Zimowy spacer z psem

No i proszę: czasem lepiej nie udawać wszystkowiedzącego mądralę-proroka — wczoraj rano napisałem, że nieoczekiwany śnieg we Wrocławiu zapewne wkrótce będzie wspomnieniem (por. Zimą na rowerze — czyli jak przygotować się na jazdę w mrozie (i nie oszaleć) — a dziś muszę to (z przyjemnością) odszczekać.


zimowy spacer z psem Kuata

Zimowy spacer z psem to przyjemność nie lada — i dla psa, i dla pana :-) (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Otóż jak widać na załączonych obrazkach — śnieg się utrzymał, zatem można było kropnąć się na kolejny (tym razem niedzielny) zimowy spacer z psem. Tym razem podjechaliśmy do Leśnicy aby zaliczyć dłuższą rundę przez Las Mokrzański, czyli jeden z piękniejszych lasów Wrocławia.

Niektórzy bajdurzą, że mieć psa to strach: deszcz-nie-deszcz, trzeba wyłazić; nie da się na takie-jak-się-chce wakacje; sprzątać kupencje, a i tak czasem można dostać jakiś mandat (osławiony art. 77 kw się kłania).

To ja będę tradycyjnie polemizował — spacery z psem są świetne, wakacje spędzam dokładnie tak jak lubię (czasem poprzedzam je lekturą regulaminów parków narodowych, ale to inna para kaloszy), a mandatami to ja sobie deliję podbijam ;-)


zimowy spacer z psem -- Kuata na śniegu

Kuata podrosła, wszakże ma już jakieś 16 miesięcy. Porównajcie z tym zdjęciem. (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Kuata jest trudną psinką do sfotografowania — nie dość, że młoda i rozbrykana (autofokus nie nadąża), to jeszcze jej szata (niesamowity tricolor) sprawia dużą trudność matrycy (rozpiętość tonalna… zaczynam myśleć o nowym aparacie ;-)

Natomiast na śniegu prezentuje się znakomicie — i w warunkach zimowych też sprawuje się wyśmienicie. Naprawdę idealnie trafiony piesek.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

7 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze