Wyrok TK: (1) prezydent ma obowiązek odebrać ślubowanie od 3 sędziów wybranych przez poprzedni Sejm, (2) koalicja PO-PSL nie mogła wybrać 2 sędziów TK

Wiadomość z ostatniej chwili — w wydanym przed chwilą wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 r. (wyrok Trybunału Konstytucyjnego K 34/15) stwierdzono, że:

  • art. 21 ustawy o TK, rozumiany w inny sposób niż obowiązek prezydenta do niezwłocznego odebrania ślubowania od wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego — jest niezgodny z Konstytucją RP;
  • art. 137 ustawy o TK, czyli przepis nakazujący wybór sędziów Trybunału, których kadencje upłynęły lub upływają w 2015 r., w zakresie dotyczącym sędziów, których kadencje upływają w grudniu 2015 r. — jest niezgodny z Konstytucją RP;
  • w pozostałym zakresie skarżone przepisy ustawy z czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym zostały uznane za zgodne z Konstytucją RP.

wyrok Trybunału Konstytucyjnego K 34/15

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego (K 34/15): prezydent ma obowiązek odebrać ślubowanie od wybranych sędziów TK, jednak Sejm nie może wybierać sędziów TK „na zapas” (fot. za YT).


Z dzisiejszego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wynika, iż prezydent ma i miał obowiązek odebrać ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji w miejsce tych sędziów, których kadencje sędziowskie wygasły w czasie kadencji tamtego Sejmu. Prezydent nie ma bowiem prawa do powoływania sędziów Trybunału Konstytucyjnego — jego konstytucyjną rolą jest wyłącznie odebranie ślubowania od sędziego, który został już wybrany przez Sejm w sposób określony konstytucją. Prezydent jest jednak uprawniony do przedłużenia okresu odebrania ślubowania, jednak wyłącznie wówczas jeśli ma racjonalne przesłanki pozwalające na takie odroczenie — to uprawnienie nie dotyczy jednak sytuacji rzekomej nieprawidłowości w wyborze sędziów TK. (Nie ma tu znaczenia, że „powoływanie sędziów” jest wskazane w art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP jako prerogatywa prezydencka.)

wyrok Trybunału Konstytucyjnego K 34/15 (wyciąg):
5. Art. 21 ust. 1 ustawy o TK, rozumiany w sposób inny, niż przewidujący obowiązek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej niezwłocznego odebrania ślubowania od sędziego Trybunału wybranego przez Sejm, jest niezgodny z art. 194 ust. 1 Konstytucji. (…)
8. Art. 137 ustawy o TK:
a) jest zgodny z art. 112 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 62 ust. 1 i art. 197 Konstytucji,
b) w zakresie, w jakim dotyczy sędziów Trybunału, których kadencja upływa 6 listopada 2015 r., jest zgodny z art. 194 ust. 1 Konstytucji,
c) w zakresie, w jakim dotyczy sędziów Trybunału, których kadencja upływa odpowiednio 2 i 8 grudnia 2015 r., jest niezgodny z art. 194 ust. 1 Konstytucji.

Natomiast sam w sobie wymóg złożenia ślubowania — który pojawia się wyłącznie w ustawie (brak takiego przepisu w Konstytucji RP) — nie jest sprzeczny z Konstytucją RP.

Parlament nie był natomiast uprawniony do przyjęcia ustawy zakładającej „wyprzedzający” wybór także tych sędziów TK, których kadencje wygasają w grudniu 2015 r.

W świetle zdarzeń wczorajszych (wybór nowej piątki sędziów TK przez PiSejm) oraz ślubowania przez czwórkę z nich bladym świtem — oznacza to, że mamy problem co do tej trójki osób, które miały objąć wakujące od kilku tygodni stanowiska — natomiast nie mamy problemu z tą dwójką, której kadencje rozpoczynały się wczoraj oraz 8 grudnia.

Jedyny chyba sposób na rozwiązanie tego problemu to przyjęcie, że:

  • uchwałom o „braku mocy prawnej” wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego brak mocy prawnej — każdej z nich (sędzia Leon Kieres mówi o nich jako o „niewiążącym akcie wewnętrznym”, będącym odezwą adresowaną do prezydenta — nie mają charakteru kreacyjnego Sejmu — ale nie wyłączają możliwości kontroli konstytucyjności art. 137 ustawy o TK);
  • wybór przez poprzedni parlament osób na stanowiska, które zawakowały lub zawakują w grudniu 2015 r. — jako dokonane na podstawie przepisu niezgodnego z Konstytucją RP — jest niebyłe (jednak bez konieczności podejmowania kolejnych uchwał);
  • skoro wakujące stanowiska sędziowskie zostały „prawomocnie” obsadzone — wczorajszy wybór 3 sędziów jest niebyły (i te uchwały Sejmu zostają na pamiątkę — jako pomnik historii);
  • natomiast dwóch sędziów TK wybranych przez Sejm 2 grudnia 2015 r. obejmuje swoje stanowiska — zaraz po złożeniu ślubowania przed prezydentem (przypomnijmy, że jedna z tych osób była w Pałacu Namiestnikowskim dziś rano, natomiast druga będzie mogła objąć stanowisko po wygaśnięciu kadencji Teresy Liszcz.

Nazwiska rzekomo wybranych wczoraj przez Sejm „sędziów”, którzy „wypadają” z pisowskiej układanki to (wg Wikipedii): Henryk Cioch, Lech Morawski i Mariusz Muszyński. Pełnoprawnym członkiem Trybunału został Piotr Pszczółkowski, czekamy na ślubowanie Julii Przyłębskiej.

PS po namyśle i zastanowieniu wychodzi mi jednak na to, że być może z ostatnią dwójką mamy większy problem — skoro art. 137 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym został uznany za zgodny z konstytucją (pkt 8 b sentencji), to niestety wniosek jest taki, że nie można było wybrać w grudniu sędziów na stanowiska wakujące od grudnia 2015 r. — bo termin już upłynął. Zatem wychodzi na to, że od jutra Sejm ma 7 dni (i TYLKO SIEDEM DNI) — a to zgodnie z art. 137a ustawy o TK po nowelizacji.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

53 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze