenie lub zarządzenie ministra.

Nie znam osobiście przypadku uchylenia rozporządzenia — prawdę mówiąc nie kojarzę takiej sytuacji w ostatnich latach (ale pamiętam, że Waldemar Pawlak wnioskował do Donalda Tuska o uchylenie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości likwidującego reorganizację „małych sądów”) — natomiast sprawa robi się ciekawa z punktu widzenia ewentualnej odpowiedzialności za szkodę legislacyjną…

14
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
b52t
Gość
b52t

Polsatan kręci temat ostro i straszy via swoje stacje – nic dziwnego mając na uwadze największy zakup i pożyczki w historii III RP.

Olgierd Rudak
Gość

To chyba może się przerodzić w bardzo ciekawy spór biznes-państwo. Szkoda, że pewnie na końcu zapłacimy my (bez względu na to czyje będzie na wierzchu).

b52t
Gość
b52t

To niestety oczywiste. Już były zapowiedzi, że P4 wszczęło spór prawny i będą zabawy w arbitraż.
To działanie może się wydawać dziwne ze strony gładkoustego ministra Halickiego (ogłoszenie o przetargu, a potem zerwanie go), ale w mojej ocenie to wygląda na celowe zostawienie problemu przyszłemu rządowi, jakby już (przynajmniej ten Pan) zrezygnował z walki.

Nottenick
Gość
Nottenick

Nie będzie to problemem dla „przyszłego rządu” ale będzie to problem dla Polski, czyli dla nas wszystkich. Dlaczego do jasnej nędzy nikt z wlodarzy nie ponosi osobistej odpowiedzialności za bajzel który robi swym działaniem?

b52t
Gość
b52t

Bo jak rzuci zabawki w piaskownicy i pójdzie gdzie indziej to bałagan w piaskownicy, który narobił nie jest już jego problemem.
PO zrobiło więcej takich rzeczy, główny temat to budżet, inny niedawne podwyżki dla pielęgniarek (choć w mojej ocenie całkowicie słuszne) – dane tylko do czerwca przyszłego roku.

Olgierd Rudak
Gość

Czysto teoretycznie mamy u nas odpowiedzialność konstytucyjną, ale Trybunał Stanu jest tą instytucją, która najmniej ma roboty.

b52t
Gość
b52t

Ale co chwilę próbują poderwać go do pracy. Ciekawe co się stanie jak w końcu uda się przegłosować jakiś wniosek.
(Pamiętam, że w historii udało się to zrobić).

Olgierd Rudak
Gość

Tia, jeszcze za Piłsudskiego :) no i później też, pewnie przez przypadek.

Olgierd Rudak
Gość

U, sprawdziłem — sprawa Wąsacza plącze się w pierwszej instancji od 8 przeszło lat!

TS ma nawet stronę internetową -> http://trybunalstanu.pl/

ajax
Gość
ajax

„Dlaczego do jasnej nędzy nikt z wlodarzy nie ponosi osobistej odpowiedzialności za bajzel który robi swym działaniem?”
1). odpowiedź”ministerialna” – „sorry, taki mamy klimat”/państwo
2). odpowiedź prawdziwa – bo tak!
3). odpowiedź całkowicie prawdziwa – BO K..A TAK!!!

Maciej Bebenek
Gość
Maciej Bebenek

Dziś jeden z akcjonariuszy P4 pogroził paluszkiem
Jeżeli polski rząd będzie nalegać na rozwiązania, które spotkały się z ostrą krytyką ze strony prawie całego polskiego sektora telekomunikacyjnego oraz jeżeli naruszy prawa uczestników aukcji, Telco Holdings będzie domagać się odszkodowania wszczynając postępowanie arbitrażowe przed właściwym międzynarodowym sądem arbitrażowym.

Olgierd Rudak
Gość

Z drugiej strony: czy to pierwsza branża, w której zmieniają się warunki legislacyjno-biznesowe w czasie jego trwania? Nie wiem jakie poniesiono nakłady na udział w aukcji (pewnie bardzo duże), ale u licha ja do dziś jestem zły na to, że niecałe 2 lata po decyzji o otwarciu własnej kancelaryi internetawej muszę albo kupić kasę fiskalną, albo przestać obsługiwać nie-firmowych…

Zmierzam do tego, że niestabilność prawa (w Polsce, ale nie tylko) to nie tylko domena telekomów i nie tylko tego przetargu na częstotliwości.

Maciej Bebenek
Gość
Maciej Bebenek

Moment, moment, to nie jest zmiana prawa w trakcie działania. To jest zmiana w trakcie jednej operacji. I to operacji rozpoczętej przez rząd. Czyli ów rząd jest stroną, sędzią i katem w jednej osobie.

Olgierd Rudak
Gość

Nikt nie może być pewien swego życia, zdrowia i majątku, dopóki…