Czy przedsiębiorca odpowiada za informację prasową wprowadzającą w błąd konsumentów?

Prowadząc działalność reklamową i promocyjną przedsiębiorcy narażeni są na wiele pułapek — w tym pułapkę, którą na własny użytek nazywam „urzędniczeniem”. Czy zatem przedsiębiorca może przepisywać w swoich materiałach marketingowych opinie przeczytane w dokumentach urzędowych, np. raportach UOKiK? Czy może zachwalać swoją działalność jako nadzwyczajną — bo zgodną z prawem? Czy wreszcie informacja prasowa, która wprowadza w błąd, może być traktowana jako nieuczciwa praktyka rynkowa — czy też notka PR nie jest reklamą? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 2 lutego 2017 r., sygn. akt VI ACa 1811/15)


informacja prasowa wprowadza błąd

Nie chcę wprowadzać w błąd P.T. Czytelników — wrocławski „Manhattan” wygląda już całkowicie inaczej (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


UOKiK nałożył na firmę pożyczkową 484 tys. złotych kary za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów — działania marketingowe przedsiębiorcy polegające na:

  • rozpowszechnianiu nieprawdziwej informacji prasowej, że w raporcie UOKiK po kontroli przedsiębiorców udzielających kredytów konsumenckich uznano umowy przedsiębiorcy za jedne z najlepszych na rynku kredytów konsumenckich, a ich cechą jest „przejrzystość, brak jakichkolwiek gwiazdek, czytelna informacja o całkowitej kwocie pożyczki” — co stanowi nieuczciwą praktykę rynkową polegającą na stosowaniu praktyki sprzecznej z dobrymi obyczajami, która istotnie zniekształca lub może zniekształcać zachowanie przeciętnego konsumenta oraz rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, które mogą powodować podjęcie przez konsumenta decyzji o zawarciu umowy (art. 5 ust. 1 i 2 pkt 1 w zw. z art. 4 ust. 1 i 2 upnpr);
  • prezentowaniu w reklamach uprawnienia do odstąpienia od umowy o kredyt konsumencki w terminie 14 dni od jej zawarcia jako cechę wyróżniającą ofert kredytodawcy — co stanowi nieuczciwą praktykę rynkową polegającą na prezentowaniu uprawnień przysługujących konsumentom z mocy prawa, jako cechy wyróżniającej ofertę przedsiębiorcy (art. 7 ust. 1 pkt 10 upnpr).

Badając odwołanie od decyzji sąd, że nie można mieć wątpliwości, że informacja prasowa jest materiałem reklamowym i marketingowym — definicja praktyki rynkowej obejmuje m.in. każde oświadczenie przedsiębiorcy, informację handlową, a zwłaszcza reklamę i marketing, które bezpośrednio promują usługi przedsiębiorcy (art. 2 pkt 4 upnpr). Skoro zatem notatka prasowa zawierała logo pożyczkodawcy oraz pozytywny przekaz dotyczący jego działalności, to stanowiła przejaw działania marketingowego promującego pożyczki. Nie ma też znaczenia, że notatkę prasową przygotowała agencja PR.

Wypowiedzi o charakterze reklamowym korzystają z gwarancji wolności słowa, zatem firma pożyczkowa miała prawo rozpowszechniać informacje o badaniu przeprowadzonym przez UOKiK — aczkolwiek w taki sposób, by konsument będący odbiorcą przekazu marketingowego miał wiedzę, które elementy przekazu są zaczerpnięte z raportu, a których źródłem jest przedsiębiorca. Stąd publikowanie informacji — choćby opartych, ale oderwanych od treści urzędowego raportu — może być zakwestionowane jako nieuczciwa praktyka rynkowa.

Stąd też rozsyłane przez firmę informacje mogą podlegać ocenie pod kątem naruszenia przepisów o ochronie konsumentów przed nieuczciwą reklamą. Niezależnie zatem od tego, że raport UOKiK poświęcony rynkowi kredytów konsumenckich z 2012 r. jest co do zasady dla przedsiębiorcy korzystny — pada m.in. sformułowanie o „najbardziej pro konsumenckich rozwiązaniach” — powód miał prawo pisać w notatce prasowej, iż może „chwalić się swoimi umowami”, nieuzasadniona jednak była opinia, iż umowy stosowane przez przedsiębiorcę są jednymi z najlepszych na rynku. Nieuczciwe powołanie się na autorytet UOKiK powoduje, że przeciętny konsument może powziąć przekonanie, że urząd rekomenduje konkretne produkty.

art. 2 pkt 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym
Ilekroć w ustawie jest mowa o: (…) praktykach rynkowych — rozumie się przez to działanie lub zaniechanie przedsiębiorcy, sposób postępowania, oświadczenie lub informację handlową, w szczególności reklamę i marketing, bezpośrednio związane z promocją lub nabyciem produktu przez konsumenta;

Nieuprawnione było także reklamowanie udzielanych kredytów jako wyjątkowych pod względem możliwości odstąpienia od umowy — uprawnienie takie wynika z art. 53 ustawy o kredycie konsumenckim, zatem kredytodawcy nie wolno reklamować tej „funkcjonalności” jako cechy szczególnej dla jego oferty.

Co ciekawe podobne założenia pozwoliły sądom na przyjęcie różnego zakresu odpowiedzialności: w I instancji dostrzeżono, że pożyczkodawca od początku współpracował z UOKiK, proponował opublikowanie w prasie sprostowania (na własny koszt), co mogłoby oznaczać prawidłowe usunięcie skutków zarzucanych nieuczciwych praktyk rynkowych, zatem 484 tys. złotych kary było sankcją nadmierną — zdecydowano więc o odstąpieniu od ukarania.

Natomiast sąd II instancji — wychodząc z założenia, że nałożona kara oraz jej wysokość powinny zależeć od stopnia bezprawności nieuczciwej praktyki w zakresie reklamy, a także jej szkodliwości oraz uzyskanych przez pożyczkodawcę korzyści — podniósł argument prewencyjnego oddziaływania kary, zatem ostatecznie wysokość kary wynosi 30 tys. złotych.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

9 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze