Czy prezes spółki może być na fakturze za usługi — i na wynagrodzeniu za zarządzanie?

Kwestia wynagradzania członków zarządów spółek to problem spędzający sen z powiek księgowym i doradcom podatkowym. Często spotykany model polega na ustaleniu odrębnego wynagrodzenia prezesa zarządu za zarządzanie oraz zawarci przez spółkę dodatkowej umowy na świadczenie innego rodzaju usług — unikalnych ze względu na kompetencje kontrahenta (równocześnie członka zarządu) oraz odmiennych od czynności zarządczych. Czy jednak prezes spółki na fakturze za usługi świadczone na rzecz spółki nie budzi wątpliwości organów skarbowych? (wyrok NSA z 14 grudnia 2016 r., I FSK 742/15).

Urząd skarbowy uznał, że spółka bezpodstawnie odliczyła podatek naliczony z faktur wystawionych przez jej prezesa, który w ramach prowadzonej działalności gospodarczej świadczył usługi doradztwa technicznego. Zdaniem fiskusa usługi świadczone przez prezesa na podstawie faktury były tożsame z czynnościami podejmowanymi w ramach funkcji prezesa zarządu spółki (gdzie był zatrudniony na umowę o pracę), a na pewno sposób udokumentowania nie pozwalał na rozdzielenie obowiązków w ramach czynności zarządczych i usług doradztwa technicznego. Spółka nie wykazała także przyczyn, dla których jej prezes miałby prowadzić jej sprawy na podstawie dwóch różnych tytułów.

Sprawa trafiła do WSA, który skargę oddalił: ogólna informacja na fakturze „usługi doradztwa technicznego” istotnie uniemożliwiają ocenę podstawy rozliczenia, zarazem czynności podejmowane przez członka zarządu na podstawie odrębnej umowy o współpracy nie mogły być podstawą do odliczenia podatku (wyrok WSA w Gdańsku z 28 października 2014 r., SA/Gd 1128/14).

NSA nie znalazł podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej spółki: zakwestionowane usługi nie zostały wykonane w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, lecz przez zarząd spółki, którego członkiem była ta sama osoba. Nie można przy tym powoływać się na fakt, iż te same faktury nie zostały podważone przez urząd skarbowy podczas kontroli prowadzonej w przedsiębiorstwie prowadzonym przez prezesa (a protokół z tej kontroli nie jest ważniejszy od innych ustaleń organu podatkowego). Skoro wystawione faktury dotyczą czynności wykonywanych przez prezesa na umowę o pracę, prawidłowo ustalono, iż nie odpowiadają one realnym zdarzeniom gospodarczym, nie mogą być zatem podstawą do odliczenia wykazanego podatku.

Gwarancją prawidłowości rozliczeń nie może być też domniemanie prawidłowości i rzetelności prowadzonych przez spółkę ksiąg — a to właśnie przez to, że w postępowaniu wykazano nieprawidłowości. Organ skarbowy nie ma obowiązku odrębnie obalać mocy dowodowej rejestrów spółki, albowiem podważenie prawidłowości zafakturowania poniesionych kosztów w postępowaniu jednostkowym jest wystarczające.

Reasumując: z uzasadnienia wyroku nie sposób wnioskować, aby kluczowy dla oceny dokonanej przez fiskusa zaważył fakt, że prezes zarządu był zatrudniony na umowie o pracę — przez co można byłoby próbować sprowadzać spór do klasycznego tematu „faktura+etat”. Niewątpliwie w udowodnieniu racji spółki przeszkodził brak udokumentowania usług świadczonych w ramach umowy o współpracy.
Reszta jest klasyczną gdybologią.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

5 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
5
0
komentarze są tam :-)x