Prawo wekslowe — tekst jednolity po 80 latach!

Tego nie sposób przeoczyć na łamach Lege Artis: datowana na 28 kwietnia 1936 r. ustawa prawo wekslowe doczekała się tekstu jednolitego!

Dokładnie dziś, prawie 80 lat po uchwaleniu i publikacji — pod poprzednią promulgacją widnieją podpisy prezydenta Ignacego Mościckiego i premiera Marjana Zyndrama-Kościałkowskiego — w Dzienniku Ustaw ukazało się obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 26 stycznia 2016 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy — Prawo wekslowe (Dz.U. z 2016 r. poz. 160).


prawo wekslowe tekst jednolity 2016

Prawo wekslowe — wciąż obowiązuje ustawa z 1936 r. — ma już tekst jednolity!


Nie będę udawał, że na prawie wekslowym znam się (nie udaję i nie znam się na wielu rzeczach). — jeśli interesują Was weksle, to polecam Remitent.pl.

Natomiast tak czy inaczej warto ustawę przejrzeć, choćby po to, żeby zobaczyć, że kiedyś pisało się przepisy nieco inaczej („sześć od sta” czy „wtóropis” to tylko taki smaczek, ale już „stręczne” brzmi lepiej, prawda? — przypomina mi się mój studencki egzemplarz komentarza do kodeksu handlowego autorstwa Maurycego Allerhanda).

11 comments for “Prawo wekslowe — tekst jednolity po 80 latach!

  1. Adam314
    9 lutego 2016 at 20:59

    Skoro niektóre przepisy zaczynają działać przed ich ogłoszeniem (było tu niedawno) to inne muszą swoje odczekać. Zwykłe prawo fizyki nakazujące zachować równowagę temporalną. ;)

  2. 9 lutego 2016 at 21:00

    Tekst jednolity wynika zapewne z faktu, że od tego roku nastąpiła (tadam!) nowelizacja prawa wekslowego, zmieniająca słowa „odsetki ustawowe” na „odsetki ustawowe za opóźnienie”, czy jak one tam teraz się prawilnie nazywają ;) Wcześniej (tzn. kilkadziesiąt lat temu :) była tez kosmetyczna zmiana wynikła z tego, że Monitor Sądowy i Gospodarczy drzewiej też się jakoś inaczej nazywał. A prawa wekslowego nie trzeba znać, trzeba je po prostu rozumieć, wówczas wszystko już jest „z górki” :) Dzięki za linka do mnie.

    • 9 lutego 2016 at 21:10

      No faktycznie, system pokazuje ledwie 3 nowele (!) — 2006, 2013 i 2016 r.

      Czyżby za sanacji potrafili tak dobrze pisać ustawy? Czy po prostu nikt tego teraz nie rozumie, nie zważa — więc zapomnieli?

      • 9 lutego 2016 at 21:23

        Po części wynika to z faktu, że przepisy wynikają z międzynarodowych traktatów, po części z tego, że prawo wekslowe to ciekawy przypadek, kiedy to nie prawo kreuje jakąś praktykę prawną, tylko praktyka kreuje prawo, a praktyka miała setki lat, aby wyewoulować w takie zasady, jakie znamy obecnie.

  3. maho
    9 lutego 2016 at 23:39

    w/w ustawa jako jedyna ze znanych mi, przez swą zwięzłość chyba, jest strawna dla przeciętnego człowieka. Trzeba tylko nauczyć się że kilka słów znaczy co innego niż dzisiejsze potoczne znaczenie (np. umorzenie weksla). Jak czytałem prawo wekslowe, to myślałem że czytam omówienie ustawy i szukałem treści przepisów.

    • b52t
      10 lutego 2016 at 09:44

      Dokładnie, taka zwięzłość i precyzja – żadnego słowa więcej nie potrzeba. Jak poezja – za dużo – sknocisz, za mało – nikt nie zrozumie.

  4. b52t
    10 lutego 2016 at 09:03

    W kwestii języka dawnego: polecam (e-booka) Dwa lata pracy u podstaw państwowości naszej (1924-1925) Grabskiego (tego Grabskiego) [ wolnelektury.pl/katalog/lektura/dwa-lata-pracy-u-podstaw-panstwowosci-naszej/ ], która swoją drogą daje ciekawy obraz tego jak się robiło wtedy politykę, przypomnienie, że pewne problemy są takie same oraz odbrązowiający to cudowne międzywojnie; ale też B. Grąbczewskiego Podróże po Azji Środkowej. Pamir i Hindukusz.

    W kwestii prawa wekslowego: zauroczyłem się nim jeszcze na studiach jak poszedłem na fakultatywne zajęcia. Teraz mam w pracy praktycznie, ale będę się jemu przyglądał jeszcze teoretycznie, w tym czytając komentarz z 1936 I. Rosenblutha.

    • 10 lutego 2016 at 10:01

      Może dzięki tekstowi jednolitemu ludzie (w tym ja) jeszcze raz przeczytają co to właściwie ten weksel — i może nawet przestaną się go troszkę bać.

      • b52t
        10 lutego 2016 at 10:12

        Ustawa ma piękny język, nie tylko dlatego, że jest ten ‚stary’ polski, ale dlatego, że jest tak wzięły i jasny, że chyba jedyny problem praktyczny (a przynajmniej ten, który znam) to przedawnienie – z urzędu czy na zarzut? (Odpowiedź za orzeczeniami: z urzędu).

  5. Rogacz
    11 lutego 2016 at 08:54

    A właściwe dlaczego tekst jednolity nie jest publikowany za każdym razem gdy są wprowadzane jakieś zmiany? Rozumiem że kiedyś przepisywanie na maszynie mogło być problematyczne ;) ale teraz?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.