Nieprawdziwa publiczna o chorobie psychicznej narusza dobra osobiste — prawdziwa też (wyrok w sprawie Hejke-Sakiewicz)

A teraz coś z nieco innej beczki, bo nieczęsto się zdarza zajrzeć od kuchni na proces, którego efekty opisywałem w tekście Przeprosiny w prasie, za wypowiedź prasową. Czyli: jak to się stało, że Tomasz Sakiewicz przeprosił Krzysztofa Hejke za nieuprawnione stwierdzenia odnoszące się do stanu zdrowia psychicznego (na podstawie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 6 lutego 2015 r., sygn. akt VI ACa 545/14).


Sakiewicz Hejke proces

Takie przeprosiny ukazały się w „Polityce” rok temu.


Sprawy miały się następująco: fotograf Krzysztof Hejke, ex-współpracownik „Gazety Polskiej”, wystąpił do sądu przeciwko Tomaszowi Sakiewiczowi, redaktorowi naczelnemu „Gazety Polskiej”, o ochronę dóbr osobistych. Zaczęło się od spraw osobistych: fotograf uznał, że szef IPN nadużył sprawowanej funkcji aby uwieść jego żonę, o czym napisał list do najwyższych organów państwowych. Odprysk afery trafił na łamy „Gazety Polskiej”, a następnie do artykułu w „Polityce”, w którym opublikowano odnoszącą się do powoda wypowiedź Tomasza Sakiewicza („Uważam go za złego człowieka. To prawda, że jest chory psychicznie, leczył się na oddziale zamkniętym. Miewał dziwne odloty, sypiał na cmentarzach, zbierał czaszki ludzkie. Jestem z wykształcenia psychologiem klinicznym, wiem, co mówię”).
Wypowiedź nie była autoryzowana, pozwany nie przesłał też sprostowania.

Typowe Radio Erewań: Hejke i owszem, symulował chorobę psychiczną, w 1984 roku, celem uniknięcia obowiązkowej służby wojskowej. Nic nie stwierdzono, ale poborowy został oceniony jako niepasujący w kamasze i trafił do rezerwy. Tomasz Sakiewicz znał te okoliczności, ponieważ opowiedział mu o tym — jako anegdotę — sam Krzysztof Hejke.

Sąd I instancji uznał, że rozpowszechniane przez redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” nieprawdziwe informacje skutkowały naruszeniem jego godności, czci, dobrego imienia, pozycji zawodowej i prestiżu. To, że fotograf symulował chorobę psychiczną w celu uniknięcia powołania go do wojska nie oznacza, że był chory psychicznie (ja bym powiedział, że świadczy wprost przeciwnie ;-) zatem taka informacja miała na celu zdyskredytowanie fotografa i naruszała jego prywatność. O bezprawności działań pozwanego świadczy także to, że panowie byli ze sobą w konflikcie, zatem rozpuszczenie złych opinii miało pewien dość określony cel.
Wyrokiem nakazano przeprosiny oraz zapłatę 10 tys złotych tytułem zadośćuczynienia (art. 448 kc).

Sąd II instancji utrzymał wyrok w mocy, podkreślając, że tego rodzaju nieprawdziwe zarzuty niewątpliwie naruszają dobra osobiste jednostki (art. 24 kc) i nie mają charakteru neutralnego (informacyjnego). Istotne jest też to, że nie liczy się reakcja odbiorców na takie informacje (pozwany powoływał się na brak negatywnych konsekwencji) — z punktu widzenia naruszenia dóbr osobistych kluczowe jest obiektywne zagrożenie bądź naruszenie dóbr osobistych. Natomiast w przypadku tego rodzaju dyskredytujących wypowiedzi nie bada się ich nawet pod kątem prawdziwości (por. Informacja o prawdziwych wydarzeniach a naruszenie dóbr osobistych), ponieważ nawet gdyby rewelacje się potwierdziły, ich ujawnienie szerokiemu kręgowi odbiorców naruszałoby dobra osobiste Krzysztofa Hejke (a brak jest też interesu społecznego przemawiającego za ew. podaniem do publicznej wiadomości takich szczegółów z życia fotografa).

Podkreślono także znaczenie braku żądania autoryzacji wypowiedzi przed publikacją tekstu pióra Piotra Pytlakowskiego oraz braku sprostowania po wydrukowaniu przez „Politykę” — gdyby Tomasz Sakiewicz skorzystał z możliwości jakie daje mu prawo prasowe, być może wykazałby istnienie pewnych okoliczności zwalniających go z odpowiedzialności (przy czym ja się oczywiście nie zgadzam z tezą, że nieskorzystanie z autoryzacji wypowiedzi prasowej ma pogarszać sytuację procesową rozmówcy dziennikarza).

Q.E.D.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

25 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze