Czy właściciel konta „na słupa” odpowiada za przestępstwo wyrządzone przy użyciu tego rachunku?

Stare i dobre pytanie: jeśli założone „na słupa” konto bankowe posłużyło do popełnienia przestępstwa — czy nieszczęsny frajer może ponosić odpowiedzialność karną za tamto przestępstwo? (wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z 8 stycznia 2015 r., sygn. akt IX Ka 579/14).


konto bankowe na słupa odpowiedzialność karna

To nie jest bocian tegoroczny, niemniej zawsze można zagadnąć — ale bocian na słupie dobry na wszystko (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Mężczyzna założył rachunek bankowy na swoje nazwisko aby następnie udzielić — „w zamian za drobną opłatę” (500 złotych) — dostępu do konta nieznanej osobie (wraz z kartą płatniczą). Ów nieznajomy podmienił zdefiniowanych odbiorców w rachunku spółki — i nieopatrznie przelane tam 24 tys. rozpłynęły się…

Czyn dokonany przez „słupa” został zakwalifikowany jako pomocnictwo (art. 18 par. 3 kk) w popełnieniu przestępstwa oszustwa komputerowego (art. 287 par. 1 kk) w celu udaremnienia zaspokojenia wierzyciela (art. 300 par. 2 kk) w zbiegu z przestępstwem przeciwko ochronie informacji (art. 269b kk). Wobec sprawcy orzeczono 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, przepadek korzyści majątkowej (owe 500 złotych) oraz — co dużo mówi o osobie „słupa” — zobowiązano do powstrzymywania się od nadużywania alkoholu (art. 72 par. 1 pkt 5 kk).

Od wyroku apelował pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych (wspólników spółki, z której rachunku wyprowadzono pieniądze): jego zdaniem sąd powinien także nakazać „słupowi” zwrot kwoty 24 tys. złotych — bo gdyby nie jego pomocnictwo, nie doszłoby do lewego przelewu z konta firmy.

Sąd II instancji apelację oddalił: ponieważ oskarżony nie wiedział o celu w jakim został poproszony o założenie konta, nie może ponosić odpowiedzialności za dalsze przestępcze użycie rachunku bankowego. Wspólnicy nie zostali pokrzywdzeni działaniem oskarżonego — szkodę wyrządził im sprawca przestępstwa podmiany rachunków bankowych, temu akurat „słup” nie jest winien.
Zgromadzone dowody wskazują, że sprawca mógł co najwyżej przypuszczać, że konto bankowe będzie wykorzystane do utrudnienia lub nawet udaremnienia zaspokojenia jakiegoś wierzyciela, stąd mógł zostać uznany winnym pomocnictwa przestępstwa określonego w art. 300 par. 2 kk — ale przewidywać takiego rozwoju zdarzeń nie mógł, zatem nie sposób uznać go winnym popełnienia samego przestępstwa.

Oznacza to, iż między działaniem „słupa” a wyrządzoną szkodą brak jest adekwatnego związku przyczynowego, zatem nie można żądać od niego zwrotu pieniędzy zagarniętych przez inną osobę. Odpowiedzialności tej na pewno nie można wywodzić z faktu, że pieniądze z przestępstwa trafiły na rachunek bankowy założony na jego nazwisko — niezależnie od tego, że bezprawnym było udzielenie innej osobie dostępu do rachunku, to „słup” nie ma obowiązku zwracania przepuszczonych środków.

Co więcej na oskarżonego nie można było także nałożyć obowiązku zwrotu (na podstawie art. 45 kk i art. 46 kk) tej części pieniędzy, która nadal znajdowała się na feralnym koncie: uproszczony tryb zwrotu w procesie karnym nie może dotyczyć oskarżonego, ponieważ pieniądze nie pochodzą z przestępstwa, które popełniłby oskarżony. Pokrzywdzonym przysługuje natomiast możliwość żądania zwrotu tej kwoty w postępowaniu cywilnym, a roszczenie będzie zabezpieczone (art. 294 par. 1 kpk).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

26 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze