Opublikowano tekst jednolity ustawy o świadczeniu usług drogą elektoniczną

Czysto informacyjnie: w Dzienniku Ustaw opublikowano tekst jednolity ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2016 r. poz. 1030). Choć to niedługa i nieskomplikowana ustawa, fakt ten zasługuje na odnotowanie, zaś sam akt — na krótkie streszczenie.


ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną 2016

Korzystając z e-usług zawsze warto pamiętać o tym, że prywatność to rzecz cenna lecz ulotna (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


A zatem:

  • przedmiotem regulacji jest określenie obowiązków usługodawcy świadczącego e-usługi, kwestie odpowiedzialności e-usługodawcy za świadczenie takich usług (w tym za różne spamy) oraz zasady ochrony danych osobowych usługobiorców;
  • zacząć warto od definicji usługi świadczonej drogą elektroniczną — jest to taki rodzaj usługi, która może być wykonana na odległość, poprzez przekaz danych na żądanie usługobiorcy, w całości kierowana poprzez sieci telekomunikacyjne. Ta definicja jest o tyle nieszczęśliwa, że poza ustawą miałoby być 90% e-sklepów, a dokładnie wszystkie te, które sprzedają towary fizyczne — zostają wyłącznie e-usługodawcy, których usługa jest przekazywana via internet (np. e-księgarnie, etc.);
  • warto też zwrócić uwagę na definicję informacji handlowej — jest nią każda informacja zmierzająca do promocji towarów lub wizerunku przedsiębiorcy (hmm z tym wizerunkiem to przesadzili), chyba porozumiewamy się z określoną osobą lub też informacja nie służy osiągnięciu celu handlowego. Informacja taka musi być wyraźnie oznaczona, tak by nie wprowadzała w błąd odbiorcę (art. 9 UoŚUDE, przy czym ryzyko odnosi się także do czynu nieuczciwej konkurencji);
  • podstawowe obowiązki e-usługodawcy to: (i) wyraźne określenie własnej tożsamości (imię i nazwisko, adres, firma — nie można ukrywać się za nazwą serwisu — taka tajemniczość stanowi wykroczenie z art. 23 UoŚUDE); (ii) określenie regulaminu świadczenia usług; (iii) udostępnienie informacji o szczególnych zagrożeniach związanych z korzystaniem usług oraz o różnych ciastkach (art. 6 pkt 2 UoŚUDE jest jakby „wstępem” do art. 173 ust. 1 PT); (iv) zagwarantowanie niezbędnej ochrony prywatności i ochrony treści danych — ale także zapewnienie „jednoznacznej identyfikacji stron” umowy o świadczenie e-usług (art. 7 pkt 1 lit. b UoŚUDE); obowiązek uzyskania i udokumentowania wyraźnej zgody usługobiorcy (np. na przesyłanie informacji handlowych — art. 4 UoŚUDE);
  • o niezamówionej informacji handlowej pisałem nie raz, także w kontekście zagrożenia wykroczeniem (art. 24 UoŚUDE);
  • e-usługodawca co do zasady zwolniony jest z odpowiedzialności za: (i) dane transmitowane w jego sieciach lub za dane, które zostały wprowadzone do sieci poprzez jego usługę (art. 12 UoŚUDE); (ii) caching danych (pod warunkiem, że ich treść nie jest modyfikowana — art. 13 UoŚUDE); (iii) hosting danych (tu jednak z istotnym zastrzeżeniem, por. art. 14 UoŚUDE); usługodawca nie ma także obowiązku sprawdzania (moderowania) danych przechowywanych przez jego użytkowników (art. 15 UoŚUDE);
  • usługodawca uprawniony jest do przetwarzania danych osobowych usługobiorców (art. 16-22 UoŚUDE) — przy czym warto zauważyć, że ustawa stanowi w tym zakresie lex specialis, o którym mowa w art. 5 UoODOergo art. 18 ust. 6 UoŚUDE należy traktować jako jedyną podstawę do udostępniania danych usługobiorców.

I to by było właściwie na tyle, w dużym skrócie :-)

Dodaj komentarz