Czy informacja o „wyłącznym przedstawicielstwie” w reklamach może być uznana za czyn nieuczciwej konkurencji

Idzie wiosna, warto pomyśleć o odświeżeniu klimatyzacji (choroba legionistów czeka). Albo chociaż przez chwilę się zastanowić czy rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o tym, że jest się wyłącznym przedstawicielem jakiegoś przedsiębiorstwa może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji (na podstawie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 15 maja 2015, I ACa 1458/14).

W ogólności miały się następująco: jakiś przedsiębiorca działający w branży klimatyzacji i wentylacji informował w swoich reklamach, że jest wyłącznym przedstawicielem firmy X. A ponieważ informacje te były nieprawdziwe i wprowadzające w błąd klientów, jego konkurent wystąpił na drogę sądową powołując się na art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zgodnie z którym czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym przedsiębiorcy, zwłaszcza takich, które odnoszą się do towarach i usługach, stosowanych cenach, sytuacji gospodarczej i prawnej.

Pozwany w toku postępowania nie wykazał prawdziwości swoich zapewnień (warto pamiętać, że zgodnie z art. 18a UoZNK w takich sprawach ciężar dowodu spoczywa na przedsiębiorcy, któremu zarzuca się czyn nieuczciwej konkurencji) — zaś „wyłączność” na pewno nie może wynikać z tego, że przedsiębiorca jest „jedynym” dystrybutorem określonych produktów. I nawet jeśli pozwany ma wyłączność na sprzedaż określonych urządzeń do klimatyzacji, to na pewno nie oznacza to wyłączności na wszystkie produkty tej firmy.

Stąd też sąd nakazał pozwanej firmie opublikować na własnej stronie internetowej przeprosiny za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji („w formie widocznej informacji przy wykorzystaniu czcionki Times New Roman, wielkość czcionki 12, podwójny odstęp między wierszami”), natomiast oddalił powództwo w zakresie żądania opublikowania przeprosin w ogólnopolskiej gazecie oraz w mailingu do użytkowników portalu internetowego — a to dlatego, że do naruszenia doszło kilka lat wcześniej, a co więcej pozwany natychmiast po interwencji powoda usunął z reklam nieprawdziwą informację.

I to by było właściwie na tyle, bo najważniejsze przesłanie: nie ściemniać, nie ubarwiać, nie podkopywać dołków pod konkurencją.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

7 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze