Czy obrączkowanie ptaków może prowadzić do znęcania się nad zwierzętami?

A skoro wczoraj było o tym, że przycinanie psu uszu i ogona jest przestępstwem, dziś — w nadziei, że szereg P.T. Czytelników Lege Artis wyjdzie z domu, więc najwcześniej przeczyta tekst kole wieczora — kilka akapitów o tym czy nieprawidłowo przeprowadzone obrączkowanie ptaków może szkodzić zwierzęciu (a może nawet stanowić znęcanie się nad zwierzętami)? A przy okazji czy w toku postępowania administracyjnego można ograniczyć się do rozważań teoretycznych, czy też — jeśli mowa jest o konkretnym przypadku — jednak organ powinien postarać się bardziej (na podstawie wyroku NSA z 1 lipca 2011 r., II OSK 17/11).


obrączkowanie ptaków znęcanie się nad zwierzętami

Fotografia czysto ilustracyjna: zaprezentowany na niej ptak do bocian, nie łabędź (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Sprawy miały następujący obrót: jedna z fundacji działających na rzecz przestrzegania praw zwierząt zauważyła, że łabędź pływający w bytomskim stawie ma nieprawidłowo założoną opaskę, co stanowi zagrożenie dla jego życia, więc wystąpiła do powiatowego lekarza weterynarii z żądaniem uwolnienia ptaka. Organ przeprowadził postępowanie, w toku którego stwierdzono, iż „podjęto akcję odłowienia łabędzia, który jednak zniknął z pola widzenia i nie było szans na jego odnalezienie” — zatem postępowanie w sprawie zgodności z prawem zaobrączkowania łabędzia zostało umorzone.

Organizacja wniosła skargę do WSA, wskazując m.in. na konieczność zbadania czy przewidziane rozporządzeniem z 2006 r. sposoby oznakowania ptaków — gdzie dla łąbędzia niemego przewiduje się obrączkę szyjną o maksymalnej wysokości 60 mm — nie są sprzeczne z prawem krajowym i unijnym. Sąd skargę odrzucił (wyrok WSA w Gliwicach z 7 lipca 2010 r., II SA/Gl 189/10), wskazując, że obrączka została założona przez pracowników Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, które ma licencję PAN na obrączkowanie ptaków, zaś zebrane w sprawie opinie nie wykazały, by stosowanie takiego środka powodowało zagrożenie dla zwierzęcia. Skoro więc działanie ornitologów było zgodne z prawem, skarga zmierzająca do wykazania — w drodze decyzji administracyjnej — wadliwości normy prawnej przewidującej taki sposób oznakowania łabędzi jest bezzasadna.

Fundacja wniosła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który stwierdził szereg uchybień w postępowaniu — przede wszystkim zamiast skupiać się na normatywnej podstawie obrączkowania ptaków, organ powinien sprawdzić czy opaska założona na szyję konkretnego łabędzia nie jest zbyt ciasna, utrudniając mu pożywianie się. Tymczasem organ, po tym jak nie udało się odłowić ptaka, ograniczył się do zebrania opinii teoretycznych wydanych przez szereg szacownych instytucji — co oznacza, że z punktu widzenia formalnego postępowanie administracyjne było niewyczerpujące (ba, nie sprawdzono nawet czy z założenia opaski sporządzono dokumentację i czy czynności dokonała uprawniona osoba).

A skoro tak, to całe postępowanie dotknięte było tego rodzaju wadliwością, że NSA nie pozostało nic innego jak uchylić zaskarżony wyrok WSA i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania.

8
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
b52t
Gość
b52t

I fajnie jeśli chodzi o przepisy, ino łabędziowi nie pomogą skorzy czmychnął. Ale jeśli ewentualnie inne mogą przez to nie cierpieć, to też będzie korzyść.

Olgierd Rudak
Gość
b52t
Gość
b52t

Wygląda, że mogą krępować ruchy. wygląda, że przy ruchach mogą spowodować powstanie ran. Wygląda.

Olgierd Rudak
Gość

Dowiedziałem się — to jest plastyczne tworzywo, jego sztywność nie powinna utrudniać życia łabędziowi, natomiast ze średnicą bywa różnie, ale opaska rozlatuje się po ok. 4 latach (a łabędź dożywa nawet 20!).

b52t
Gość
b52t

to dobrze. W sumie dlatego podkreśliłem, że wygląda to jak wygląda, a że pozory etc.

ajax
Gość
ajax

Uważam, że obrączkowanie przeprowadzone (jakby inaczej) lege artis nie może być znęcaniem się. I dokładnie na abarot – źle założona obrączka jest! znęcaniem się

Olgierd Rudak
Gość

No tak, to jest takie dość formalistyczne podejście: normalnie jakbym pozbawił kogoś wolności to jestem przestępcą, ale naczelnik więzienia nie pójdzie do więzienia za przetrzymywanie ludzi w odosobnieniu.

Skoro więc jest przepis, który mówi, że łabędź na szyi ma mieć 6-cm tuleję (aż się dowiem z czego to jest zrobione), to trudno — w ujęciu formalistycznym — mówić o dręczeniu ptaka.

ajax
Gość
ajax

Wygląda na formalizm. Jednak to nie tak. Zanim wprowadzi się obrączkę to przeprowadza się stosowne badania skutkòw. Już pisałem, że w rodzinie mam leśnikòw. I z młodości dobrze pamiętam: gdy miałem 15 lat mogłem elaborować naboje do dubeltòwki. Ale obrączkowaniu to mogłem się tylko przyglądać, bo nie miałem doświadczenia w dobieraniu obrączek tak aby krzywdy ptakom nie zrobić. To trzeba naprawę umieć i dlatego pisałem o lege artis ☺