Czy zastosowanie funkcji rand w kodzie serwisu internetowego oznacza grę losową?

Tytuł nieco podchwytliwy, ale jeśli wgłębić się w istotę opisywanego dziś procesu okaże się, że faktycznie — w tym przypadku może się okazać, że sąd ustalił prowadzenie gry losowej poprzez wykazanie, że w kodzie serwisu internetowego użyto funkcji rand. Poza tym szukamy odpowiedzi na pytanie: na kim spoczywa ciężar dowodu w przypadku odmowy zapłaty ze względu na naruszenie postanowień umownych? (wyrok Sądu Okręgowego w Świdnicy z 15 kwietnia 2014 r., sygn. akt II Ca 132/14).


funkcja rand hazard

Czy zatem korzystanie z polecenia ‚fortune’ oznacza, że uprawiamy nielegalny komputerowy hazard? Na szczęście ustawa mówi nie tylko o wyniku zależnym „w szczególności od przypadku”, ale i o odpłatnym udziale w grze.


Pewien przedsiębiorca uruchomił serwis internetowy, w którym prowadzony był odpłatny konkurs. Użytkownicy dokonywali wpłat poprzez pośrednika, w umowie zawartej pomiędzy organizatorem konkursu a pośrednikiem zastrzeżono, że konkurs nie może być rozstrzygany przez losowanie (a to dla uniknięcia problemów z ustawą o grach hazardowych) — pod rygorem zawieszenia lub blokady konta.

Kilka dni później do pośrednika napisał programista, który napisał ów serwis i poinformował, że niezależnie od postanowień regulaminu zwycięzcy konkursu są wyłaniani przez losowanie. Dowodziło tego wykorzystywanie jest funkcji rand dla ustalenia wyników konkursu.

Pośrednik wystąpił do Ministerstwa Finansów o wydanie opinii czy działalność serwisu ma charakter loterii, jednak odmówiono odpowiedzi — albowiem tylko organizator ma uprawnienie do zwracania się z takim wnioskiem.
Po miesiącu w serwisie uzbierało się 9 tys. złotych, jednak z racji wątpliwości co do legalności podstaw działania serwisu pośrednik wyłączył konto, przez co przedsiębiorca nie miał możliwości przelania pieniędzy na swój rachunek.

Spór trafił do sądu, który w I instancji powództwo o zapłatę oddalił: powód powinien był korzystać z usług pośrednika w sposób zgodny z regulaminem, który jest elementem umowy (art. 384 kc). Regulamin usługi zakazywał korzystania z usługi w celu przyjmowania zapłaty z serwisów organizujących losowania, skoro zatem pośrednik powziął od programisty wiarygodną informację o użyciu funkcji rand dla ustalania wyników konkursu, miał prawo zastosować sankcje określone w dokumencie.
Co więcej zdaniem sądu to powód udowodnić (art. 6 kc) nie tylko fakt zawarcia umowy, ale i okoliczności dochowania jej warunków — w tym pozwalające na wykluczenie losowości w algorytmie konkursu.

Apelacja powoda okazała się skuteczna: owszem, ciężar dowodu co do zawarcia umowy spoczywa na powodzie, ale już obowiązek udowodnienia faktów uzasadniających odmowę spełnienia żądania — czyli naruszenia postanowień regulaminu — spoczywa na tym, kto odmawia zapłaty.

Nadto dowodem w sprawie nie mogły być kserokopie (?) korespondencji prowadzonej z informatykiem, bo kserokopię można uznać jako dokument, gdy zostanie poświadczona za zgodność z oryginałem (por. Kiedy wydruk ze strony internetowej to za mało (jako dowód w sądzie). Dowodem na stosowanie funkcji rand nie mogą być zeznania prezesa pozwanej spółki — bo spółka nie ma dostępu do kodu źródłowego serwisu — zaś sam informatyk nie został w sprawie nawet przesłuchany (!). Sąd całkowicie niezasadnie pominął dostarczone przez powoda protokoły kontroli dokonanej przez celników — która to kontrola nie wykazała naruszenia przepisów ustawy o grach hazardowych.

Stąd też zaskarżony wyrok został uchylony, sprawa wróciła do rozpoznania w I instancji — z dodatkową wskazówką, iż jeśli strony nie wykazują inicjatywy dowodowej, a nie sposób rozstrzygnąć sprawy bez oceny przez biegłego informatyka, to sąd powinien powołać go z urzędu, by jednoznacznie ocenić czy w serwisie prowadzona była loteria czy jednak nie.

Tytułem komentarza: nie wiem jaki był dalszy obrót sprawy, niemniej mam duże wątpliwości — niezależnie od tego czy zastosowanie funkcji rand prowadzi do uzyskania losowego wyniku — czy o elemencie gry losowej można mówić wyłącznie w oparciu o tego rodzaju przesłankę.

6
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Magic
Gość
Magic

Funkcja rand nie jest losowa tylko pseudolosowa.
Wyniki są deterministyczne tyle że udają losowość – wystarczająco dobrze dla pewnych zastosowań.
Dopiero użycie funkcji rand z funkcją seed pobierającą np czas z zegara systemowego daje wynik losowy.

Olgierd Rudak
Gość

Z tego wynika, że sąd troszkę dał się wkręcić — mam nadzieję, że biegły to wszystko później wyjaśnił :)

Borek
Gość
Borek

Losowanie z zegara to też nie jest losowanie – czas jest znany, wzór jest znany, wynik można przewidzieć. Żeby mówić o przypadku trzeba niestety wykorzystać mechanizm, który z gruntu nie może być nijak przewidziany, np. liczba monet które upadną rewersem do góry albo liczba rozpadów atomów uranu w ciągu sekundy.

Wszystkie programy, które generują niby losowe liczby wyłącznie na podstawie matematyki są tylko pseudolosowe.

Magic
Gość
Magic

Jak weźmiesz czas kliknięcia przez użytkownika – z dodatkowymi nieprzewidywalnymi opóźnieniami sieci – to można to uznać za losowe.
Ale sama funkcja rand losowa nie jest.
Jest jeszcze kwestia – gdzie ta funkcja była użyta- np. jeśli losujemy kolejność pytań – ale tak czy siak zadajemy wszystkie- to jaka to losowość?

Borek
Gość
Borek

No tak, jeśli zegar pełni tylko funkcje pomocniczą do określania innych zjawisk to już można mówić o prawdziwej losowości. ;)

Mike
Gość
Mike

Co prawda technicznie jest to pseudolosowe, ale dla potrzeb samego losowania jest to wystarczająco losowe moim skromnym zdaniem. To li tylko (i aż) kwestia zastosowanego algorytmu i długości seeda.

Acz dla potrzeb sądu zawsze można wykazać, że coś nie było wystarczająco losowe, aby można je za takie uznać. A i każdy biegły może to inaczej ocenić.