Dozwolony użytek: warunki korzystania z cudzych utworów (art. 34 pr.aut.)

A skoro parę dni temu opublikowano tekst jednolity prawa autorskiego, to mamy dobry czas by poświęcić mu kilka tekstów w Lege Artis. Na pierwszy rzut idzie przepis określający ogólne zasady korzystania z utworów w ramach dozwolonego użytku (art. 34 pr.aut.).


dozwolony użytek warunki

Dozwolony użytek w pełnej krasie: kompozycja terenowa (autor nieznany) wykonana przy użyciu fotografii wykonanych przez innych twórców (plus reprodukcja obrazu) — a to wszystko podpatrzone i ujęte przeze mnie (w Skalnym Mieście). Drobniaki na pierwszym planie to nie tantiemy! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


art. 34 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Podanie twórcy i źródła powinno uwzględniać istniejące możliwości. Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej.

Przepis ten jest czymś w rodzaju zabezpieczenia interesów twórcy, który — skoro dozwolony użytek oznacza uprawnienie do korzystania z cudzego utworu bez jego zgody („dozwolony użytek, który dzisiaj jakby nie jest przestępstwem — tak o tej instytucji powiedział kiedyś pewien generał policji) funkcjonuje w pewnym stopniu poza jego wolą i wiedzą.

I tak korzystający z utworu w ramach dozwolonego użytku ma obowiązek:

  • podać imię i nazwisko twórcy (lub, jeśli taka jest wola autora, jego pseudonim) — jest to oczywiście konsekwencją art. 16 pkt 2 pr.aut., który do autorskich praw osobistych zalicza uprawnienie do określania sposobu oznaczenia utworu;
  • podać źródło utworu — przepis nie mówi w jaki sposób powinno się wskazać pochodzenie utworu, z którego korzystamy w ramach dozwolonego użytku, jednak zwyczaj nakazuje co najmniej podać namiary na publikację (tytuł, autora, rok wydania, stronę — to w przypadku wydawnictw książkowych lub czasopism) lub nazwę/adres serwisu internetowego (w najlepszym przypadku z odnośnikiem);
  • podanie informacji o twórcy i źródle powinno „uwzględniać istniejące możliwości” — przepis ten można rozumieć dwojako: z jednej strony jako wymóg stosowania opisów niekolidujących z charakterem naszej publikacji (czyli inaczej opisujemy utwory używane w serwisie internetowym, inaczej wykorzystane drukiem). Z drugiej strony przecież może istnieć trudność w ustaleniu pierwotnego źródła utworu (mam na myśli przypadek kiedy np. fotografia pochodzi z serwisu, gdzie została użyta w ramach dozwolonego użytku — wypadałoby podać pierwotne źródło, ale nie zawsze jest to możliwe…);
  • istotny jest przepis o wynagrodzeniu twórcy za dozwolony użytek — niezależnie od tego, że art. 17 pr.aut. mówi, że twórcy przysługuje wynagrodzenie za korzystanie z utworu, to zgodnie z art. 34 ustawy w przypadku dozwolonego użytku wynagrodzenie nie przysługuje — chyba że jest przepis szczególny, który prawo to mu przyznaje (i tu warto zerknąć do art. 25 ust. 2 pr.aut., art. 27(1) ust. 2 pr.aut., art. 28 ust. 5-6 pr.aut., art. 31 ust. 2 pr.aut., który jest kombinacją wielokrotną, art. 33 pkt 3 pr.aut.).

Q.E.D.

6 comments for “Dozwolony użytek: warunki korzystania z cudzych utworów (art. 34 pr.aut.)

  1. shu
    23 maja 2016 at 10:47

    Dozwolony użytek jaki pan opisał obejmuje tylko cytowanie czyjegoś utworu. Zastanawiam się jednak jak jest z przetwarzaniem. Np. Nauczycielka nie ma prawa poprawić uczniowi wypracowania, bo jest to wprowadzenie zmian w utworze bez uzgodnienia z twórcą. Sprawdzenie pracy dyplomowej programem wykrywającym plagiaty również jest niemożliwe bez zgody studenta.
    Tam gdzie w grę nie wchodzą większe pieniądze są równie duże problemy z interpretacją ustawy jak przy ściąganiu filmów z sieci, ale mniej się o nich mówi.
    shu

    • 23 maja 2016 at 11:54

      W ogólności przetworzenie utworu nie ma nic wspólnego z dozwolonym użytkiem (to opracowanie utworu, por. https://czasopismo.legeartis.org/2015/05/i-fought-the-law.html).

      Z wypracowaniem sprawa jest nawet o tyle prostsza, że nawet przykładając miarę art. 2 pr.aut. — skoro nie dochodzi do korzystania z utworu, to w ogóle nie ma problemu zgody (mogę sobie przerabiać różne utwory ile wlezie, bez zgody twórcy). Pomijając, że taki tryb załatwiania spraw w szkole wynika z pewnej konwencji.

      Co do sprawdzenie pracy dyplomowej to nie sądzę by stanowiło to ingerencję tego rodzaju — to po prostu czynność techniczna (nie „zaciąga” się przecież treści do innego utworu). W dodatku student zwykle się na to zgadza (i to chyba na piśmie).

      • shu
        24 maja 2016 at 11:19

        Student zgadza się na piśmie tylko jeśli uczelnia korzysta z programu plagiat.pl. Inni dostawcy nie zawracają sobie tym głowy, MNiSW również.
        Niefortunnie użyłem słowa przetwarzanie. Chodziło mi o zwielokrotnianie oraz inne pola eksploatacji, co oznacza że nie do końca można przerabiać utwory bez zgody twórcy (art 16).
        Wypracowania są obecnie coraz częściej oddawane w wersji cyfrowej. Następnie nauczyciel robi w Wordzie recenzję i zapisuje utwór z poprawkami. To oczywiście drobiazgi i nikt nie sugeruje zmian w ustawie (na szczęście).
        Trudniejsza sprawa jest z pracami dyplomowymi. Pisał o tym kilka razy VaGla. W kilku kwestiach się mylił, ale w innych miał słuszne wątpliwości. Utwory są powielane bez zgody i nadzoru autora (dodawane do ORPPD) art 16. W dodatku MNiSW wymaga aby oprócz pracy, korzystający z ORPPD mieli wgląd w dane personalne – imię i nazwisko, uczelnia, promotor i recenzenci.

        W sumie chyba jednak mało interesujący temat – nie stoją za tym wielkie pieniądze ani spektakularne procesy, więc nie ma co ciągnąć :)
        shu

        • 24 maja 2016 at 12:03

          Wypracowania szkolne na komputerze???! Naprawdę?!?!

          Z pracami dyplomowanymi wątek nieco ciekawszy, aczkolwiek nie wiem czy nie ma czegoś w ustawie o szkolnictwie wyższym (do sprawdzenia, może kiedyś ;-) a jeśli nie to problem leży w samym braku zgody — taki problem łatwo można rozwiązać (to nie jest problem systemowy, lecz ludzki)…
          …a może ta zgoda jest domniemana? Właściwie nigdzie nie jest powiedziane, że zgoda musi mieć formę pisemną, czyli właściwie jeśli student zdaje pracę i wie co z nią dalej — to wyraża zgodę? (z danymi osobowymi nieco gorzej).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.