Konsekwencje niezachowania formy pisemnej przy zawieraniu umowy licencyjnej wyłącznej

A teraz coś z nieco innej beczki czyli: czyli jakie konsekwencje ma niezachowanie przez strony umowy licencyjnej wyłącznej formy pisemnej? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 3 listopada 2015 r. (sygn. akt I ACa 217/15).


umowa licencyjna wyłączna niezachowanie formy pisemnej

Twórczość Marka Twaina jest już w domenie publicznej, nie ma potrzeby zastanawiać się nad konsekwencjami niezachowania formy pisemnej w odniesieniu do umowy wydawniczej (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Spółka z o.o. będąca wydawcą literackim pozwała pisarza i jego brata o zwrot zaliczki wypłaconej na poczet umowy o napisanie książki i udzielenie licencji wyłącznej na jej wydanie (łącznie przeszło 40 tys. złotych) oraz o 300 tys. złotych odszkodowania za niewykonanie umowy. Twórcy umowę podpisali (brat jako autor koncepcji, według której książka miała powstać), zainkasowali pierwszą część wynagrodzenia, ale nie wywiązali się z zobowiązania . Bracia motywowali odmowę podziałami kapitałowymi wydawnictwa, które nie gwarantowały właściwej promocji wydaniu — podczas gdy zgodnie z umową twórcy mieli otrzymać wynagrodzenie zależnie od poziomu sprzedaży.

art. 67 pr. aut.
1. Twórca może udzielić upoważnienia do korzystania z utworu na wymienionych w umowie polach eksploatacji z określeniem zakresu, miejsca i czasu tego korzystania.
2. Jeżeli umowa nie zastrzega wyłączności korzystania z utworu w określony sposób (licencja wyłączna), udzielenie licencji nie ogranicza udzielenia przez twórcę upoważnienia innym osobom do korzystania z utworu na tym samym polu eksploatacji (licencja niewyłączna).
3. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, licencjobiorca nie może upoważnić innej osoby do korzystania z utworu w zakresie uzyskanej licencji.
4. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, uprawniony z licencji wyłącznej może dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych, w zakresie objętym umową licencyjną.
5. Umowa licencyjna wyłączna wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

Sąd prawomocnie nakazał zwrot pobranych zaliczek, ale odmówił przyznania wydawcy odszkodowania. W ocenie sądu umowa miała wadliwą postać: zgodnie z art. 67 ust. 5 pr.aut. licencja wyłączna wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności, co oznacza obowiązek spisania przynajmniej istotnych postanowień umowy (oznaczenie utworu i treść praw ujęta w karby pól eksploatacji). Tymczasem wzmiankowane jako załącznik do umowy założenia literackie książki (czyli wkład brata) w ogóle nie powstał (ani w czasie sporządzania umowy, ani też nie został spisany później) — zatem w ogóle nie doszło do sprecyzowania przyszłego dzieła (art. 627 kc). Nie doszło nawet do określenia gatunku literackiego, strony ograniczyły się do określenia roboczego tytułu książki.

Taka wada prowadzi do nieważności umowy o udzielenie licencji wyłącznej — która dla swej ważności musi zachować formę pisemną — a w konsekwencji nieważnością dotknięta została także umowa o napisanie książki (art. 58 par. 3 kc). Stąd też zapłacone przez wydawnictwo zaliczki są świadczeniem nienależnym, więc autor musi je zwrócić (art. 410 par. 2 kc) — ale na odszkodowanie za nienapisanie książki wydawca liczyć nie może, bo przecież niewykonanie nieważnej umowy nie może powodować odpowiedzialności odszkodowawczej.

Q.E.D.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.