Decyzja o obsadzie funkcji kościelnych nie podlega zaskarżeniu do sądu powszechnego

Ciekawy temat: czy wierny, którego zdaniem jakaś osoba została powołana — lub odwołana — z funkcji w hierarchii kościelnej w sposób wadliwy (z naruszeniem przepisów prawa), może odwołać się od takiej decyzji do sądu? Z niedawnego orzeczenia SN wynika, że niestety, ale droga sądowa w sprawie o powołanie na stanowisko w związku wyznaniowym jest wykluczona.


Niedopuszczalność drogi sądowej obsada stanowisk kościelnych

Takie sobie cyklistki kiedyś dostrzegłem (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 maja 2016 r. (IV CSK 529/15)
W sprawie o stwierdzenie ważności uchwały kościoła lub związku wyznaniowego dotyczącej obsady funkcji w tym kościele lub związku droga sądowa jest niedopuszczalna.

Sprawa miała się następująco: powódka wystąpiła do sądu o stwierdzenie nieważności uchwały Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP w sprawie wyboru muftiego.

Sąd prawomocnie odrzucił powództwo na podstawie art. 199 par. 1 pkt 1 kpc, albowiem sprawa nie spełniała określonych w art. 1 kpc warunków zakwalifikowania jej jako sprawy cywilnej. Konstytucja gwarantuje kształtowanie stosunków między państwem a kościołami i związkami wyznaniowymi na zasadach poszanowania autonomii oraz wzajemnej niezależności (art. 25 ust. 3 Konstytucji RP), zatem sąd powszechny nie ma prawa ingerencji w sprawy wewnętrzne organizacji religijnej.

Zdaniem sądu w przypadku różnicy zdań między wiernymi a związkiem wyznaniowym w kwestiach doktrynalnych lub organizacyjnych jedynym sposobem zamanifestowania indywidualnej swobody wyznania jest prawo do wystąpienia z kościoła — wiernemu nie przysługuje jednak prawo skarżenia do sądu decyzji władz religijnych. Prawa takiego nie daje w szczególności ustawa z 1936 r. o stosunku Państwa do Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. nr 30, poz. 240).

art. 1 kpc
Kodeks postępowania cywilnego normuje postępowanie sądowe w sprawach ze stosunków z zakresu prawa cywilnego, rodzinnego i opiekuńczego oraz prawa pracy, jak również w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych oraz w innych sprawach, do których przepisy tego Kodeksu stosuje się z mocy ustaw szczególnych (sprawy cywilne).

Rozpatrując skargę kasacyjną Sąd Najwyższy podkreślił, iż błędny jest pogląd powódki, iżby zaskarżenie wyboru muftiego nie było kwestią ściśle związaną z kultem religijnym — i sprowadzało się do zaskarżenia uchwały związku wyznaniowego. Niedopuszczalność drogi sądowej w przypadku obsady stanowisk kościelnych lub w związku wyznaniowym wynika z faktu, że nie każdy spór objęty jest prawem do sądu — dopiero wyraźne poddanie sprawy przez ustawodawcę kognicji sądów czyni z niej „sprawę” cywilną w rozumieniu art. 1 kpc.

Skoro zatem żadna z ustaw (także art. 2 ustawy z 1936 r.) nie upoważnia władzy sądowniczej do rozpoznawania spraw dotyczących obsady funkcji w związku wyznaniowym, to postanowienie o odrzuceniu pozwu było prawidłowe.

9 comments for “Decyzja o obsadzie funkcji kościelnych nie podlega zaskarżeniu do sądu powszechnego

  1. b52t
    6 września 2016 at 10:20

    No i brawo. W takiej sprawie można tylko przyklasnąć.
    Sprawa aktualizacji danych osobowych, choć niektórzy wiążą to sferą wewnętrzną, bo aktualizacja dotyczy osób, które deklarują odejście z KK (i nie tylko) to jak dla mnie sprawa na ingerencję państwa.

    • Borsuk
      6 września 2016 at 11:05

      Ale dlaczego kościół miałby mieć swobodę w robieniu wiernych w balona tylko w kwestiach stanowisk wewnętrznych i nie móc robić ich w balona w kwestii przynależności do kościoła?

      • b52t
        6 września 2016 at 12:46

        To co wewnętrzne, a tak widzę obsadzanie stanowisk w tych korporacjach i ich oddziałach, to wewnętrzne. (Przy czym odwołanie się do korporacji niech nie myli i kieruje na drogę zaskarżania uchwał). Wierny to klient, a nie udziałowiec.
        A To co dotyka osoby mało zainteresowane, a wciągnięte w to z woli rodziców, którzy zostali wciągnięcie przez swoich rodziców, etc., a nie pozwala im określać swojego stosunku do wewnątrz i na zewnętrz, to sfera, gdzie państwo może móc powiedzieć: stop! Coś jak naciągacze, którzy przychodzą z paczką i mówią, że to zamówione.

        • 6 września 2016 at 13:02

          Pytanie było może zaczepne, ale w sumie niegłupie :) Może wierny to nie udziałowiec — ale czy wierny to klient? Bo jako klient nie mogę zaskarżyć uchwały jakiejś tam spółki — ale jakbym miał akcję lub udział to już inna para kaloszy (przypominają mi się głośni swego czasu Bracia Jedamscy).

          • b52t
            6 września 2016 at 13:10

            Moim zdaniem wierny klient względem korporacji wyznaniowej jaką jest kościół, zbór, synagoga, cerkiew, meczet – całej tej struktury hierarchicznej (mniej czy bardziej). Ale wierny to udziałowiec wspólnoty religijnej. ;-)

  2. kf
    7 września 2016 at 11:51

    Wow, ta ustawa, dalej obowiązująca… :)
    Art. 4. ust. 2 2. Stanowisko Muftiego jest dożywotnie. Siedzibą jego jest m. Wilno
    Art. 34. (1) Podczas nabożeństwa w piątki każdego tygodnia oraz w dnie uroczystych świąt duchowni muzułmańscy odmawiać będą modlitwy za pomyślność Rzeczypospolitej i Jej Prezydenta, w dnie zaś świąt państwowych odprawią uroczyste nabożeństwo na intencję Rzeczypospolitej, Jej Prezydenta, Rządu i Wojska.
    Art. 48. Wykonanie ustawy niniejszej porucza się Ministrowi Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w porozumieniu z interesowanymi ministrami.

    • 7 września 2016 at 13:54

      Wilno, piękne miasto. Byłem bardzo dawno temu, dużo nie pamiętam :)

  3. Asz
    8 września 2016 at 08:11

    Zawsze zastanawiało mnie dlaczego kościoły i związki wyznaniowe nie działają na zasadzie prawa o stowarzyszeniach, albo w formie spółek prawa handlowego. Rozumiem zaszłości historyczne, ale można by to naprostować. [Chyba, że nie rozumiem istoty sprawy.] Wówczas i kontrola sądowa byłaby możliwa, i prawo cywilne działało, i władze wybierałoby się demokratycznie (lub głosując udziałami w drugim przypadku).

    • 8 września 2016 at 09:25

      Pewnie niektóre są stowarzyszeniami — czasem nielegalnymi — to zależy od ustroju.

      Zresztą kościół rzymski to jeszcze inna sprawa, bo ma tę swoją podwójną podmiotowość prawną (Stolica Apostolska, Kościół), a ustawa o stosunku państwa do KK to właściwie dodatek tylko (Kościół istniałby i bez ustawy czy konkordatu.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.